Witam, przez prawie rok cieszyłem się kupioną na Allegro Minoltą x 300s-do wczoraj, mianowicie chcąc sprawdzić stan baterii(dłuższy czas, od kwietnia 2009 roku, była bowiem nieużywana)włączyłem ją i o dziwo, zaobserwowałem dziwne zachowanie diód w celowniku. Dioda pokazująca tryb pracy(w moim przypadku aktualnie nastawiony był tryb "auto") migała przez kilka sekund po włączeniu, potem świeciła już światłem "ciągłym" . Zrzuciłem ten stan na karb słabych baterii i wyłączyłem aparat. Po wymianie baterii i ponownym włączeniu korpusu żadne diody nie świecą(baterie są nowe, chociaż poprzednie też nie były mocno wyładowane). Aparat po prostu nie chce się włączyć. Czyżby padła elektronika? Na domiar złego nie wyzwoliłem naciagniętej uprzednio dla sprawdzenia działania migawki, więc ta nie chce się zwolnić (zapomniałem, iż aparat dla działania migawki również wymaga zasilania). Czy kogoś z posiadaczy tego modelu Minolty spotkała ta nieprzyjemna sytuacja? Może to tylko sprawa uszkodzonego włącznika korpusu? Wiem z doświadczenia(jak i opinii innych fotografujących), iż elektronika to słaby punkt w "Japońcach"(kilka razy zdarzyło mi się kupić na Allegro aparaty japońskie z niedziałającymi światłomierzami), tak jak w "Germańcach" często nawala mechanika(praktiki gwintowe - sam pozbyłem się czterech przez zablokowane migawki, czy nakładanie klatek w Pentaconie Six-ie. Byłbym wdzięczny za wszelkie sugestie, zamierzam oddać aparat do serwisu, ale czy warto, może lepiej go sprzedać(trochę szkoda bo wychodzą z niego super foty, a i korpus świetnie leży w dłoni i pomimo plastikowej obudowy nie trzeszczy i prezentuje się nad wyraz solidnie, nie to co "wydmuszkowe skorupy" serii Dynax - mam porównanie, bo posiadam 505 i 404)? Czy ewentualna naprawa nie "nadweręży" zbytnio kieszeni? Więcej pytań nie zadaję, bo nie chcę się zbytnio dołować, pozdrawiam, Marek.
P.S. Jeszcze jedno pytanie na koniec, czy można jakoś "obejść" elektronikę i zwolnić migawkę? Nie wiem, czy uda mi się w miarę szybko oddać aparat do serwisu, no chyba że można z tym poczekać, bo miemam, iż elektromagnes steruje jej pracą, a nie sprężyny, jak w zwykłych modelach aparatów pracujących bez zasilania. Swoją drogą dlaczego konstruktorzy "nie pomyśleli", że baterie mogą się wyładować po naciągnięciu migawki. W Praktikach serii BX migawka może działać bez zasilania na 1/90 sek, w Minolcie o takich "niuansach" nie pomyślano...
Post był edytowany 2010-03-14 21:56:55