Awatar czarek

Łykendowy kurs fotografii czarno-białej?

czarek 43

Czy wśród uczestników tego serwisu byliby chętni na krótki kurs fotografii czarno-białej?
Termin: 30.04 - 05.2010 r.
Miejsce: Beskid Śląski lub okolice
Ilość osób: 5-10
Zakres: od wyboru aparatu i filmu do samnodzielnego wywołania negatywu. Bez powiększalnika i odbitek.
Kurs miałby na celu:
- zapoznanie z dostępnym sprzętem i materiałami,
- podstawowe uwrażliwienie estetyczne pozwalające na świadomy dobór formatu negatywu,
- przygotowanie do samodzielnego wywoływania negatywów czarno-białych, w "warunkach trudnych", czyli tam, gdzie - jak niektórzy twierdzą - nie ma warunków, tzn. w kuchni lub w łazience,
- przygotowanie do współpracy z kopistą, czyli osobnikiem, który będzie wykonywał powiększenia z wywołanych samodzielnie przez uczestnika negatywów.
Generalnie chodzi o to, żeby osoba, która ukończy ten kurs, nie musiała tułać się po labach, tylko samodzielnie i świadomie uzyskiwała wywołany negatyw, który będzie można oddać do skopiowania, wiedząc jaki otrzyma się efekt.
Koszt - z różnych względów kurs odbyłby się prawie po kosztach. Sądzę, że nie więcej niż 300 zł od osoby plus dojazd, noclegi i wyżywienie.



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.

Odpowiedzi 43

Awatar AnnaN
AnnaN

Ach już nie drżyj, mój Aniołku,
nie Tyś dzisiaj w mym kociołku



flickr
Awatar Rosomak
Rosomak

czarek napisał(a):
To może lepiej zrobić kurs dla kopistów...?


wydaje mi się, że przy obecnym stanie rzeczy [fotoamatorom wydaje się, że negatyw to koniec pracy] to słuszny wniosek jest. w okolicy mojego miejsca zamieszkania nie ma komu dać negatywu do ręki licząc na coś więcej niż zeskanowanie i print. tyle że takie warsztaty to trochę skomplikowana sprzętowo sprawa się robi..

Awatar AnnaN
AnnaN

oscylator napisał(a):
Piepiej wziąć się do roboty
niźli w necie pleść głupoty


Usłyszawszy ten postulat
wzięła Ania się za gulasz



flickr
Awatar peludito
peludito

lepiej otruć żonę chemią
niż pogardzić własną ciemnią



http://www.flickr.com/photos/peludito/
Awatar Yoonson
Yoonson

lepi!

jak ręce po wacie cukrowej

Awatar peludito
peludito

oscylator napisał(a):
Piepiej wziąć się do roboty
niźli w necie pleść głupoty


lepiej, a stanowczo już
lepiej żuć ciemniowy kurz



http://www.flickr.com/photos/peludito/
Awatar oscylator
oscylator

Piepiej wziąć się do roboty
niźli w necie pleść głupoty

Awatar AnnaN
AnnaN

Lepiej mieć z prałatem sprawkę
niż w Lublinie palić trawkę



flickr
Awatar peludito
peludito

lepiej piętę lizać gliście
niż negatyw dać kopiście



http://www.flickr.com/photos/peludito/
Awatar AnnaN
AnnaN

Lepiej trwać w natchnienia wzwodzie
niż serwować gnioty co dzień :-P



flickr
Awatar implicite
implicite

LEPIEJE

Lepiej mieć horyzont wąski,
niż zamawiać tu zakąski.

Lepiej wynieść się z osiedla,
niż tu przełknąć choćby knedla.

Lepszy ku przepaści marsz,
Niż z tych naleśników farsz.

Lepszy piorun na Nosalu,
niż pulpety w tym lokalu.

LEPIEJE Z AKCENTEM PRORODZINNYM:

Lepiej w domu zjeść konserwę,
niż mieć tutaj w życiu przerwę.

Lepsza w domu świekra z zezem,
niż tu jajko z majonezem.

Lepsza ciotka striptizerka,
niż podane tu żeberka.

Lepiej nie być w żony guście,
niż jeść boczek w tej kapuście.



Wstęp do wątpienia
Awatar czarek
czarek

To może lepiej zrobić kurs dla kopistów...?



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar Yoonson
Yoonson

dlatego zwąchawszy koniunkturę - pracuję nad formą

Awatar czarek
czarek

Tomku, prawdę mówiąc, brakuje naprawdę dobrych kopistów.



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar rbit9n
rbit9n

bolas napisał:
...Pieniądze są tu zbędne...


no pewnie, młodszy zawsze stawia.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.