Awatar implicite

Oftop

implicite 4709

W związku z tym, że w związku z upałami wszystkim się nam w głowach poprzewracało, będę bardzo wdzięczny o ustosunkowanie się w związku jak w tytule. Pozdrawiam wszystkich fotografistów.



Wstęp do wątpienia

Odpowiedzi 4709

Awatar DAAD
DAAD

jaskiniar napisał(a):Ciekawe jak wiele osób - z tu dyskutujących - pisało w niedawnej przeszłości listy...


Zgłaszam się na ochotnika, ja pisałem w dodatku jak już piszę to piórem wiecznym (snob jestem).



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar jarek
jarek

Cały czas piszemy z przyjaciółką.



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar jaskiniar
jaskiniar

W pełni się z Tobą zgadzam . Ostatni list - o długości dwóch i pół kartki zeszytowej - napisałem miesiąc temu. Ciekawe jak wiele osób - z tu dyskutujących - pisało w niedawnej przeszłości listy...



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar implicite
implicite

jaskiniar napisał:
a to nie jest tak, że emotikon (skądinąd na jakim komputerze pojawiał się w XIX wieku?) miał być w zamyśle próbą przełożenia 'mowy ciała', mimiki, wyrazu twarzy a nawet timbru głosu - na opisowy sposób komunikacji via sieć elektroniczna?


Internetowy sposób komunikowania się może być traktowany z taką samą uwagą jak "tradycyjny". To poniekąd przekłamanie, że internet wymusza szybszą komunikację i w związku z tym niezbędne są uproszczenia. On tę komunikację nie wymusza, a jedynie ułatwia, przymus pojawia się wtedy, kiedy nabieramy przeświadczenia, że z tej szybkości powinniśmy bezwzględnie korzystać. Czyżby?

Emotikony przywykliśmy traktować nie jako formę opisu, ale jako instrukcję: moje słowa należy odebrać tak-a-tak. W ten sposób emotikonka potrafi zlikwidować myślenie po obu stronach: nadawcy i odbiorcy.

W dawnych dobrych czasach ("dawne czasy" zawsze są "dobre", dlaczego?) pisząc list "analogowy" staraliśmy się, jak sądzę, naświetlić wszelkie niuanse swojego stanowiska, ponieważ list był jeden i ewentualne uzupełnienie wypowiedzi mogłoby nastąpić grubo poniewczasie. Innymi słowy, pisząc taki list, przykładaliśmy się. Dzisiaj potrafimy jednego dnia z jedną osobą wymienić dziesiątki maili. Komuż w takiej sytuacji chciałoby się być uważnym?

Potraktować łatwość pisania w internecie jako pułapkę. Pisać mniej, ale mądrzej.



Wstęp do wątpienia
Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

nic nie mówiłem

Post był edytowany 2013-03-27 20:49:34

Awatar MartaW
MartaW

implicite napisał:
Więc nie składaj tak szybko mózgu.

Wyobraź sobie AT pozbawione wprawdzie 'konstruktywnego' bełkotu, ale za to po brzegi wypełnione emotikonkami.

Wszelka przesada szkodzi.



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Awatar jaskiniar
jaskiniar

symbole graficzne wyrażające emocje "typographical art." Ale czy wtedy, a nawet później, gdy stosowano te zapisy w faksach, korespondencji, w sygnałach przesyłanych elektrycznie - określano je jako "emotikony"?
Pisanie programu (w Basicu najczęściej) który w efekcie dawał na wydruku (papier perforowany "z metra") obraz "uśmiechu" czy wielkanocnego zajączka - byłoby "tworzeniem" emotikonów? Jak dla mnie - emotikon (w spolszczeniu: "buźka") to jednak trochę coś innego niż zakończenie zdania : )

Post był edytowany 2013-03-27 11:19:43



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar sej
sej

proszę kolego Grzesiu.
tutaj

Jak widzisz, już 30.03.1881.

Post był edytowany 2013-03-27 10:52:05

Awatar jaskiniar
jaskiniar

DAAD napisał(a):
sej napisał(a):
A skąd przekonanie, że pojęcie i termin : emotikon, emoticonka,
są związane z komputerem ?
Pisałem, że internet, którego atrybutem jest oczywiście komputer,
przyczynił się do powszechności stosowania emotikonów.


To prawda, w erze przed komputerowej korzystałem z dalekopisu i wtedy już wstawiało się symbole emocji.

Ja również - produkując (w przedszkolu) laurkę dla Mamy na Dzień Matki ozdabiałem życzenia rysuneczkami(w moim przypadku bardzo schematycznymi) serduszka czy uśmieszku. Ale chyba nie nazywaliśmy tych symboli, znaczków - emotikonami



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar DAAD
DAAD

sej napisał(a):
A skąd przekonanie, że pojęcie i termin : emotikon, emoticonka,
są związane z komputerem ?
Pisałem, że internet, którego atrybutem jest oczywiście komputer,
przyczynił się do powszechności stosowania emotikonów.


To prawda, w erze przed komputerowej korzystałem z dalekopisu i wtedy już wstawiało się symbole emocji.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar jaskiniar
jaskiniar

Przekonanie laika - który po raz pierwszy w życiu spotkał się z pojęciem "emotikon" w kontekście symboli graficznych zapisywanych w komunikatorach internetowych (lub telefonicznych) poprzez odpowiednie zestawianie znaków dostępnych na klawiaturze. Oczywiście - po zastanowieniu się - można założyć, że panie sekretarki piszące na maszynie do pisania listy mniej lub bardziej służbowe, wstawiały w tekst znaczki mające obrazować ich radość, zdumienie etc... ' - ale nie był to raczej masowy trend. Z tym, że powtarzam - jestem zupełnym laikiem. Może - gwoli naszego rozwoju -napiszesz gdzie i kiedy pojawiały się te XIX wieczne emotikony, jak wyglądały? Proszę całkiem poważnie - to ciekawostka i "smaczek", który można wykorzystać w rozmaity sposób



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar sej
sej

A skąd przekonanie, że pojęcie i termin : emotikon, emoticonka,
są związane z komputerem ?
Pisałem, że internet, którego atrybutem jest oczywiście komputer,
przyczynił się do powszechności stosowania emotikonów.

Awatar jaskiniar
jaskiniar

implicite napisał(a):


Tak więc, jak to jest? Czy używając emotikonek dopełniamy własną myśl, czy ją zastępujemy?

W zależności od okoliczności, osobnika - jedno i drugie, jedno lub drugie...



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar jaskiniar
jaskiniar

a to nie jest tak, że emotikon (skądinąd na jakim komputerze pojawiał się w XIX wieku?) miał być w zamyśle próbą przełożenia "mowy ciała", mimiki, wyrazu twarzy a nawet timbru głosu - na opisowy sposób komunikacji via sieć elektroniczna?
"Pojedyncze" uniesienie brwi, pojedyncze mrugnięcie okiem, pojedyncze skrzywienie (pogardliwe) warg w kąciku ust, pojedyncze wzniesienie ramion, pojedyncze gesty dłoni - to nie tylko wyrażanie emocji. A gdy tych gestów, min, ruchów jest więcej... Tego wszystkiego w "rozmowie" elektronicznej/pisanej - po prostu nie ma...
Wańkowicz w "Drodze do Urzędowa" opisuje swoją interpretację rozmowy dwóch barci, Żydów (gdy ich obserwował nie wiedział, że są ze sobą spokrewnieni) - interpretację przeprowadzona wyłącznie na podstawie obserwacji ich rozmowy - z daleka.
Chyba raczej emotikony - są bliskie piktogramom. Rysunki naskalne - wyrażały głównie emocje

Post był edytowany 2013-03-27 09:51:35



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar sej
sej

Tak więc, jak to jest? Czy używając emotikonek dopełniamy własną myśl, czy ją zastępujemy?

Swoimi wpisami o mózgu i myszach skierowałem wątek Jacka na manowce.
Poprawiam się więc i kajam - no i wracam do nurtu.

Otóż myślę, że dopełniamy i zastępujemy swoją myśl tymi emotikonami.
Zaistniały w ludzkiej kulturze już dawno - ponoć od XIX wieku.
Prezentują nie tylko emocje, ale opisują przedmioty i czynności.
Ba, nawet mają płeć! Ewoluują nieustannie, równolegle do przemian
kulturowych różnych nacji. Internet stał się platformą do ich dynamicznego
rozwoju, ponieważ upraszczają metody i sposoby komunikowania się
pomiędzy ludźmi, których blokuje odmienność języka etnicznego.
Powoli, ale systematycznie przyjmują na siebie rolę ideogramów
i mogą stać się samodzielnym językiem na ideogramach opartym.
Bliskie emotikonom piktogramy informacyjne mogą zostać w ten język
wplecione. Oczywiście masz rację, że pojedynczy znak jako komentarz,
jest wypowiedzią prymitywną. Jest tak dlatego, że samo wyrażanie emocji,
bez wyraźnego powodu, jest reakcją behawioralną, a powinniśmy oczekiwać
reakcji poznawczej.

Awatar sej
sej

weesee napisał(a):
sej napisał(a):
Nie miewam stanów uczuciowych wobec myszy.


białych też?

Póki co, nadal są mi obojętne uczuciowo.
Natomiast znałem człowieka który miewał z nimi problemy.
Na podstawie jego relacji mogę stwierdzić, że nawet myszy
potrafią zawładnąć ludzkim mózgiem.

Awatar orwo
orwo

sej napisał(a):
Nie miewam stanów uczuciowych wobec myszy.


białych też?

Awatar sej
sej

Nie miewam stanów uczuciowych wobec myszy.
Zastanawiam się teraz... dobrze to, czy źle ?

Awatar jarek
jarek

Używając słowa "nawet", podkreślasz pogardę dla myszy. Szkoda.



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar sej
sej

jarek napisał(a):
Nie mam broni, mam mózg.


To tylko element centralnego układu nerwowego.
Mózgiem, pochwalić się może nawet mysz.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.