Odpowiedzi 328

Awatar jarek
jarek

Tak zdarzyło się, czasem widzę też drobne wyładowania w powietrzu w zupełniej ciemności



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar implicite
implicite

Głupia sprawa. Ładowałem właśnie do koreksu film 120. Na koniec z animuszem oderwałem taśmę łączącą film z papierem, by ją, jak to mam we zwyczaju, przyczepić sobie do nosa. Wtedy zobaczyłem białe punkty w okolicy swoich dłoni. Mikrowyładowania? Fatamorgana? Zdarzyło się to Wam kiedykolwiek, czy mam to potraktować jako kolejną spontaniczną aktywność mojego umysłu?



Wstęp do wątpienia
Awatar implicite
implicite

Jestem gorącym zwolennikiem tytułów adekwatnych do problemów poruszanych w wątkach. Oczywiście tylko w wątkach merytorycznych. Tutaj pozwoliłem sobie nieco rozluźnić dyscyplinę i chociaż sprzeniewierzyłem się zasadzie, nie żałuję.



Wstęp do wątpienia
Awatar wadi-akarit
wadi-akarit

Bardzo lubię tytuły jakie nadajesz swoim wontkom Jack. I to mimo ich absolutnej afunkcjonalności wyszkiwawczo-forumowej. Wyobraź sobie, że przeczytałem wątek cały, czegoś się nawet dowiedziałem. Bardzo też lubie Twą skłonność do odśnieżania takich własnie zapomnianych wątków. Gdyby nie Twoja praca, którą postanowiłeś się dzielnie podzielić, nigdy bym na ten wątek nie trafił nie uśmiał się wielokrotnie do łez

Pe eS. Z tym smianiem to raczej z urokliwego przerostu formy nad treścią jaki daje się dostrzec w wielu rozważaniach, a nie z ich cennej treści

Awatar harry
harry

O!
Życzę Ci zatem Wesołego Święta Pracy:-)
Elektrycznie.

Awatar harry
harry

implicite napisał(a):
harry napisał:
Mi to wygląda na żabi skrzek.
Może coś Ci się zalęgło w wywoływaczu?

Mógł wyewoluować z wysoce rozwiniętej tubki pasty do zębów i zagnieździć się w koreksie. Cholera, a myślałem, że to typowe, doskonale opisane przez literaturę faktu artefakty.

Art e_fakty - to elektroniczna sztuka rozsyłana drogą elektroniczną, czyli spam?

Awatar implicite
implicite

harry napisał:
Mi to wygląda na żabi skrzek.
Może coś Ci się zalęgło w wywoływaczu?

Mógł wyewoluować z wysoce rozwiniętej tubki pasty do zębów i zagnieździć się w koreksie. Cholera, a myślałem, że to typowe, doskonale opisane przez literaturę faktu artefakty.



Wstęp do wątpienia
Awatar harry
harry

Mi to wygląda na żabi skrzek.
Może coś Ci się zalęgło w wywoływaczu?

Awatar AnnaN
AnnaN

O, jakie ładne solaryzacje! I jak ich dużo!



flickr
Awatar DAAD
DAAD

Choć gram od przeszło czterdziestu lat, takiego efektu nie uzyskałem.
Z poważaniem. Janko Muzykant.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar implicite
implicite

To mógłby być zupełnie nowy wątek, ale wzorem pewnego dżętelmenUSA lubię odkopywać stare wątki i darowywać im kolejną młodość.
- Spójrzcie na to ("dramatycznym gestem wskazał Jacek", jakby napisał jakiś sławny powieściopisarz), czyż nie wygląda co najmniej zastanawiająco? - Jacek skrzyżował ramiona i zadumał się oglądając obraz (nomen omen) nędzy i rozpaczy, którego sam był twórcą.

To ostatnia klatka filmu. Nędzny skan jeszcze nędzniejszego kadru, ale to i tak tylko wglądówka, żeby wiedzieć, czy warto wrzucić klatkę pod powiększalnik.

Skąd te kropki? Czy to początek ospy?

Z poważaniem. Hęryk Siękiewicz.



Wstęp do wątpienia
Awatar fraus
fraus

Jeżeli chcesz za powiedzmy pół roku nie wiedzieć w jakim stanie znajduje się Twój wywoływacz, tzn. jak bardzo jest zużyty to go mieszaj.
Jeżeli chcesz mieć pewność ile razy go użyłeś i że zbliża się jego kres to zlewaj do osobnej butelki. Przy okazji unikniesz jakichś zanieczyszczeń w nieużywanym zapasie, a gdy będziesz potrzebował jakości zawsze masz coś świeżego w zanadrzu.
Ot co, tyle mi logika podpowiada i doświadczenie chemiczne(nie fotograficzne, bo dopiero zacząłem wywoływać).

Awatar implicite
implicite

Mam zapas R09 na najbliższe 10 lat. Taki jestem bogaty. Ale snobuję się na ubóstwo i aktualnie wołam w A49. Swoją drogą, musiałem się dzisiaj pilnować, żeby po wołaniu nie wylać wywojki do zlewu. Z przyzwyczajenia.



Wstęp do wątpienia
Awatar rbit9n
rbit9n

święty Jacku z pierogami! widzę Jacek w formie.
a ja spytam ni to z gruchy, ni z pietruchy. dlaczego decydujesz się na wołanie wielokrotne zamiast uskuteczniać samostrzały jednostrzałowe? a? na D-76/ID-11 dziadujesz, a?

Awatar implicite
implicite

Mhw, uproszczenie wzięło się stąd, że nie chciałem bardziej wydłużać swojego wpisu. Zwróć uwagę, że i ja przejaskrawiłem, żeby uproszczenia nie brać dosłownie, ale jako skrót myślowy.

Chemik badający zupełnie nową dla siebie substancję nie miałby zielonego pojęcia z czym ma do czynienia. Musiałby doświadczalnie sprawdzić reakcje ze znanymi substancjami, żeby poznać jej właściwości. ("Właściwości". Kolejne abstrakcyjne pojęcie, które nie przynależy do rzeczy, ale określa sposób w jaki w systemie wiedzy wiążemy ją z innymi).



Wstęp do wątpienia
Awatar mhw
mhw

Ale, że tak się wtrącę w Wasz dyskurs, jeśli ktoś

poznał do najdrobniejszych szczegółów jej [strzelby] budowę i logiczne zależności pomiędzy poszczególnymi elementami

to zapytany o zasadę działania nie przystałby na tak daleko idące uproszczenie jak to:
Mechanizm szczelby działa na zasadzie przyczynowo-skutkowej: tu wciskasz, tam wylata kula.

Toć to tak, jakby stwierdzić, że aparat fotograficzny (temat chyba bliższy większości tutejszych bywalców niźli broń strzelecka) działa na zasadzie "tu wciskam, a w punkcie usługowym za rogiem odbieram zdjęcia" (przejaskrawienie jak najbardziej celowe).

Pytanie czy traktujesz doświadczenie i wiedzę równoważnie?

Podobnie analiza składu chemicznego wywoływacza nie podpowie Ci, że to coś wywoła film, ani tym bardziej, w jaki sposób.

Chemik, nie posiadający doświadczenia w zakresie fotografii (a w szczególności wywoływania filmów) zapewne mógłby w rozważaniach czysto teoretycznych wskazać jakie związki pozwoliłyby na redukcją naświetlonych halogenków srebra w żelatynie do srebra metalicznego.

Awatar implicite
implicite

Malczer napisał:
Tak więc nadal masz wiele odpowiedzi. A szukałeś jednej. Doświadczenie powinno Ci podpowiedzieć, że tak właśnie będzie.

Akurat tutaj sądziłem, że ją znajdę. Logika podpowiada, że albo dzielenie cieczy i powtórne jej mieszanie ma znaczenie, albo nie. Zwróciłem się z tym do praktyków, bo sama logika nie powie mi, czy po drodze nie wdaje się w to jakiś dodatkowy czynnik.

Malczer napisał także:
Tu jesteś w błędzie.

Tu nie jestem w błędzie. Mechanizm szczelby działa na zasadzie przyczynowo-skutkowej: tu wciskasz, tam wylata kula. Rzecz w tym, że przyczyna i skutek to pojęcia abstrakcyjne, które nie są częścią mechanizmu strzelby, ale naszego sposobu myślenia i opisu świata. Niejako "nakładamy" je na rzecz usiłując zrozumieć jej działanie. Podobnie analiza składu chemicznego wywoływacza nie podpowie Ci, że to coś wywoła film, ani tym bardziej, w jaki sposób. Musisz to najpierw sprawdzić empirycznie, wywołać film, sprawdzić efekt, a potem stworzyć recepturę wywojki i określić metody wołania tak, żeby sobie zapewnić powtarzalność efektu.

Malczer napisał również:
Niepotrzebnie się wdałem.

Potrzebnie, potrzebnie. Już prawie zapomniałem, że dyskusja z Tobą to coś jak zrywanie malin. A Twoje dobre chęci są już legendarne.

Malczer napisał jeszcze:
maliny okazały się zbyt gęste...

Maliny zwykle się okazuję zbyt gęste. To jak z myśleniem. Kiedy wchodzisz zbyt głęboko ryzykujesz, że się podrapiesz. Po głowie.

Ale, ale... od czego my tu zaczęliśmy?



Wstęp do wątpienia
Awatar Malczer
Malczer

implicite napisał(a):
...to już nie logika nam powie jakie, ale doświadczenie życiowe kursantów.

Tak więc nadal masz wiele odpowiedzi. A szukałeś jednej. Doświadczenie powinno Ci podpowiedzieć, że tak właśnie będzie.

implicite napisał(a):
... po raz pierwszy strzelbę, to choćbyś poznał do najdrobniejszych szczegółów jej budowę ... DOŚWIADCZENIE.

Tu jesteś w błędzie. Ale do tego potrzebne jest abstrakcyjne myślenie, wykraczające poza sztywne ramy mechaniki, chemii itd.

implicite napisał(a):
... spójrz: wciąż nie mamy jednoznacznej odpowiedzi.

Niepotrzebnie się wdałem. Jak zwykle, miałem dobre chęci, ale maliny okazały się zbyt gęste...
___
Przez las jechało wozem trzech Żydów. W pewnym momencie jakieś drzewo zwaliło się w poprzek drogi uniemożliwiając dalszą jazdę. Żydzi zsiedli, podeszli do drzewa i drapiąc się po myckach zaczęli debatować: a może wiatr zawieje i odsunie drzewo, a może ziemia się zatrzęsie, albo trzeba po rabina posłać, a może...
Z drugiej strony nadjechał wozem chłop, robotnik leśny. Popatrzył, zakasał rękawy i stękając nieco przesunął pień, tak że dało się przejechać.
Żydzi popatrzeli na siebie i... ocenili: „też mi sztuka, siłą”.

Jestem tym chłopem.



Niemedialnie
Awatar Yoonson
Yoonson

odpowiedź może brzmieć: kup łan szot wywoływacz...

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.