A konkretniej czy nowsza wersja F-1 jest równie wytrzymałym i solidnym korpusem jak pierwsza wersja? Jak ma się sprawa w przypadku elektroniki takiego aparatu i jej awaryjności? Zdecydowałem się na zakup tego modelu, po pierwsze dlatego, że mógłbym mieć dostęp do optyki FD, oraz m42 po dokupieniu przejściówki, dzięki czemu mógłbym skompletować całkiem niezłe szkła. F-1 wybrałem głównie ze względu na bardzo dobre opinie użytkujących, trwałość, oraz możliwość rozbudowy. Nadal jednak zastanawiam się nad którą wersją się skupić. Automatyka nie jest mi potrzebna, aparat ten ma służyć do raczej statycznych zdjęć, typu portret. Niestety nie jest łatwo, przynajmniej w moim odczuciu znaleźć dobry egzemplarz starszej F-1, ale jeśli dodać do tego nowszą wersję szansę się podwajają. Tylko czy warto?




Proszę o opinie z Waszej strony