Awatar implicite

Oftop

implicite 4709

W związku z tym, że w związku z upałami wszystkim się nam w głowach poprzewracało, będę bardzo wdzięczny o ustosunkowanie się w związku jak w tytule. Pozdrawiam wszystkich fotografistów.



Wstęp do wątpienia

Odpowiedzi 4709

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

RagnarokIII napisał(a):
Urządzony na szybko kącik ATeisty w nowym mieszkaniu:


Biorę się teraz za resztę mieszkania, do napisania wkrótce
Pozdrawiam!


Uważaj! uważaj! od świecy zapali się firanka...



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

Te aparaty bywają w okresowym użyciu więc nie są to typowe półkowniki.
Pentacon już w torbie a na jego miejscu stoi jeszcze jeden box.
Minolta też w torbie a na jej miejscu jest pnąca roślina.
Dobra, muszę kończyć pokój córki, bo przedszkole zamykają o 17

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

Urządzony na szybko kącik ATeisty w nowym mieszkaniu:


Biorę się teraz za resztę mieszkania, do napisania wkrótce
Pozdrawiam!

Awatar sej
sej

Podpierając się analogiami, wnet zejdziemy na manowce.
Do porozumienia się, człowiek nie potrzebuje żadnych liter,
w żadnym alfabecie. Powrót do piktogramów to udowadnia.
Chodzi mi raczej o poziom i precyzję dialogu.
Co do istoty muzyki, uważam , że jest sekwencją informacji
która dotyka nieco innej wrażliwości - niż czyni to sekwencja słów.

Awatar janus
janus

Andrzeju, zareczam Ci, ze alfabet, ktory dysponuje - dajmy na to - dziesiecioma literami bedzie nie mniej efektywny niz alfabet, ktory ma liter kilkadziesiat. I nie jest to domniemanie, a fakt.

Jezyk angielski posiada zdecydowanie wieksza ilosc slow niz jezyk polski. Czy jestesmy z tego powodu gorzej rozwinieci intelektualnie lub mniej zdolni do opisania naszej rzeczywistosci niz Anglicy? Z pewnoscia nie.

Poza tym tresc muzyczna ksztaltuje sie inaczej niz tresc jezykowa. Chocby z tego powodu muzyka nie moze byc traktowana tak, jakby byla mowa i miala za zadanie przekazac okreslona informacje.

Kolejna roznica polega na tym, ze nawet najbardziej minimalistyczna melodyka i harmonia jest na kazdym etapie rozwoju danej kultury tworem calkowitym i skonczonym. Niczego jej nie brakuje.

Post był edytowany 2012-12-12 22:23:13

Awatar sej
sej

janus napisał


Aha. Czy korzystanie z osmiu dzwiekow zamiast czterech zwieksza szanse na dobra muzyke?


A gdybym Tobie Marcinku zabrał połowę alfabetu?
Jak mi odpiszesz, nie pogrążając się w bełkocie?

Awatar Jacot
Jacot

jac123 napisał(a):
Co zaś do muzyki góralskiej to tacy bacowie na letnim wypasie też byli dość samotni (nie licząc towarzyszących im owieczek), co zresztą przebija się w przedmiotowej tematyce owych pieśni.
Np. 'wysedł Jose łączke kosić, słonko świeciło, przyszło do mnie z jagodami dziewce aż miło ...'.


Nie da się nie zauwazyc w tym miejscu, ze ta piosenka jako zywo nie ma nic wspolnego z goralami, przynajmniej nie z tymi podtatrzanskimi, z którymi zwyklo sie kojarzyc bacow, Janosikow itede.

Awatar janus
janus

To zrozumiale, ze byloby fajniej, gdyby szanty wziely sie z Afryki, tak jak cala reszta dobrej muzy. Ale ja osobiscie nie lykam tej teorii. Szanty jada mi na kilometr filozofia bialej rasy, panow, ktorych mami widmo zlupienia nowego ladu.
Caly ten etos pijanego bojownika zywiolow w polaczeniu z liryzmem, naszpikowanym terminologia marynistyczna i schematyczna melodyka, jest dla mnie jedynie groteskowy.
Przepraszam, mam nadzieje, ze nie urazilem wlasnie zadnego zeglarza.

Awatar implicite
implicite

janus napisał:
Brak kobiet na dluzsza mete niestety niczym dobrym skutkowac nie moze*. Takie sa odwieczne prawa natury.


* Wyjatek stanowia mnisi z Solesmes.

Sztuką skutkuje. Mężczyzna nasycony to mężczyzna nietwórczy. Mnisi z Solesmes stanowią tutaj typowy przykład.

Niektórzy mogą w tej tezie znaleźć usprawiedliwienie dla swoich marnych zdjęć, ale na to już nic nie poradzę.



Wstęp do wątpienia
Awatar jac123
jac123

janus napisał(a):
...
Jacku, ja sobie zdaje sprawe, ze szanty jako gatunek nie powstaly w Trojmiescie.
Lubie rozne folklory, byle prawdziwe.
Szanty zrodzily sie w sytuacji dlugotrwalego wyizolowania grupy mezczyzn. Brak kobiet na dluzsza mete niestety niczym dobrym skutkowac nie moze*. Takie sa odwieczne prawa natury.


No z tym "długotrwałym" to nie przesadzajmy, parę miesięcy nie jest aż tak długo, owszem czasem było i parę lat.
Ale, ale te kraje wyspiarskie - celtyckie, które podałem przykładowo to nie wszystko. Bowiem, jako drugie źródło szant podaje się m.in. też Karaiby, a raczej ludność murzyńską i tzw pieśni płaczu/niedoli oraz formę "call-and-response" (podobnie jak jazz). Troszkę więc to bardziej skomplikowane niźli wyizolowanie paru chłopów na łódce.
Co zaś do muzyki góralskiej to tacy bacowie na letnim wypasie też byli dość samotni (nie licząc towarzyszących im owieczek), co zresztą przebija się w przedmiotowej tematyce owych pieśni.
Np. "wysedł Jose łączke kosić, słonko świeciło, przyszło do mnie z jagodami dziewce aż miło ...".



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar janus
janus

Ue kurde, Piotrusiu, to trzeba bylo tak od razu, ze soli dodajesz, a nie moli.
Soli tez dodaje, zwlaszcza, kiedy lekkie stukniecie jajem oznajmia mi, czym skorupka za mlodu nasiakla.

Za link do Merlina dziekuje, juz do nich napisalem, zeby napisali, czy sa napisy.

Szczerze mowiac, myslalem, ze Ravi Shankar zmarl juz bardzo dawno temu.
Tez lubie posluchac, imaginujac sobie gaj drzew mango.

***

Andrzeju, mozesz bylem zbyt dyplomatyczny.
Muzyke goralska nie tylko szanuje, lecz wrecz i lubie.
Wiem, jestem w mniejszosci, nie szkodzi.

Aha. Czy korzystanie z osmiu dzwiekow zamiast czterech zwieksza szanse na dobra muzyke?

***

Jacku, ja sobie zdaje sprawe, ze szanty jako gatunek nie powstaly w Trojmiescie.
Lubie rozne folklory, byle prawdziwe.
Szanty zrodzily sie w sytuacji dlugotrwalego wyizolowania grupy mezczyzn. Brak kobiet na dluzsza mete niestety niczym dobrym skutkowac nie moze*. Takie sa odwieczne prawa natury.


* Wyjatek stanowia mnisi z Solesmes.

PS: Nie oszukujmy sie. Ravi Shankar to byl pop. Prawdziwi mistrzowie graja na vinie, nie na sitarze.
Pierwsze trzy minuty mozna sobie darowac, ale potem...
:-)

Post był edytowany 2012-12-12 18:09:07

Awatar DAAD
DAAD

jac123 napisał(a):
Szanty wychodzą trochę dalej niż za naszą przaśną miedzę ....


Teraz już wiem dlaczego Cię lubię.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar jac123
jac123

janus napisał(a):
Ja akurat muzyke goralska szanuje, bo laczy nas z kultura Karpat.
Fuksem sie udalo, ze taki karpacki lacznik sie u nas zachowal.
Inaczej poza mazurki bysmy na krok nie wyszli.

Szanty wychodzą trochę dalej niż za naszą przaśną miedzę ...
Bezpośrednio wywodzą się z dawnych ludowych melodii Irlandii, Anglii, Szkocji ...



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar implicite
implicite

rbit9n napisał:
no i co ja widzę, Ravi Shankar też odszedł do krainy wiecznych łowów.

Ja z kolei ulubiłem sobie jego wspólną płytę z Philipem Glassem. Ulubiłem sobie też kiedyś płytę jego utalentowanej córki. Pierwszą.



Wstęp do wątpienia
Awatar rbit9n
rbit9n

no i co ja widzę, Ravi Shankar też odszedł do krainy wiecznych łowów.
bardzo lubię puszczać trzy ragi na długich trasach, bardzo orzeźwiająca muzyka.

Awatar sej
sej

co do góralskiej muzyki, to 3. grudnia zmarł w wieku 70 lat Władysław Trebunia-Tutka.


Trebunie lubię i szanuję. Nie lubię tylko kapel, które z ośmiu
dźwięków gamy, potrafią wykorzystać tylko cztery.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.