Awatar implicite

Oftop

implicite 4709

W związku z tym, że w związku z upałami wszystkim się nam w głowach poprzewracało, będę bardzo wdzięczny o ustosunkowanie się w związku jak w tytule. Pozdrawiam wszystkich fotografistów.



Wstęp do wątpienia

Odpowiedzi 4709

Awatar janus
janus

Może.
Ale ja myślałem, że on mieszkał tyyylkooo we Lwooowji..

Awatar hobbes
hobbes

janus napisał(a):
[..]
Ale chyba nawet we Lwowie nie pamiętają już dziś Mikolascha, ja przynajmniej nie odnalazłem tam żadnych jego śladów.


Jeśli nie we Lwowie, to może we.. Wrocławiu?

Awatar janus
janus

Czy mignęła Ci może gdzieś "Moja technika olejna i bromoolejna" Mikolascha?
Swego czasu łudziłem się, że ta książka jest do dostania, bo bardzo mnie postać autora interesowała.
Ale chyba nawet we Lwowie nie pamiętają już dziś Mikolascha, ja przynajmniej nie odnalazłem tam żadnych jego śladów.

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

bavarsky napisał(a):
Od tygodnia zbieram materiały do mojego debiutu w artykule


No to czekamy na publikacje w AT w dziale "Felieton".

Awatar Gata
Gata

fajnymi tematami się zajmujesz lubię ludzi z pasją

Awatar bavarsky
bavarsky

Od tygodnia zbieram materiały do mojego debiutu w artykule dotyczącym dr Henryka Mikolascha - pioniera polskiej fotografii przyrodniczej.
W swoim artykule pt. "Łowy fotograficzne na brodźca" [w:] "Fotograf Polski", Warszawa, nr. 6/1930 opisuje wartko i z humorem o "polowaniu" na ptaszka, w pięknym otoczeniu łąk nad Prutem.
"Jest to opowieść o ruchliwym, płochym ptaku, który miał swoje ulubione miejsce drzemki nad rzeką."

I tak maskując dużą kamerę jeszcze większym tekturowym pudłem, kunsztownie przyozdobionym trawą , gałęziami, mchem i żwirem, przez kilka tygodni!!! przyzwyczajał ptaka do tej konstrukcji, początkowo z odległości 10 metrów, a potem coraz bliżej, aż do półtora metra.
Według jego słów najtrudniej było ptaka oswoić z jego własnym odbiciem w soczewce aparatu ale i z tym zjawiskiem się z czasem pogodził i wracał, już bez popłochu na poprzednie miejsce popołudniowej drzemki.

I teraz jest najlepsze... Po tych wstępnych zabiegach przystąpił Mikolasch do właściwych przygotowań. Założył kasetę, nastawił migawkę na 1/25 sek, połączył z wyzwalaczem z drena kauczukowego 40-metrowej długości [sic!], zakończonego gruszką, i czekał ów godzinami na przylot "wybrańca".

I teraz oddaję głos autorowi: "Z pół godziny ptak przybiera coraz inne pozy, a nie potrzebną "z profilu". Wreszcie udaje mi się chwycić moment profilowy, z całych sił oburącz naciskam na zbiornik (migawki), słuchowo nie zdaję sobie sprawy, czy migawka zadziałała, ale poucza mnie o tym niedwuznacznie ruch modela, który jak piorunem rażony zrywa się z okrzykiem trwogi... i zataczając kręgi... ginie mi z oczu... Viktoria!"

Z mocno bijącym sercem wywołuje autor negatyw w ciemni i okazuje się, że "pięknie zaznaczony na negatywie ptak białobrzuszny... był bez głowy.
"Okazało się że przewód elastycznego kauczuku długości 40 metrów, to kanalik długi i rozciągliwy... W chwili, gdy naciskałem zbiornik, główka odwrócona była ku obiektywowi profilem, zanim jednak prąd powietrza ściśniętego dotarł do mechanizmu migawki, ptak zwrócił się tyłem głowy..."

CDN.

Pozdr.
Marcin

Awatar implicite
implicite

Przypominam sobie nauczyciela informatyki ze studiów, wielbiciela Linuxa, który subtelnym kopem w obudowę zwykł demonstrować poprawne zamykanie systemu operacyjnego Windows.



Wstęp do wątpienia
Awatar orwo
orwo

hobbes napisał(a):
skończ z windowsami...


popieram, i dodam: czym prędzej

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

implicite napisał(a):
za czasów starego dobrego XP.


A ja cały czas jadę na tej operacji

Awatar implicite
implicite

DAAD napisał:
Jacku wyłącz automatyczne formatowanie dokumentu.

Znalazłem odpowiednią opcję. Już nie muszę kombinować z wklejaniem nowych tekstów w stare dokumenty, napisane jeszcze za czasów starego dobrego XP.



Wstęp do wątpienia
Awatar bavarsky
bavarsky



Aleksander Orłowski "Na pobojowisku - Ranny kirasjer".

Wczoraj minęło 200-lecie jednej z najkrawaszych bitew w historii wojen. Batalii pod Borodino.

Awatar DAAD
DAAD

Jacku wyłącz automatyczne formatowanie dokumentu.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar hobbes
hobbes

skończ z windowsami...

Awatar implicite
implicite

Pieprzony Word w Windzie 7. Wydaje mu się, że lepiej ode mnie wie o co mi chodzi, za co go nienawidzę.

Chcę zrobić akapit. W normalnym programie enter robi mi "twarde" zakończenie wersu, a tabulator pożądane wcięcie. Czasami można się obyć bez tabulatora, ponieważ dokument "uczy" się zwyczajów użytkownika i samo wciśnięcie enteru wystarczy do twardego zakończenia wersu i zrobienia wcięcia.

W dokumencie na którym pracuję enter robi mi odstęp o jeden wers, czego akurat nie potrzebuję. Czy ktoś wie jak to zmienić?



Wstęp do wątpienia
Awatar implicite
implicite

marctwain napisał:
a co zostanie to na allegro, do 'elektroniki' tam wszystko już jest.

Zauważylim. Allegro się wpisuje w tę samą paranoiczną logikę, która zmusza firmy do wykazania się działaniem lub przynajmniej pozorowaniem działania: postępem jest już sama zmiana, niekoniecznie na lepsze.



Wstęp do wątpienia
Awatar marctwain
marctwain

Najwyżej będziesz wodę na herbatę gotował w nim.
ps.
a co zostanie to na allegro, do "elektroniki" tam wszystko już jest.

Post był edytowany 2012-09-05 09:58:43

Awatar implicite
implicite

Kompinierki som, dzięki. Obmacałem dziada szczegółowo, ale nigdzie ani śladu filtera. Tylko że nie uwzględniałem faktu, że trzeba go nie macać, ale rozkręcać. Sprawdzę trop. Obym tylko nie wymontował przez przypadek procesora.



Wstęp do wątpienia
Awatar marctwain
marctwain

Patrz wyżej, po kształcie szukaj. Kompinerki podrzucić moge.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.