Namieszałem dziś Rodinalu 1:100 poczekałem chwilę by się przeżarł (godzinę...) jak zawsze zresztą... Zapakowałem do koreksu dwie szpule Rolleia... 25min-jak zawsze(no nie jak zawsze, czasami godzinę) wołanie, przerywanie, płukanie...(jak zawsze!)wyciągam film ze szpulki i ciśnienie skoczyło do granic wytrzymałości! Miejsca które powinny być na negatywie przeźroczyste są BIAŁE!!! Cały film jest mleczny, najdokładniej to widać na końcach filmu! Pomyślałem albo Rodinal przeterminowany-jakieś 1,5roku(koncentrat), albo filmy...Znów nakręciłem Rolleia i zalałem IDem 11...to samo mleko mi wyszło!!! Nawinąłem FP4+ zalałem Rodinalem (Rozrobionym 2 godziny wcześniej) i znów mleko!!! Przerywam ocet+woda, utrwalam w superfiksie.
No i zalamkę mam straszną bo straciłem 4 filmy!
Poradzicie coś mnie na to??? Tylko bez żadnych proszków na uspokojenie :P
nic nie muszę, mogę wszystko