Witajcie. Potrzebuję małej podpowiedzi. Fotografuję flexaretem standard, robię nim także portrety. W tych portretach niektórych brakuje mi ostrości. Po rozmowach z kilkoma kolegami, wiele wskazuje na to iż: Ustawiam ostrość w centrum matówki (najjaśniej) przy f3,5. Wtedy nieco przekadrowuję i w tym momencie prawdopodobnie gubię ostrość. Ponieważ zmienia się układ soczewki względem oczu modelki. Przy f3,5 GO jest niewielka, łatwo z niej "wypaść". Czy to dobra teoria? Powinienem zatem kadrować, gotowy kadr bez zmian. Może powinienem także przymknąć przesłonę? Tak do f5,6 to i tak powinno rozmyć tło za modelką. Z góry dziękuję za podpowiedź.
Redgrist.