Awatar implicite

Oftop

implicite 4709

W związku z tym, że w związku z upałami wszystkim się nam w głowach poprzewracało, będę bardzo wdzięczny o ustosunkowanie się w związku jak w tytule. Pozdrawiam wszystkich fotografistów.



Wstęp do wątpienia

Odpowiedzi 4709

Awatar romek
romek

to jest prosze pana bardzo dobre.

Awatar jarek
jarek



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar sweetek
sweetek

Cieszę się, że znasz go z tak pozytywnej strony....
Ja znam go z czasów jak donosił na kolegów i koleżanki, z czasów gdy jako karierowicz pozwalał sobie na kopanie dołków pod innymi... a za Nowickim nosił teczkę i był w nim bezgranicznie zakochany...
Ale to były inne czasy.. gdy na filozofii i socjologii na całym wydziale było 02 studentów i 60 pracowników, każdy każdego znał i każdy spędzał czas (zajęcia) z tymi, którzy byli tego warci i potrafili zainteresować swoimi zajęciami...
Dlatego też na ćwiczenia symotiuka nikt nie chciał chodzić bo w tym samym czasie Sady miał wykłady, które trwały po 4-5 godzin....
Ale masz rację to były inne czasy i teraz zapewne nie chciałbym mieć nic wspólnego z ludźmi, którzy na UMCSie tworzą tzw. filozofię, gdzie poza nielicznymi jednostkami, do których symotiuk zapewne się nie zalicza - po za Lublinem nikt ani nie słyszał, ani nie chce słyszeć....
Taki mały kręcący się wzajemnym napędem teatrzyk...
Mam natomiast nadzieję, że nie dojdzie do takiej sytuacji, kiedy ludzie tego pokroju jak symotiuk i Nowicki będą odpowiedzialni za wychowanie młodzieży, do nasz kraj i tak ma zbyt dużo pozorantów i donosicieli. Ładne gesty, koncentrowanie na sobie uwagi, kolorowanie swojego sposobu myślenia i światopoglądu są cechą charakterystyczną takich ludzi. Młodzież wybiera troszkę lepiej i jeśli ktoś jest zainteresowany taką dziedziną "nauki" jaką jest filozofia - wybiera zdecydowanie inne miejsce niż UMCS, a szczególnie ten zakład.
Bez urazy, i osobisty jazd... dla mnie jeśli ktoś był "złym człowiekiem" 15-20 lat temu - to nie ma możliwości aby mu "honor" zwrócić. Głowy przed tym człowiekiem chylić nie będę. Natomiast ku twojemu zadowoleniu powiem, że pomimo generalnego potępienia, przed prof. Cackowkim schylę zawsze i paroma innymi.
Nie uważam, aby to było miejsce gdzie prowadzi się takie spory.... Ale jestem w stanie przyjąć wszelkie fakty do swojej wiadomości, choć zdania nie zmienię...
Nie bardzo mnie po za tym interesuje, co dzieje się w UMCS-owym zaścianku. Według mnie potrzeba ze 3-4 pokoleń, aby wymarły tak bieżące układy i układziki, znajomości, powiązania rodzinno-łóżkowe... itp.

Awatar implicite
implicite

sweetek napisał:
nie jestem osobą, która zajmuje się plotkowaniem czy w inny sposób rozumianym ujawnianiem szczegółów z życia....
Pan ten... o ile wiedzę pewnie ma, o tyle czci i charakteru żadnego, miałem z nim do czynienia prze 7-8 lat i ciężko znaleźć mi w pamięci inną osobę tak bardzo pozbawioną własnej osobowości jak on. Dla mnie to jeno karierowicz i prof od filozofii. Ani on dobrym pedagogiem, ani naukowcem. Tacy właśnie ludzie powodują to, że moje zdanie o polskiej nauce jest wielce negatywne. Niestety większość kadry naukowej UMCS jest tego pokroju (przynajmniej takie jest moje zdanie).
Szkoda tylko, że młodzi ludzie muszą swoją wiedzę opierać ta takich jednostkach....

Daj spokój sweetku, uwielbiam plotki, a w każdym razie wolę je od mętnych aluzji.

„Tego pana”, czyli profesora Symotiuka znam od 18 lat. Trudno byłoby mi znaleźć na Wydziale Filozofii i Socjologii UMCS osobę z bogatszą osobowością i większym temperamentem. W czasach, kiedy studiowałem, był dziekanem od studentów i był wśród nich niezwykle popularny. Kiedyś kazał mi kupić kamerę, sfilmować swoje wakacje, a materiał sprzedać telewizji. Poszliśmy z tym do dziekana od wszystkiego, który pomysł wyśmiał… ale kasę na kamerę dał. Innym razem, kiedy wydawałem pismo studenckie, kazał mi je podrasować, bo „za mało było z jajem”. A na spotkaniach Towarzystwa Witkacyjańskiego, któremu prezesuje zawsze trzeba było zdjąć jednego buta, bo… itd. Nigdy, formalnie rzecz biorąc, nie miałem na uniwersytecie zajęć z profesorem, a jednak czuję się w dużym stopniu jego wychowankiem, choć temperamentem mu chyba nigdy nie dorównam i nie ze wszystkimi jego poglądami się zgadzam.

To jedna z bardziej ekscentrycznych, szalonych i twórczych postaci (lub jak chcesz, „jednostek” ), jakie wykładały na UMCS-ie. To dobrze, że masz złe zdanie o polskiej nauce, źle, że z powodów kompletnie niedorzecznych. Gdyby tylko tacy ludzie wychowywali młodzież, byłaby ona żywa, giętka i inteligentna, a Ty pewnie musiałbyś z rozpaczy wyemigrować.

Aluzja do profesora Nowickiego jest zupełnie niezrozumiała (lub jak wolę, "mętna").

Zacytowane przez Jacka fragmenty są ciekawe. Mam wrażenie Jarku, że Ty też jesteś „fanatycznym progresistą” przekonanym, że ludzkość osiągnie raj na ziemi korzystając przy tym z samego tylko własnego rozumu.

Edyta słusznie zauważyła, że warto dać odnośnik. Nieskromnie się pochwalę, że czapeczka na główce sowy jest mojego autorstwa. Bo szydełkowanie jest sexy.

Post był edytowany 2013-05-27 21:10:52



Wstęp do wątpienia
Awatar Gata
Gata

Czy Wam też coś się dzieje z AT? pasek górny z opisem i guzikami "forum, galeria... etc." zniknął?

Edyta dodaje, że ctrl+f5 pomógł

Post był edytowany 2013-05-27 15:57:53

Awatar Pet
Pet

janus napisał(a):
Daj spokoj.
Prawdziwi wegetarianie nie jedza tektury nawet w formie zakamuflowanej.
PS: Do zdjecia dodalem glutaminianu sodu, zeby dylemat byl wiekszy.


Dziś prawdziwych wegetarian już nie ma i tylko koni, tylko koni żal - jak to śpiewała Maryla.

A z tym glutaminianem toś mnie zażył. Już byłem pewien, że wypracowałem niewzruszone stanowisko w tej sprawie, a tu doszedł nowy czynnik i znowu muszę się oddać rozważaniom.

Awatar rbit9n
rbit9n

ja najbardziej lubię ostatnią paróweczkę hrabiego Barry Kenta.

niestety nie dla wszystkich starczy.

Awatar janus
janus

Daj spokoj.
Prawdziwi wegetarianie nie jedza tektury nawet w formie zakamuflowanej.
PS: Do zdjecia dodalem glutaminianu sodu, zeby dylemat byl wiekszy.

Post był edytowany 2013-05-27 11:14:29

Awatar Pet
Pet

Tak. Parówki też lubię.

Zafundowałeś mi niniejszym niezły dylemat estetyczny: czy bardziej lubię parówki czy Tuxedomoon. Idę się pozastanawiać.

Awatar janus
janus

Tego sie po Tobie spodziewalem.
"Live In St. Petersburg" przeroslo mnie cenowo, ale mam na stale we glowie.
:-)

Awatar janus
janus

Sorry, kontekst sie zagubil.
Jeszcze raz.
Rabbit nagryzdal:
"Tektura mięska rzecz".


Post był edytowany 2013-05-27 11:11:22

Awatar Pet
Pet

janus napisał(a):
Kupilem za to wczoraj dwie plyty Tuxedomoon, bo lubie ten zespol nad wyraz.


O! Ja tyż. A "Live in St. Petersburg" to już w ogóle jak misio miodek.

Awatar rbit9n
rbit9n

tektura mięska rzecz.

Awatar janus
janus

Racja, "przemistrzowac"!
Osiol ze mnie.

Poprzedni post edytowalem, poniewaz pomylilem rodzaje gramatyczne i wyszlo, ze tektura to meska rzecz.

Awatar rbit9n
rbit9n

bez sensu. przemistrzować, żeby potem zapakować w okładkę z tektury jakości dupenrolki.

master, czyli majster to nasz mistrz, stąd: przemistrzować.

Post był edytowany 2013-05-27 11:01:19

Awatar janus
janus

Tak, potem doczytalem.
Ten zestaw zostal dobrze zremasterowany (po polsku: zremajstrowany?), bo Brendan Perry ma swira na punkcie brzmienia. Tyle tylko, ze plyty harcza niemozebnie, bo okladki zrobiono z taniej jakiejs tektury, ktora wchodzi w rowki i psuje odbior. Czy da sie to usunac, czy nie - zdania sa podzielone. Chyba se odpuscilem. Kupilem za to wczoraj dwie plyty Tuxedomoon, bo lubie ten zespol nad wyraz.

Post był edytowany 2013-05-27 11:01:47

Awatar rbit9n
rbit9n

janus napisał:
I teraz tak.
Tomek puscil mi kiedys Armie z kompaktu i dla porownania z winyla.
Przekonal mnie wtedy, ze CD ma prawo brzmiec lepiej, jesli winyl wydany zostal wspolczesnie, jeno dla skoku na kase.

Pytanie ogolne: W jaki sposob moge rozroznic per 'rzut oka', czy dany (wspolczesnie wydany) winyl bedzie brzmiec super, czy do dupy?
Pytanie poszczegolne: Intryguje mnie ten cudny z wygladu zestaw. Wedlug opisu plyty zostaly zremasterowane. Co to oznacza i jakiej jakosci moge sie po tym spodziewac?
Bede wdzieczny za maly audiofilski wnik.

zasadniczo to ja nawet nie mam gramofonu, a tam na dodatek piszą w diabelskim języku. ale z tego co wiem, to ciężko powiedzieć. zależy w jakim stopniu nagrania zostały uwspółcześnione przez mastering (loudness war rozumiesz). czyli tradycyjnie na dwoje babka wróżyła, będzie albo tak, albo tak.

Awatar jac123
jac123

"Ludzkość znajduje się obecnie w stanie najwyższego zagrożenia dalszej egzystencji, całym kontynentom zagraża głód i cofnięcie się w dziejach do epoki krwawych rzezi, ludobójstwa czy kanibalizmu."

"Powstawanie zunifikowanej gospodarczo i duchowo ogólnoludzkiej, globalnej czy planetarnej (słowa tego używam chętniej, bo ludzkość wkracza już stopniowo w Kosmos) społeczności może być gigantycznym, romantycznym zadaniem dla wszystkich pokoleń, a najbardziej dla „młodego” – jeśli starsze dostrzegą wyjątkowo złożoną naturę doby obecnej. To dobrze, że szkolnictwo w Polsce podjęło zadanie obniżenia wieku szkolnego do 6 lat. Ale jeszcze wyraźniejszym i symbolicznym krokiem dla „otwarcia wrót” młodym ludziom do aktywności cywilizacyjnej byłoby wprowadzenie w Polsce wieku 16 lat jako wieku wyborczego. Taki próg wiekowy istnieje już w Austrii – a przecież młodzież polska nie jest niedorozwinięta w stosunku tamtejszej. Trzeba od czegoś zacząć ...".




marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar sweetek
sweetek

nie jestem osobą, która zajmuje się plotkowaniem czy w inny sposób rozumianym ujawnianiem szczegółów z życia....
Pan ten... o ile wiedzę pewnie ma, o tyle czci i charakteru żadnego, miałem z nim do czynienia prze 7-8 lat i ciężko znaleźć mi w pamięci inną osobę tak bardzo pozbawioną własnej osobowości jak on. Dla mnie to jeno karierowicz i prof od filozofii. Ani on dobrym pedagogiem, ani naukowcem. Tacy właśnie ludzie powodują to, że moje zdanie o polskiej nauce jest wielce negatywne. Niestety większość kadry naukowej UMCS jest tego pokroju (przynajmniej takie jest moje zdanie).
Szkoda tylko, że młodzi ludzie muszą swoją wiedzę opierać ta takich jednostkach....

Post był edytowany 2013-05-26 23:37:48

Awatar implicite
implicite

sweetek napisał:
Myślę, że gdybyś bliżej poznał onego profesora to znając jego historię naukowego rozwoju, jak i osobowości nie miałbyś ochoty ani z nim niczego współtworzyć... ani nawet słowa zamienić...
Chyba, żeś bliski niejakiego imć Nowickiego..
....
oczywiście bez żadnych osobistych odniesień.

Znam jedno i drugie - ale kto w dzisiejszych czasach może powiedzieć, że kogoś zna. Sweetku, czekam na pikantne szczegóły dyskwalifikujące profesora. Bo inaczej, rozumiesz...
....
Oczywiście, bez żadnych osobistych odniesień.

Ach, Edycie się przypomniał erotyk filozoficzny profesora Nowickiego.

Post był edytowany 2013-05-26 23:25:15



Wstęp do wątpienia
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.