Odpowiedzi 328

Awatar hobbes
hobbes

przez 3 lata zużyłem 0.5l rodinala.. do ostatniej kropelki, nima strachu. Praktyczne są prochy w paczkach na 1l. rozrabiasz sobie takiego cusia ..i czymasz abo w harmonijce - abo co praktyczniejsze rozlewajac do buteleczek 0.125l - wtedy kazda taka butelka idzie na wywolywanie 1+3 przy koreksie 0.5l. Ja uzywam takiego roztwora na dwa razy, co daje mi z jednej paczki dobrze wywolane 16 rolek. Przykladowo - mam Atomal w paczkach na 1l - rozrabiam.. i jak narozrabiam to przelewam do buteleczek 0.25l aby miec gotowca na wywolywania 1+1 (w tym wypadku), i uzywam to na 3 razy (w drugim i trzecim wolaniu dodaje 10% do czasu), cena powtarzalnosci jest troche mniejsza wydajnosc.

ps.
jak chcesz miec super-hiper trwaly wywolywacz to kup sobie HC-110 Koczkodaka ale ten hamerykanski, jest praktycznie bezwodnym syropem - wiec nie "wietrzeje" starczy na 4-5 lat ..bo roztwory masz 1+35, 1+49 aż do 1+90. Hamerykanski - bo ten jewropejski jest rozrobiony już i nie tak trwały.

Post był edytowany 2010-04-09 21:14:01

Awatar rbit9n
rbit9n

rodzinal u mnie stoi chyba już czwarty rok (piąty zaczyna), lekko ściśnięty, a że stosuję w rozcieńczeniu 1+100 i w dodatku z innymi wywojkami zamiennie doszedłem do połowy ledwie, jeszcze nie zaśmierdł.

ID-11 zrobiony w lipcu 2007 jeszcze działa, przechowywany w butelce szklanej z Częstochowskiej Huty Szkła.

tetenal utlrafin plus otwarty na wiosnę 2007 też działa, a pisali, że po otwarciu może stać nie dłużej jak pół roku.

jak do tej pory zawiodłem się jedynie na hydrofenie, który stał dwa miesiące po rozpuszczeniu, ten jako jedyny skisł.

Awatar implicite
implicite

Odśnieżam wątek, ponieważ znowu będę krzyczał. Mam co, ale nie mam czym. Pozornie to nie problem: wywojek ci u nas dostatek. Ale te koncentraty... Pół litra koncentratu, nawet przy dużych stężeniach (na primier 1+40) to ca 50-60 filmów. A jeżeli zechcę zmniejszyć stężenie? - wydajność koncentratu wzrasta wówczas do setek filmów. Niestety, nie powoduje to automatycznie przedłużenia daty ważności. W związku z tym moja intuicja jest następująca: mnoga część dostępnych na rynku wywojek jest sprzedawana w niepraktycznych opakowaniach. Chciałbym tedy Was, weteranki, zapytać, czy swoje wywojki zużywacie do ostatniej kropelki, czy też w określonym momencie jesteście zmuszone uznać niezużytą, a przeterminowaną wywojkę za nieużyteczną, lub użyteczną inaczej?
Pozdrawiam



Wstęp do wątpienia
Awatar rbit9n
rbit9n

Steuermann napisał:
...
Myślę, że już za 15-20 lat będę w stanie potwierdzić prawidłowość mojego spojrzenia na problem .


czekam z niecierpliwością.

a co do płukania szkła, to każdy wie, że lepiej wypłukać dajmy na to probówkę 10 x 1ml, niż 1 x 10ml.

Awatar Steuermann
Steuermann

Odniosłem się do kwestii ilości wody do płukania. Robiliśmy analizy ilościowe substancji występujących w bardzo niskich stężeniach i takie postępowanie było zgodne ze stosowaną profesjonalną metodyką pracy.
Nie lekceważę problemu i uważnie czytam posty dotyczące tej sprawy. Sądzę, że faktyczny problem wypłukania pozostałego utrwalacza i reagentów dotyczy uwolnienia ich z emulsji. Tutaj znaczenie będą miały czas, dynamika procesu płukania i ewentualne zastosowanie substancji wspomagających (sądzę, że korekta pH). Ilość wody, po przekroczeniu pewnego progu, który nie jest zbyt wysoki, będzie bez znaczenia.
Myślę, że już za 15-20 lat będę w stanie potwierdzić prawidłowość mojego spojrzenia na problem .



Dick Laurent is dead.
Awatar rbit9n
rbit9n

tiosiarczan tworzy z jonami srebra kompleksy, więc to nie jest tak proste jak rozpuszczenie łyżeczki cukru w szklance herbaty. poza tym, niedokładnie wypłukanie tiosiarczany z emulsji będzie się objawiało (po latach) znikaniem obrazy, żółknięciem błony i te pe.

a alternatywą dla kaskady jest metoda ilforda. VIDE KOREX

Awatar Natural
Natural

Czy mógłby mi ktoś napisać jak powinno się prawidłowo płukać film. Czy jeżeli ja po prostu wlewam i wylewam wodę w koreksie trzy razy, potem wyjmuję, wkładam do miski, merdam nim jakieś 5 minut, wylewam wodę, wlewam do miski wodę z ludwikiem i merdam z 3 minuty i wieszam do wyschnięcia na noc - To jestem strasznym ignorantem?



A w stopce fajne linki. :) Fotografia ślubna GdyniaFotografia ślubna PiotrkówFotografia ślubna WejherowoFotografia GdyniaFotografia Produktowa
Awatar Steuermann
Steuermann

Stosowanie nadmiaru wody do płukania jest błędem w pracy laboratoryjnej.
Policzcie:
Na powierzchni błony filmowej oraz ściankach koreksu pozostaje ilość odczynnika nie większa niż 20-30 cm3. Wlewacie w to 1/2 l wody. Macie rozcieńczenie 1:15. Wylewacie. Wlewacie znowu 1/2 litr wody. Uzyskujecie rozcieńczenie 1:225. Powtarzacie. Uzyskujecie rozcieńczenie 1:3375. Aż za dobrze. Wystarczy zaczekać między zmianami wody, żeby odczynnik zdążył wypłukać się z emulsji.
Tak naprawdę ilość odczynnika pozostała w koreksie jest jeszcze mniejsza, czyli rozcieńczenie jest jeszcze niższe. Oczywiście w praktyce używa się zawsze więcej wody, bo jest relatywnie tania (ok. 1 grosza/litr już z opłatą za ścieki). Naturalne stężenie substancji rozpuszczalnych w wodzie wodociągowej jest wyższe, niż pozostałość odczynnika.
Nie jestem znawcą procesu wywoływania filmów. To jest normalna praktyka laboratoryjna, którą kiedyś zaliczyłem.



Dick Laurent is dead.
Awatar peludito
peludito

ja dochodzę zarzuciwszy metodę wody biegnącej (tak jak Ci mówiłem - mam za mały, wręcz żaden wpływ na temperaturę tejże). Kilka minut solidnego lakukaracza z wymianą wody po odpowiedniej liczbie lakukaracznięć pono robi to samo, co wystawianie błony na wody trucht.



http://www.flickr.com/photos/peludito/
Awatar implicite
implicite

Nie wiem jak Ty, ale ja się nie "unoszę" w pięć minut. W cztery albo w sześć - owszem. Ale w pięć?

Weesee, a jak się "dochodzi", żeby w kilka literek wystarczyło na płukanie (to przed zwilżaniem)?



Wstęp do wątpienia
Awatar orwo
orwo

Natural napisał(a):
Kranowa oczywiście. ale podliczę 4 filmy. Więc tak najpierw namoczenie 4x 600ml. Wywoływacz 4z600ml Utrwalacz 4x600ml przerywacz 4x 600ml. płukanie. trzy razy. czyli 3x4x600ml. potem miska w której sobie pływa 4x 4 litry. I na końcu jeszcze w czeskim ludwiku. 4x 3 litry. Troszkę tego jest.

jakoś sporo Ci tego wychodzi. u mnie przy 4ech rolkach to literek namoczenie, literek wołanie, literek płukanie, literek utrwalacz, ale w tym literku to 16 albo 20 rolek, kilka literków płukanie i zwilżanie.

Awatar DAAD
DAAD

hobbes napisał(a):
DAAD napisał(a): tylko odpowiednia archiwizacja daje długowieczność


dlatego.. napijmy się!

..cojogodomcojogoodom..



Zdrowie archiwizatorów



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar hobbes
hobbes

DAAD napisał(a):
Koledzy płukanie, płukaniem ale przechowywanie jest nie wiem czy nie ważniejszym elementem. Posiadam negatywy z przed czterdziestu z górą lat, czasów gdy nie było koszulek archiwizacyjnych i niczego nie było. Koszulki szyłem na maszynie z pergaminu.
Negatywy żyją do dzisiaj bez widocznych zmian. Gorzej mają moi koledzy bo albo negatywy dawno utracili albo zwinięte w ciasną rolkę są już dzisiaj zagrzybione i silnie porysowane. Wynika z tego, że chemia chemią ale tylko odpowiednia archiwizacja daje długowieczność


dlatego.. napijmy się!

..cojogodomcojogoodom..

Awatar DAAD
DAAD

Koledzy płukanie, płukaniem ale przechowywanie jest nie wiem czy nie ważniejszym elementem. Posiadam negatywy z przed czterdziestu z górą lat, czasów gdy nie było koszulek archiwizacyjnych i niczego nie było. Koszulki szyłem na maszynie z pergaminu.
Negatywy żyją do dzisiaj bez widocznych zmian. Gorzej mają moi koledzy bo albo negatywy dawno utracili albo zwinięte w ciasną rolkę są już dzisiaj zagrzybione i silnie porysowane. Wynika z tego, że chemia chemią ale tylko odpowiednia archiwizacja daje długowieczność



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar hobbes
hobbes

yoonson napisał(a):
dziadowaniu mówimy stanowcze NIE!

dziad Mróz


to z tej czytanki? - Died Moroz w martie?

Awatar Yoonson
Yoonson

dziadowaniu mówimy stanowcze NIE!

dziad Mróz

Awatar rbit9n
rbit9n

dzemski napisał:
...Ludwik ten klasyczny, ... jest nadal OK do płukania negatywów. ...


z małym ale. nie zawiera dodatków antystatycznych i przeciwgrzybiczych choćby, jak inne produkty wiodących marek. a że do końcowego pukania daje się tylko parę kropli, szkoda dziadować na takim, dość istotnym składniku kąpieli.

Awatar romek
romek

Chemię przyjmą do utylizacji w labie i nie 'powinni','ponoć' tylko robią to na prawdę. Chyba, że zakład jest taki co to sam nie woła tylko wozi/wysyła. Ale taki lab to nie lab..
Miejsc gdzie tego nie zrobią nie traktował bym poważnie. Dobrze jest jednak zapytać o szczegóły i formę doręczenia. W skrócie, 'poznaj swój lab'.
Mają też obowiązek przyjąć puste opakowania po chemii. Na butelkę po rodinalu była kiedyś kaucja 5zł .

Post był edytowany 2010-03-24 19:12:04

Awatar dzemski
dzemski

jako chemika uczyli mnie i nadal tak twierdzę (z autopsji), że Ludwik ten klasyczny, nie jakieś badziewie delikatne dla skóry czy tez cytrynowe, albo inne, jest nadal OK do płukania negatywów. Sprzęt laboratoryjny tym myjemy i nie zostawia śladów (czyli tłustej powłoczki którą zostawiają inne środki).



śniadanie z szafką na trawie ;)
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.