Awatar implicite

Oftop

implicite 4709

W związku z tym, że w związku z upałami wszystkim się nam w głowach poprzewracało, będę bardzo wdzięczny o ustosunkowanie się w związku jak w tytule. Pozdrawiam wszystkich fotografistów.



Wstęp do wątpienia

Odpowiedzi 4709

Awatar MartaW
MartaW

marctwain napisał(a):

ps. 'Pokoloruj drwala' - to powinno stać się idiomem.


i przebojem sezonu



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Awatar rbit9n
rbit9n

MartaW napisała:
Pokoloruj drwala.

a propos drwala...

Awatar marctwain
marctwain


ps. "Pokoloruj drwala" - to powinno stać się idiomem.

Post był edytowany 2013-05-29 15:39:53

Awatar MartaW
MartaW

znalezione na forum sulejówek.info:


Drżyj mlodzieży - powiedział Stary Piernik:

Matura ad 1950 r. - Drwal sprzedał drewno za 100 zł. Wycięcie drzewa na to drewno kosztowało go 4/5 tej kwoty. Ile zarobił drwal?

Matura ad 1980 r. - Drwal sprzedał drewno za 100 zł. Wycięcie drzewa na to drewno kosztowało go 4/5 tej kwoty - czyli 80 zł. Ile zarobił drwal?

Matura ad 2000 r. - Drwal sprzedał drewno za 100 zł. Wycięcie drzewa na to drewno kosztowało go 4/5 tej kwoty, czyli 80 zł. Drwal zarobił 20 zł. Zakreśl liczbę 20.

Matura ad 2010 r. - (tylko dla zainteresowanych, zakres rozszerzony) Drwal sprzedał drewno za 100 zł. W tym celu musiał wyciąć kilka starych drzew. Podzielcie się na grupy i odegrajcie krótkie przedstawienie, w którym postarajcie się przedstawić, jak w tej sytuacji czuły się biedne zwierzątka leśne i rośliny. Przekonajcie widza, jak bardzo niekorzystne dla środowiska jest wycinanie starych drzew.

Matura ad 2013 r. - Drwal sprzedał drewno za 100 zł. Pokoloruj drwala.

Post był edytowany 2013-05-29 15:43:40



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Awatar dadanmafak
dadanmafak

implicite napisał(a):
Twoje pytanie o krok przybliża nas do ryzyka groteskowego i najzupełniej niepotrzebnego sądu.

Dlatego odpowiem Ci drogą prywatną.


Awatar implicite
implicite

Cieszę się Marto, że uczyniłaś zastrzeżenie, o którym z emocji (albo z innych powodów) łatwo zapomnieć.

Martwi mnie z kolei nadmierna eksploatacja tego tematu, który już dawno powinien zostać zamknięty, a właściwie nigdy nie powstać, przynajmniej w swoim publicznym kształcie. Obawiam się też, że Twoje pytanie o krok przybliża nas do ryzyka groteskowego i najzupełniej niepotrzebnego sądu.

Dlatego odpowiem Ci drogą prywatną.



Wstęp do wątpienia
Awatar MartaW
MartaW

implicite napisał:
... Jeżeli ktoś przychodzi i miesza z błotem osobę, którą szanuję, to bez dowodu nie uwierzę. ...


Jacku, bardzo przepraszam, że niezaproszona wtrącam się w rozmowę (o osobach, o których nic nie wiem), ale zaintrygowałeś mnie tym stwierdzeniem (jako że - na szczęście rzadko - zdarza mi sie prowadzić podobne rozmowy na temat osób, które ja znam).

Powiedz proszę, jaki rodzaj dowodu uznałbyś w tak kontrowersyjnej sytuacji za właściwy, tj. skłaniający Cię do zastanowienia się nad źródłem opinii odmiennej od Twojej?



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Awatar dadanmafak
dadanmafak

kolejna piekna odpowiedz. nie odnosilem sie do calosci rozmowy, chodzilo mi tylko o fakt, ze nie wierzysz sweetkowi - po prostu jego swiadectwo nie jest dla Ciebie dowodem. swiadectwo, nie rzucone slowo. i nie ma to nic wspolnego z moim niedowierzaniem w oczernianie innych.poza tym, ja cham i prostak nie musze miec takich manier jak Ty. nic sie nie zrozumielismy...jak zwykle.

Awatar implicite
implicite

Widzisz, Dadan, opowiem Ci o tem w ten sposób. Rozmawiam sobie z Jarkiem na temat, który mnie frapuje i który, jak sądzę, frapuje Jarka. Widzę pewną zbieżność w jego myśleniu i myśleniu wspomnianego profesora, którego szanuję i którego – jak powiedziałem – czuję się wychowankiem. Pojawia się sweetek i plugawi jego imię. Z całym szacunkiem dla sweetka, jego słowo jest dla mnie nie do zaakceptowania, bo jest po prostu niewystarczające. Właściwie to sobie nie wyobrażam innej sensownej reakcji poza tą, którą uczyniłem. Wtedy pojawia się Dadan z sugestią, że skoro ktoś obcy mówi coś złego na temat bliskiej osoby, to znaczy, że ma rację, a ja to powinienem przyjąć jako „dowód”, choć sam potem przyznaje, że i jemu by to nie wystarczyło. Reszta jego wypowiedzi jest ni z gruchy ni z pietruchy.

I nie pytaj, dlaczego się spodziewałem Twojej wizyty. Po prostu. Nazwij to męską intuicją.



Wstęp do wątpienia
Awatar dadanmafak
dadanmafak

chyba nikt nie wierzy. tylko dla Ciebie czyjes osobiste doswiadczenie nie jest zadnym dowodem.
czemu uwazasz, ze ja bym uwierzyl? jestem jedna z najmniej latwowiernych osob na swiecie. kocham suche fakty i skutecznosc.

w zwiazku z czym sie mnie spodziewales?

Awatar implicite
implicite

Cześć Dadan, spodziewałem się Ciebie wcześniej… tymczasem ze sweetkiem przynajmniej na jakimś poziomie zdołaliśmy już rozładować napięcie.

Masz rację. Jeżeli ktoś przychodzi i miesza z błotem osobę, którą szanuję, to bez dowodu nie uwierzę. Ty pewnie uwierzyłbyś.



Wstęp do wątpienia
Awatar dadanmafak
dadanmafak

musisz sie sweetek nauczyc, ze do Jacusia mowi sie tylko gdy sie z nim zgadza bo inaczej jest sie...zbytecznym oszczerca lub innym chwastem. a to, ze cos widziales na wlasne oczy to zaden dowod, podobnie jak wlasne slowa mordercy o zabiciu z powodow religijnych - zinterpretowane przez lewa inteligencje jako bunt przeciwko niskim zasilkom i placom

Awatar implicite
implicite

Zgodzę się tylko, że zajęcia Wojciecha Sadego były zaj... fascynujące. Niestety, podkupiła go lepsza uczelnia. Ale wciąż mam napisany przez niego skrypt z odręcznymi rysunkami profesora rozjaśniającymi zawiłości geometrii Euklidesowej.



Wstęp do wątpienia
Awatar sweetek
sweetek

Przykro mi, że odniosłeś wrażenie, że komukolwiek życzę źle. Nie cieszy mnie ani śmierć Nowickiego, ani szczęście czy nieszczęście symotiuka.
Mój głos niestety dotyczy faktów, które faktycznie miały miejsce wiele lat temu. Nie uważam się za żadnego oszczerce, pewnie cię rozczaruje. Może dzięki temu, że większość studentów wydziału odmówiła uczestnictwa w zajęciach zarówno symotiuka jak i Nowickiego, spowodowało zmiany na lepsze.
Nie chcąc wam psuć "ciekawej (....) dyskusji i nie wnosząc do niej nic pożytecznego" nie będę zabierał w niej głosu. Widzę, że poczułeś się dotknięty osobiście.. za co przepraszam.
Wiersze i zapiski Nowickiego, znam dość dobrze. Odkupiłem od niego część biblioteki i nie jestem w stanie zrozumieć jak można swoimi zapiskami zniszczyć taki księgozbiór. Pierwsze wydania ksiąg z końca XVIII i XIX wieku pomazane piórem.
z pozdrowieniami... kończąc jednocześnie tą dyskusję.
s.

Awatar implicite
implicite

sweetek napisał:
Cieszę się, że znasz go z tak pozytywnej strony....
Ja znam go z czasów jak donosił na kolegów i koleżanki, z czasów gdy jako karierowicz pozwalał sobie na kopanie dołków pod innymi... a za Nowickim nosił teczkę i był w nim bezgranicznie zakochany...
Ale to były inne czasy.. gdy na filozofii i socjologii na całym wydziale było 02 studentów i 60 pracowników, każdy każdego znał i każdy spędzał czas (zajęcia) z tymi, którzy byli tego warci i potrafili zainteresować swoimi zajęciami...
Dlatego też na ćwiczenia symotiuka nikt nie chciał chodzić bo w tym samym czasie Sady miał wykłady, które trwały po 4-5 godzin....
Ale masz rację to były inne czasy i teraz zapewne nie chciałbym mieć nic wspólnego z ludźmi, którzy na UMCSie tworzą tzw. filozofię, gdzie poza nielicznymi jednostkami, do których symotiuk zapewne się nie zalicza - po za Lublinem nikt ani nie słyszał, ani nie chce słyszeć....
Taki mały kręcący się wzajemnym napędem teatrzyk...
Mam natomiast nadzieję, że nie dojdzie do takiej sytuacji, kiedy ludzie tego pokroju jak symotiuk i Nowicki będą odpowiedzialni za wychowanie młodzieży, do nasz kraj i tak ma zbyt dużo pozorantów i donosicieli. Ładne gesty, koncentrowanie na sobie uwagi, kolorowanie swojego sposobu myślenia i światopoglądu są cechą charakterystyczną takich ludzi. Młodzież wybiera troszkę lepiej i jeśli ktoś jest zainteresowany taką dziedziną 'nauki' jaką jest filozofia - wybiera zdecydowanie inne miejsce niż UMCS, a szczególnie ten zakład.
Bez urazy, i osobisty jazd... dla mnie jeśli ktoś był 'złym człowiekiem' 15-20 lat temu - to nie ma możliwości aby mu 'honor' zwrócić. Głowy przed tym człowiekiem chylić nie będę. Natomiast ku twojemu zadowoleniu powiem, że pomimo generalnego potępienia, przed prof. Cackowkim schylę zawsze i paroma innymi.
Nie uważam, aby to było miejsce gdzie prowadzi się takie spory.... Ale jestem w stanie przyjąć wszelkie fakty do swojej wiadomości, choć zdania nie zmienię...
Nie bardzo mnie po za tym interesuje, co dzieje się w UMCS-owym zaścianku. Według mnie potrzeba ze 3-4 pokoleń, aby wymarły tak bieżące układy i układziki, znajomości, powiązania rodzinno-łóżkowe... itp.


Nie wiem, co myśleć o tak radykalnie negatywnym sądzie. Gdybym się kiedyś bez wyraźnego powodu zdecydował na coś podobnego, od razu pospieszyłbym z dowodami, chcąc uniknąć poniżającego (przynajmniej dla mnie) miana oszczercy.

Zapewne ucieszy Cię fakt, że profesor Nowicki nie żyje od dwóch lat, więc nikogo już nie wychowa. Wciąż nie wyjaśniłeś, co on tutaj robi i szczerze mówiąc, już mnie to nie interesuje. Szkoda tylko, że wszedłeś w sam środek ciekawej (przynajmniej dla mnie) dyskusji i nie wnosząc do niej nic pożytecznego, rozprzągłeś ją. A właściwie zmusiłeś do przeniesienia na Facebook, z dala od czujnej uwagi „życzliwych”. Mam nadzieję, że czujesz się usatysfakcjonowany.

Z ogromną przykrością konstatuję, że ta bezsensowna dyskusja została zainicjowana w obrębie słowa publicznego, jakby nie mogła poza nim. Naprawdę szkoda. Postanowiłem sobie tedy poprawić humor wierszem profesora Nowickiego.

"Erotyk filozoficzny
Dziewczyny z moich snów"

Miło mi, kiedy we śnie
jestem w Chinach
albo we Włoszech
i przeżywam zmysłowe rozkosze,
gdy dziewczęta przynoszą mi kosze
owoców morza


Tak, jestem smakoszem,
ale także wzrokoszem,
słuchoszem,
węchoszem,
dotykoszem,
a przede wszystkim
jestem Wielkim Umysłoszem,
który czeka na owoce mózgów.


Więc przynoście mi
Waszych myśli kosze.
Proszę!

A teraz oryginał dla chcących sobie poczytać po włosku:

"Erotico filosofico
Alle ragazze dei miei sogni"


Mi piace, quando nel sogno
mi trovo nella Cina o nell'Italia
e godo le delizie sensuiali,
quando le ragazze mi regalan le ceste
con le frutta di mare.
Si, sono un buongustaio,
ed anche un buonvistaio,
buonuditaio, buonolfattaio,
buontattaio,
ma anzitutto sono un Grande Buonspiritaio,
ed aspetto le frutta di cervelli.


Regalatemi dunque le ceste di vostri pensieri...



Wstęp do wątpienia
Awatar rbit9n
rbit9n

jarek napisał:

czyli co? rozdzióbią nas kruki i wrony? niezawspaniale.
ale obraz bardzo, bardzo.

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

Jarek mam gdzieś podobne zdjęcie, później poszukam.

Awatar jarek
jarek

Bardzo Panu dziękuje.



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.