Witam serdeczne

Otóż pozwolę sobie zawrócić głowę na forum tematem (Analogizacja digitalizacji)

Zastanawiałem się ostatnio jak w domowej ciemni wsadzić pod powiększalnik zdjęcie zrobione aparatem cyfrowym ewentualnie telefonem, zdarza się przecież iż trafiają się rodzynki w naszych komórkach czy podręcznych małpkach.
I tak z racji że jestem bardzo ciekawski i lubię poeksperymentować, dokonałem obróbki jpg-a w gimpie, (inwersja do negatywu, przeskalowanie obrazu do wymiaru 6x6cm i różne takie ze światłem) i taki obraz przypominający dość wiernie negatyw wydrukowałem drukarką laserową na folii przezroczystej przeznaczonej własnie to takich drukarek.

No cóż wydruk wcale mi się nie spodobał, wyszło tak jakby mało toneru było czy coś.
Ale po przedrążeniu tematu wydruku na folii, znalazłem specjalny sprej do zaczerniania wydruku, służący właśnie do poprawiania takiego efektu kaszy.
Z racji ze na moje próby,i niewiadomy efekt końcowy, nie zamierzałem kupować owego spreju postanowiłem naprawić to w inny sposób.

I znalazłem sposób dość prosty i dający zadowalający efekt, a mianowicie wkładamy taką zadrukowaną folie do pudełka w miarę szczelnego, a obok folii w tym samym pudełku należy włożyć kawałek gąbki nasączonej rozpuszczalnikiem NITRO.
Po kilku minutach wydruk bardzo ładnie się zaczernił,a efekt jest identyczny jak przy zastosowaniu spreja.
Wydruk w tej chwili do złudzenia przypomina negatyw, więc przy najbliższej okazji wkładam go w powiększalnik i nie omieszkam pochwalić się efektami.

Spytacie jaki to ma sens ? Nie wiem nie mam pojęcia ale z racji tego ze lubię poeksperymentować i według przysłowia (ten się nie myli który nic nie robi) podjąłem wyzwanie i zabawę, najwyżej kolejny eksperyment pójdzie w kosz.



Malowane ustami