Zdarzyła mi się dziś dziwna sytuacja w plenerze....

Zacznę od tego że jechałam na uczelnie wydrukować sobie notatki a że obok budynku mojej szkoły jest kilka opuszczonych hangarów pomysłałam że wezmę aparaty i zrobie jakieś zdjęcia.

Kiedy kilka zdjęć już zrobiłam postanowiłam, że zrobie jakieś zdjęcie przez wybią dzuirę w szybie, zaglądam patrząc przez obiektyw i to co zobaczyłam zmrożiło mi krew w żyłach...

Zaglądam jeszcze raz, nie wydawało mi się wisi tam powieszony na linie człowiek, geralnie to zrobiło mi się tak słabo że myślałam że zemdleje, spojrzałam jeszcze raz teraz już nie byłam pewna czy to człowiek czy nie jakaś kukła, ale stwierdziłam że zadzwonie na policję niech oni to rozstrzygną.

Po nie całej godzinie czekania na radiowóz 2 policjantów stwierdziło patrząc z tej samej perspektywy co ja że to na 100% kukła a wejśc do środka nie mogli...

Co sądzicie o tej sytuacji?



What's wrong?
I only Try To Be So Perfect.....
--

fotografowanie radzieckim wcale nie badziewiem
fotograficzne wspomnienia silver_shir'y