Witam.

Wczoraj posiedziałem trochę przy odbitkach, w ruch poszedł Fotonbrom 9x14 błyszczący na podłożu karton.
Część się suszyła "standardowo", czyli położyłem je na ręczniku opierając o coś tam, aby woda lepiej spłynęła, a zaś suszarka do włosów i tyle. Ostatecznie trochę się powyginały, ale "prostują" się obecnie pod książkami. Domyślam się, że idealnie proste nie będą...
..ale część z "ciekawości" odbitek potraktowałem inaczej: emulsją położyłem je na szybie (od starej szafki), trochę wycisnąłem.
I tu jest główny problem: dziś te odbitki trzymają się mocno że hej! Od kilku godzin szyby z odbitkami leżą na kaloryferze, jedeyny efekt to... trochę odeszły brzegi, i nic poza tym. Co więcej: emulsja w niektórych miejscach nawet lekko popękała.

Szkoda mi tych kilku odbitek - nie mam już czasu przed powrotem do Poznania na ciemnię i szkoda mi wywojki - tu moje pytanie: czy można jakoś uratować te odbitki przyklejone do szyby? Czy to normalne i po prostu po n dniach one odpadają???
Tak na marginesie: część z nich była moczona w Mirasolu na koniec, a część nie (zapomniałem ), ale trzymią się raczej jednakowo....

###
Poza tym zauważyłem że mam porysowany kondensor w Krokusie i na formacie 9x14 pojawiły się rysy (a na 13x18 jakoś nie widać). No ale poza wymianą sprzętu tu nic nie pomoże.