no coś mnie się porobiło... nazbierało mi się trochę filmów i IDa przyszło namieszać, robiłem jak przykazano:
-wodę podgrzałem, wsypałem 'part A', pomieszałem-rozpuściło się, wsypałem 'part B' zrobiło się mleko, mieszam, mieszam... mleko przeszło w 'roztwór z zawiesina' takie mętne 'coś' się zrobiło, jak postoi trochę to miejscami robi się przejrzyście, zawiesina łączy się w większe męty i część opada na dno a część utrzymuje się na powierzchni, czy wypitolić to, czy podgrzać i się rozpuści, czy to stare jakieś???
Bełtam to to już trzy godziny

Co byście poradzili?



nic nie muszę, mogę wszystko