Dobry wieczór,

Przed sekundą zwinąłem do kasetki swoją pierwszą w życiu własnoręcznie wypstrykaną rolkę filmu (Rollei Superpan 200 B&W). Mimo 36 wiosen na karku był to mój pierwszy kontakt z fotografią tradycyjną (na komunię dostałem tylko rower i gramofon - część moich kolegów również radziecką Smienę 8M). Do robienia zdjęć zaprzęgłem Olympusa OM-1 nabytego za osobiście zarobione pieniądze a ich głównym tematem były niekontrolowane układy mimiczne osobistego potomka - Kornela. Ponieważ wszystko co się wiąże z tą rolką mogę bez kozery obdarzyć przymiotnikami "własnoręczny", "osobisty" lub "samodzielny" - pomyślałem, że fajnie by było pójść dalej tą drogą i własnymi rękoma wywołać wspomniany film oraz wykonać odbitki (choć może jestem zbytnim optymistą i przy pierwszym podejściu do etapu odbitek w ogóle nie dotrę z racji błędów popełnionych we wcześniejszych stadiach).
No i tu się zaczynają schody, jako że po pierwsze: nie mam zielonego pojęcia o pracy w ciemni - a po drugie: nie znam nikogo kto by ciemnię posiadał. W związku z powyższym do głowy przychodzi mi tylko jedno: wpakować się do ciemni jakiegoś uprzejmego i odważnego forumowicza/forumowiczki z Poznania lub okolic i pod jego/jej doświadczonym okiem dokonać tego co zazwyczaj robi się z filmem w ciemni. Nie wiem czy nie popełniam w tej chwili jakiegoś faux pas - bo być może ciemnię traktuje się, jak grzebień i raczej osobom trzecim nie użycza... Jeśli jednak nie jest to tak ściśle obwarowane zasadami savoir vivre'u, jak w przypadku grzebieni - to byłbym wniebowzięty możliwością skorzystania z pomocy. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że poświęcony mi czas i materiały fotograficzne kosztują i mam pełną świadomość konieczności pokrycia tych kosztów. Dodam również, że dbam o higienę osobistą i nie powinienem w jakiś niekorzystny sposób wpłynąć na atmosferę (w sensie dosłownym) panującą w tym niewielkim, jak się spodziewam pomieszczeniu. Nigdy nie byłem karany i postaram się również nie pleść co mi ślina na język przyniesie w tym wspólnie spędzonym czasie a tylko i wyłącznie słuchać z uwagą przekazywanych mi porad i informacji.
Zatem - jeśli w najbliższym czasie będziesz drogi forumowiczu (-czko) z Poznania wybierał (-ła) się do swojej ciemni - wspomnij proszę na mnie. Czekam na kontakt.

Pozdrawiam,
Fatygant