Awatar implicite

Oftop

implicite 4709

W związku z tym, że w związku z upałami wszystkim się nam w głowach poprzewracało, będę bardzo wdzięczny o ustosunkowanie się w związku jak w tytule. Pozdrawiam wszystkich fotografistów.



Wstęp do wątpienia

Odpowiedzi 4709

Awatar bavarsky
bavarsky

implicite napisał(a):
Jeżeli ta cywilizacja kiedyś padnie to nie wskutek przyrodzonej podłości gatunku homo sapiens, ale jego niechęci do słowa mówionego i pisanego.


Jeden z teoretyków broni masowej zagłady, stwierdził że strategiczne głowice nuklearne o mocy poniżej 100 kt, są mało humanitarne.
Dlatego, podstawowe sowieckie i amerykańskie mają od 1 do 8 Mt.
Jednocześnie aglomeracje miejskie powyżej 3 mln, będą równane 3-4 głowicami o mocy 3-5 Mt każda.

Rzecz w tym, że ta cywilizacja w sumie niczym nie różni się od zaszłych. W dalszym ciągu występuje ten sam schemat. Jest kasta rządząca, posiadająca wiedzę lub nie i... cała reszta, tj; zarówno wiedząca, jak i roślinna.
To że warzywa korzystają z dobrodziejstw IT, daje jedynie implikację do tego jak ze sobą skończymy?

I czy na pewno może się to stać przez brak potrzeby książki?

Post był edytowany 2012-07-18 15:24:32

Awatar implicite
implicite

Bądźmy subtelni i precyzyjni, napisałem "ta" cywilizacja. Kwantyfikator ogólny faktycznie się odnosił do homo, ale szczegółowy do cywilizacji. Innymi słowy - tłumacząc już mą myśl łopatologicznie - ta konkretna cywilizacja może paść z wymienionego przeze mnie powodu.



Wstęp do wątpienia
Awatar hobbes
hobbes

implicite napisał(a):
Ale nawet oni nie mieli aż tak rozwiniętej 'kultury' obrazkowej. Dlatego łatwiej im było paść z innego powodu. Pamiętaj, że pisałem o konkretnej cywilizacji, a nie o cywilizacji jako takiej.


No, homo sapiens sapiens, to homo sapiens sapiens.. chociaż fakt, dzisiaj mało który już sapiens..

Awatar implicite
implicite

Ale nawet oni nie mieli aż tak rozwiniętej "kultury" obrazkowej. Dlatego łatwiej im było paść z innego powodu. Pamiętaj, że pisałem o konkretnej cywilizacji, a nie o cywilizacji jako takiej.



Wstęp do wątpienia
Awatar hobbes
hobbes

implicite napisał(a):
.. Jeżeli ta cywilizacja kiedyś padnie to nie wskutek przyrodzonej podłości gatunku homo sapiens, ale jego niechęci do słowa mówionego i pisanego.


Myślisz, że Rzymianie czy Grecy byli tacy oczytani.. nie mówiąc już o Persach, czy za przeproszeniem Aztekach?

Awatar rbit9n
rbit9n

e tam, kilka lat temu Kazimierz S. w piosence T.R.W.A. (z płyty knż LMDLM) zauważył, że wystarczą dwa słowa podstawowe.

aha, i boś się zdradził, żeś kinomaniak marny, to polecę Ci 451 stopni Fahrenheita, zwłaszcza film działa na umysł, mimo że ciutkę-kapkę odbiega od książki.

ja wczoraj natomiast oglądałem drużynę A, tę nową - kinową. jak dla mnie totalna bomba!

Post był edytowany 2012-07-18 14:05:37

Awatar implicite
implicite

Liczy. Ja dzisiaj tokarkę obsługuje zdalnie, więc odwijanie bułki z papieru było napisane nieco na wyrost. Zara se odgrzeję schabowego.

A pamiętam jak w poprzedniej robocie przychodziłem pierwszy i nastawiałem Dwójkę. Towarzystwo wytrzymywało do 9.30 czyli do powieści. Godne uwagi, że potrafili znieść nawet arie, ale powieść dźwiękowa była już ponad ich wytrzymałość. I to pomimo, że jej nie słuchali! Jeżeli ta cywilizacja kiedyś padnie to nie wskutek przyrodzonej podłości gatunku homo sapiens, ale jego niechęci do słowa mówionego i pisanego.



Wstęp do wątpienia
Awatar rbit9n
rbit9n

implicite napisał:
Nie zazdrość. Koleżanki obsługujące sąsiednie tokarki preferują radio, którego muzykozbiór się ogranicza do 30 piosenek. Można by pomyśleć, że więcej nie powstało.

Chleb ze smalcem! Pora odwinąć z papieru trzecie śniadanie.

zrób dywersję, jak pójdą przypudrować noski, czy coś innego, i przestaw radioprijomnik na czwarty program PR. akurat teraz powinni puszczać najlepsze hity dub-stepu. ja na przykład po roku słuchania tego gatunku, zaczynam odróżniać wiertarkę od kątówki, uderzanie w kaloryfer od zepsutej stacji dysków do szesnastobitowego atari. ba! jak mam dobry humor, to nawet wyłowię z tego linię melodyczną.

ja właśnie zjadłem trzy bułki na pierwsze śniadanie, ale bez smalcu, bo wyszedł, też się liczy?

Awatar implicite
implicite

Nie zazdrość. Koleżanki obsługujące sąsiednie tokarki preferują radio, którego muzykozbiór się ogranicza do 30 piosenek. Można by pomyśleć, że więcej nie powstało.

Chleb ze smalcem! Pora odwinąć z papieru trzecie śniadanie.

Post był edytowany 2012-07-18 13:41:05



Wstęp do wątpienia
Awatar rbit9n
rbit9n

implicite napisał:
Nie słucham. Może dlatego, że w tym czasie obsługuję tokarkę w fabryce. [...]

to zazdroszczę. ja czasem wyjdę przed folwark, posłucham odgłosu pracy silnika traktora. ale najczęściej słucham i pytam sam siebie, niczym pani od polskiego: "co poeta miał na myśli". i dochodzę do wniosku, że chyba chleb ze smalcem.

Awatar implicite
implicite

Nie słucham. Może dlatego, że w tym czasie obsługuję tokarkę w fabryce. Ale pamiętam brawurowe czytanie przez Macieja Stuhra Ferdydurke. Ale to był wyjątek.

"Młodzieńcze! Jeżeli kiedykolwiek pogrążysz się w megalomanii, wszystko będzie dla ciebie stracone. Niechaj kształtują cię najzłośliwsze sądy współczesnych. Wysoko ceń ludzką bezwzględność. Jedynie w surowej szkole wychodzi się na człowieka" (Irzykowski)



Wstęp do wątpienia
Awatar rbit9n
rbit9n

też tak macie, że jak słuchacie w trujce powieści w wydaniu dźwiękowym, odechciewa Wam się czytać?

Awatar implicite
implicite

Wygląda na to, że 14 pokolenie lisa nie podwija ogona. Jest to niewątpliwie postęp w porównaniu do przodka.



Wstęp do wątpienia
Awatar bavarsky
bavarsky

A ty Towarzyszu, nie pijesz chyba metyla?
Elektryczne gitary - Głowy Lenina

I jak to szło? Koniak, to alkohol klasy robotniczej pity przez ich przedstawicieli.

Ogłosić muszę to kiedyś! Wynalazłem substytut dla -białych myszek-, a priori mego delirium tremens; ot Tawarisz Lenin! Tylko on potrafi podnieść klasę robotniczą na wyżyny sedesu!

Post był edytowany 2012-07-15 09:44:55

Awatar orwo
orwo

implicite napisał(a):
Jest na to jakaś rada?


dwa lata temu pozbyłem się windowsa raz na zawsze, nie żałuję.

Awatar MartaW
MartaW

implicite napisał(a):
Tak, domyśliłem się że zachodzi konflikt interesów. Wygląda na to, że po prostu niewłaściwie zainstalowałem tego na D:

Jest na to jakaś rada?


Jest parę.
Nie bez trudności.
Wariantowo.
Zależnie od tego, co tam masz.
Zadzwoń.



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Awatar implicite
implicite

Tak, domyśliłem się że zachodzi konflikt interesów. Wygląda na to, że po prostu niewłaściwie zainstalowałem tego na D:

Jest na to jakaś rada?



Wstęp do wątpienia
Awatar MartaW
MartaW

implicite napisał:
Więc tak.
Komputer jest wyposażony w dwa systemy operacyjne XP. Jeden się znajduje na dysku C, a drugi na dysku D. Z poziomu dysku D chcę sformatować dysk C. Czynię to klikając prawym myszki i wybierając opcję formatuj. Komputer posłusznie wykonuje zadaną czynność, jednak gdy się zbliża ku finiszowi, informuje mnie, że nie może dokończyć operacji. I wszystko jest jak wcześniej.

Jak mogę go zmusić, żeby czynił swoją powinność? A może powinienem jakoś specjalnie poprosić?

Najprawdopodobniej podczas instalacji tego na D: instalator miał w polu widzenia ten na C: i dlatego ten na D: używa kawałka tego na C:
W konsekwencji ten na D: nie sformatuje Ci tego na C: żeby nie podcinać gałęzi, na której siedzi.



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Awatar implicite
implicite

Więc tak.
Komputer jest wyposażony w dwa systemy operacyjne XP. Jeden się znajduje na dysku C, a drugi na dysku D. Z poziomu dysku D chcę sformatować dysk C. Czynię to klikając prawym myszki i wybierając opcję formatuj. Komputer posłusznie wykonuje zadaną czynność, jednak gdy się zbliża ku finiszowi, informuje mnie, że nie może dokończyć operacji. I wszystko jest jak wcześniej.

Jak mogę go zmusić, żeby czynił swoją powinność? A może powinienem jakoś specjalnie poprosić?



Wstęp do wątpienia
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.