Ponieważ wyczerpała się moja cierpliwość opiszę moją historię z "Tawro Serwis" reklamowanym na tej stronie.
Dnia 26.03.2010r wysłałem do tego serwisu dwa aparaty Cannon G9. Jeden zalany kompletnie (nurkował ze mną na 40m, a obudowa była źle domknięta :-( ), drugi przestał się włączać. Naprawa miała być zrobiona w około dwa tygodnie. Po upływie trzech zadzwoniłem z pytaniem, "czy już są naprawione?". Informacja, którą otrzymałem była mniej więcej taka, że zalany aparat jest nie do uratowania, natomiast drugi będzie jak najbardziej naprawiony, tylko muszą dotrzeć części... Po kolejnych tygodniach, bardzo wielu telefonach (bardzo często nie odbierabych) i historiach:
czekam na części; nie dałem rady naprawić-wysłałem do kolegi; kolega jeszcze nie naprawił; kolega już wysłał do mnie, jak tylko dotrze to wysyłam; przesyłka zaginęła, składam reklamację na poczcie; paczka przez pomyłkę została wysłana do Wrocławia (ja mieszkam w Szczecinie);już wysłali z Wrocławia i jak tylko dotrze, to ją wysyłam...
postanowiłem to opisać.
Od ostatniej informacji, że aparat został wysłany z Wrocławia minęły już trzy tygodnie. Do Poznania jakoś dotrzeć nie może..., a właściciel firmy od tygodnia nie odbiera telefonów. Chyba niestety będę musiał pojechać do Poznania osobiście.
Wszystkim, którzy chcieliby skożystać z jego usług szczerze to odradzam.
Jednocześnie wszystkich tych, którzy mają jakiś powysł, co zrobić w takiej sytuacji proszę o radę.

Pozdrawiam
Krzysiek