Serdecznie witam,szczegolnie majsterkowiczów i fachowców także.Sprawa wygląda tak.Dzis wyciagnąlem z kuferka obiektyw sonnar 2,8/180 MC i chciałem podpiąć do Psixa by wyjść na pole i zrobić fotki.Pogoda słoneczna +12C.Nacisnąłem parę razy bolec od przysłony i zauważyłem ,ze zacina się.Nie chodzi płynnie.Następnie pokręciłem pierścieniem wartości przysłony i kiedy pierscień był na 2,8 to przekręcając na niższe wartości 5,6 itp przyslona nie reagowała i caly czas jest otwarta.Na nic się zdały przełączania z A na M i odwrotnie.Dodam,ze obiektyw w porze od jesieni do chwili obecnej jest przechowywany w b.dobrych warunkach,suchy,bez śladów wilgoci.Mieszkanko mam suche.W czasie kiedy go nie używałem to raz lub dwa razy w miesiącu wyciagałem z kuferka i palcem popychałem bolczyk tak by listki przysłony popracowały i było ok.Dzis nastapiło to co chyba miało nastapić.Koledzy doradzcie co z tym fantem zrobić.Jaka jest szansa ,ze sam to usunę lub może zostawić to dla fachowca.Może ktoś zna linki,strony w internecie gdzie jest pokazane jak naprawic tego typu usterkę.Obiektyw nie był mechanicznie uszkodzony.Czekam na rady,podpowiedzi.Pozdrawiam Henryk.