Pojawiła się szansa na reanimację niedużej ciemni w Domu Kultury na Czechowie. Jestem właśnie po wstępnej rozmowie z p. Dyrektor tegoż i w sobotę po południu mam zrobić mały przegląd pomieszczenia i sprzętu. Tak sobie pomyślałem, że nie tylko ja byłem dotąd blokowany warunkami lokalowymi i być może znajdą się też inni chętni na skorzystanie z możliwości samodzielnej pracy z powiększalnikiem. Jakby się zebrała grupka jakaś to i negocjacje zmierzające do uratowania tej ciemni (były już plany likwidacji) powinny być łatwiejsze. No i stracilibyśmy możliwość tłumaczenia się z oddawania materiałów (przynajmniej cz/b) w obce ręce brakiem miejsca do rozstawienia powiększalnika itd.. Zachęcam, bo myślę, że warto samemu powalczyć z odbitkami. Zresztą poprzednie zmagania uskuteczniałem z 15 lat wstecz i może czegoś nowego bym się od innych nauczył?