Fotografią analogową zajmuję się od 2 lat. Jak dotąd poznałam 2 techniki wywoływania zdjęć:
Tradycyjna, czyli naświetlanie-> wywoływanie-> pojawianie się obrazu-> kąpiel przerywająca -> utrwalanie-> płukanie
i inną, którą stosuję do starych papierów barytowych
Wywoływanie-> naświetlanie-> pojawianie się obrazu-> ewentualnie dowoływanie-> przerywanie reakcji-> utrwalanie-> no i płukanie
Czy znacie inne techniki, które dają ciekawe efekty lub pozwalające bardziej 'manipulować' obrazem?