Awatar implicite

Aparaty i ogórki

implicite 32

Sezon ogórkowy w pełni. Słońce grzeje bez litości. Dobrze przynajmniej, że Bozia stworzyła lodówki i zawsze można wyciągnąć z niej zimne piwo, tudzież schować rolkę filmu. Ale gdy film już jest w aparacie? Wiadomo, że na jednej sesji nie zawsze się wystrzela całą rolkę, zwłaszcza, kiedy jest to film małoobrazkowy. Wystrzelać 36 klatek, to nie lada wyczyn, wymagający dużej dozy brawury i samozaparcia. I tylko desperat potrafi uczynić to za jednym zamachem. A w międzyczasie? Co zrobić z zatankowanym pod korek aparatem, kiedy temperatura sięga 36 klatek, to znaczy stopni? Zdarza się wam chować aparaty do lodówki, pomiędzy piwo i ogórki?



Wstęp do wątpienia

Odpowiedzi 32

Awatar janus
janus

Rozwiazaniem problemu jest oczywiscie przerzucenie sie na sredni lub wrecz duzy format. Ten ostatni daje Ci przy okazji wiecej czasu na konsumpcje piwa.

Awatar Keek
Keek

Klara napisał(a):
Pewnie mnie tu zaraz purysci zamorduja, ale ja sie przestalam przejmowac tak bardzo temperatura. Moja chemia ma teraz 23 stopnie, wiec zamiast chlodzic ja przed uzyciem i podczas wolania robic wygibasy, patrze sobie w tabelke Ilforda i skracam czas wolania zgodnie z nia. Nie widze zadnych ubytkow w jakosci negatywu. Czytalam gdzies (tutaj?), ze nowoczesne emulsje nie sa tak czule na nieco wyzsza temperature - uwierzylam w to i wszystko gro i bucy .


Wczoraj wolalem negatywy w 24* i jakos nie widze spadku jakosci. No ale ja pusrysta nie jestem i nie mam odpowiednich narzedzi do pomiarow.
Nie dajmy sie zwariowac. Gary Winogrand nie wolal neagtywow po 2-4 lata i zostawil po sobie takich niewywolanych tysiace.



DZIWNE - CZESC ZDJEC PRZYPADKIEM ZROBILEM APARATAMI TRADYCYJNYMI

NOWOSCI NA FACEBOOKU
Awatar Pietrek
Pietrek

świeże korniszony, hmmm, to ja zajmę się tabasco z parówą, tu przynajmniej nie trzeba z tym termometrem zbytnio przesadzać

Post był edytowany 2010-07-06 23:12:51

Awatar czarek
czarek

jzl napisał(a):
Co zrobić z zatankowanym pod korek aparatem


To samo, co z ogórkami - zakisić.



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar viper1986
viper1986

Jak z kranu leciała mi 18stopniowa "zimna" woda, w domu miałem 26st. to wieki czekałem, aż chemia odpowiednią temp. złapie. O lodówce nie pomyślałem. Wystarczyła duża miska z woda.

Awatar Klara
Klara

viper1986 napisał(a):
(...)Co innego podczas wołania: ile to ja się dziś napracowałem by utrzymać 20st. przez cały proces.


Pewnie mnie tu zaraz purysci zamorduja, ale ja sie przestalam przejmowac tak bardzo temperatura. Moja chemia ma teraz 23 stopnie, wiec zamiast chlodzic ja przed uzyciem i podczas wolania robic wygibasy, patrze sobie w tabelke Ilforda i skracam czas wolania zgodnie z nia. Nie widze zadnych ubytkow w jakosci negatywu. Czytalam gdzies (tutaj?), ze nowoczesne emulsje nie sa tak czule na nieco wyzsza temperature - uwierzylam w to i wszystko gro i bucy .

Post był edytowany 2010-07-06 22:24:30



almost-Hasselblad
Awatar viper1986
viper1986

Ja bym się tym faktem zbytnio nie martwił. Osobiście nie jestem w stanie zauważyć różnicy pomiędzy rolką zrobioną "na raz", a trzymaną przez kilka tygodni w aparacie. Co innego podczas wołania: ile to ja się dziś napracowałem by utrzymać 20st. przez cały proces.

Awatar kangurg
kangurg

Araki robil 80 filmow przez 2 dni

Awatar Klara
Klara

jzl napisał(a):
(...) Zdarza się wam chować aparaty do lodówki, pomiędzy piwo i ogórki?

Mi sie nie zdarza, tak na logike, to w lodowce chyba za mokro jest dla aparatu. No i zwykle nie ma miejsca, bo jest duzo piwa.



almost-Hasselblad
Awatar zieloo
zieloo

Kwestia priorytetów: zimne piwo, czy zimne negatywy?

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.