Jestem pewien, że to już było, ale mnie chyba przedświąteczne zaćmienie jakieś łapnęło i nie mogę odnaleźć - chodzi o butelki na chemię.

Nie bardzo chce mi się płacić teraz po 3 dychy za butelkę, albo i więcej. Stąd pytanie, czy wywojki i utrwalacze nie zeżrą butelki po napoju, dajmy na to - coli zero (tę bym wybrał - albowiem ciemna). No i drugie pytanie, czy jest sens świrować z ciemną butelką, skoro chemia będzie stała w szafce pod zlewem, z tyłu bez dostępu światła przez 90% dnia. A wtedy, czy nadałaby się butelka z takiego mlecznego tworzywa, po wodzie destylowanej?

Mowa o D-76 i innych z proszku...