Nie przejmuj się. Na pewno ktoś tu będzie wiedział jak to zalepić w prosty i bezbolesny sposób. Ja miałem odpryśnięty kawałek tylnego szkła w biometarze. Tak jak by ktoś czymś ostrym dziabnął maleńki otwór w niemal samym środku soczewki. To dopiero dawało efekty pod światło. Niemal pryzmatyczne. I znajdź tu potem kupca na takie szkiełko. Na marginesie, fajne jest to pierwsze zdjęcie.
romek napisał: ... Na pewno ktoś tu będzie wiedział jak to zalepić w prosty i bezbolesny sposób ...
kiedyś któryś z Kolegów opisywał procedurę łatania migawki (w FED'zie) przy użyciu czarnego silikonu. jeśli sobie przypomnę jak to leciało, to napiszę więcej.
ufff.... przewaliłem 3/4 internetu, ale znalazłem. ale następnym razem pytaj tego koleżki, który ma archiwum w głowie, Jacek (jzl) powie Ci, który to jest. pozdrawiam!
rbit9n napisał: ufff.... przewaliłem 3/4 internetu, ale znalazłem. ale następnym razem pytaj tego koleżki, który ma archiwum w głowie, Jacek (jzl) powie Ci, który to jest. pozdrawiam!
A f kufe fces?
Nie można już człowiekowi powiedzieć nic miłego, żeby potem nie wyzłośliwiał. Kolega. Wstęp do wątpienia
o, u pana Giecygnera serwisuje się już chyba 3 miesiac moja Praktika-naprawił, wróciła, po 3 zdjęciach próbnych znowu padła. to samo. szmaciaka łatałem w Fedzie, przy użyciu lampki halogenowej, kleju Introligatorskiego, atramentu czarnego, które to ze sobą wymieszałem pomalowałem migawkę i przygrzałem lampką
filozof97 napisał(a): o, u pana Giecygnera serwisuje się już chyba 3 miesiac moja Praktika-naprawił, wróciła, po 3 zdjęciach próbnych znowu padła. to samo. szmaciaka łatałem w Fedzie, przy użyciu lampki halogenowej, kleju Introligatorskiego, atramentu czarnego, które to ze sobą wymieszałem pomalowałem migawkę i przygrzałem lampką
No.... Swego czasy to był jedyny "magik", który umiał spowodować, żeby Kiev 88 się nie zacinał.... Sam nie wiem co i jak on to robił, ale się sprawdzało.... :-))