Awatar janus

Coś jak siedemnastowieczny dylemat

janus 51

Człowiek przemieszcza się z lewej strony w prawą. Szybko. Załóżmy, że po grani wzgórza (żeby było bardziej siedemnastowiecznie). Na dole, w dużej odległości, ustawiony jest fotograf z prototypowym aparatem (niech będzie, że Kepler, żeby było bardziej siedemnastowiecznie) i za chwilę zrobi mu zdjęcie.

Wiemy, że:
1) obiekt na zdjęciu jest najbardziej poruszony właśnie wtedy, gdy przemieszcza się w linii równoległej do położenia negatywu, oraz że
2) wrażenie ruchu maleje wraz ze wzrostem odległości.

Pytanie: Czy jeśli odległość jest odpowiednio duża (bardzo duża), a możliwości dokładnego odwzorowania obiektu na negatywie nieograniczone, to ruch człowieka zostanie "zamrożony" nawet przy długim czasie, dajmy na to, przy jednej sekundzie lub dłużej?

Wydaje mi się mianowicie, że tak chyba właśnie powinno być. Z drugiej strony, jeśli to prawda, to niesie to ze sobą niesamowite implikacje w obrębie samej zależności czasu i przestrzeni. O czym - być może - później, bo nie chcę nikomu psuć gwizdka. Znaczy: gwiazdki.

PS: Nie edytowałem, chociaż chciałem. Przepraszam.

Odpowiedzi 51

Awatar implicite
implicite

Dobrze prawisz Flawiuszu. Szkoda tylko, że jednak nie przeczytałeś całego wątku, ponieważ my już to sobie wyjaśniliśmy.

A przy okazji zwróćcie uwagę na reklamę Google jaka pojawiła się przed wypowiedzią mojego przedmówcy. Roboty internetowe wykonały dobrą robotę.

Widzę, że reklama skryptów z filozofii przepadła. Może jednak ktoś ją zauważył.

Post był edytowany 2009-12-29 14:16:18



Wstęp do wątpienia
Awatar Flawiusz
Flawiusz

Napiszę tak... nie chciało mi się czytać wszystkiego co tu zostało napisane, ale mam własne zdanie...

Obniżenie wrażenia ruchu przez dużą odległość od fotografowanego obiektu wynika z jednej strony z proporcji obiektu (małego) do wielkości całego obrazu (dużego). Z drugiej strony brak, a właściwie ograniczenie odwzorowania ruchu, wynika również z ograniczonej rozdzielczości zdjęcia, gdzie poruszający obiekt jest tak mały, że po prostu widać jedynie jego (jakiś) ślad. Jeżeli jednak mamy możliwość osiągnięcia nieograniczonej rozdzielczości, to w odpowiednim powiększeniu dostrzeżemy wszystkie aspekty ruchu tego obiektu. Można to wyrazić prościej, mianowicie jeżeli użyjemy bardzo, bardzo długiego teleobiektywu, na tyle dużego, by malutki znajdujący się człowieczek gdzieś chen daleko wypełnił cały kadr i fotkę będziemy naświetlać przez 1s (bo przyjmijmy że taki będzie właściwy czas ekspozycji), to gościa możemy wogóle nie sfotografować, bo wylezie nam z kadru, zanim skończy się naświetlanie. Nie ma innej możliwości, ani (moim zdaniem) większego sensu debatowania o czymś co jest oczywiste.

PS. co do fotografowania gwiazd... a gdyby tak gwiazdy miały ręce i nogi, którymi brzebierały by bezustannie w przestrzeni, a ich sfotografowanie wymagało by, chociażby 1s. ekspozycji, to ruch owych rąk i nóg ze względu na ogromną odległość nie został by odwzorowany na zdjęciu? A niby jakim cudem? Przecież to absurd! Janus, te zasady ograniczonej rejestracji ruchu w obrazie fotograficznym to kwestia złudzeń i technicznego ograniczenia jakości zdjęć, czyli zupełnie naturalne i oczywiste sprawy. To jak z zasadą, że przy ogniskowej 50mm, czas 1/50s jest wystarczający, by nie poruszyć zdjęcia. To ogólna zasada, ale wiadomo że przy 1/50s można poruszyć zdjęcie fotografując nawet obiektywem 20mm. Chcąc mieć prawdziwie nieporuszone zdjęcia, należy fotografować ze statywu (solidnego) i dobrze wytłumionym aparatem. Zasada 1/50s + 50mm ogniskowa = nieporuszone zdjęcie, powinna się nazywać (tak naprawdę) zasadą ograniczenia, poruszenia zdjęcia. Tak samo z zasadą ograniczonej rejestracji ruchu na obrazie, spowodowaną odległością... właśnie chodzi o OGRANICZENIE efektu, a nie możliwość jego wyeliminowania!

PS. PS. długi mi wyszedł ten "PS."



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar Kian
Kian

Właśnie to pytanie Piłata jest pytaniem metafizycznym. Dotyczy ontycznego statusu prawdy, a nie jej epistemicznych warunków. Nawet więcej trzeba tu powiedzieć (zanim Admin się wkurzy i uzyje miecza) - pytanie to jest klasycznie metafizykalne, tzn. klasycznie na sposób starożytny, czyli stricte esencjalne, tak jak esencjalna była metafizyka starozytna. tyle małej dygresji, skoro mówicie, ze wolno nam mówic o wszystkim.

Awatar Tata
Tata

nie no... nie pojmuję tych wszystkich paradoksów!

nie ma co udawać filozofa, gdy się nim nie jest. Jam jest zwykły aptekarz bez specjalizacji i jedyny paradoks jaki znam to paradoks biegunki. Ode mnie na dziś tyle. 3majcież się, cześć!



Awatar jac123
jac123

Steuermann napisał(a):
jzl napisał(a):

Prawda?


Prawda.
W końcu fotografia jest środkiem, może nawet pretekstem, a nie celem.




Zapytam zatem metafizycznie, a cóż to jest prawda?
I czy aby Admin tego forum fotograficznego nie będzie dysponował jedyną prawdą, która niczym ww miecz samurajski utnie ten wątek?



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar Steuermann
Steuermann

jzl napisał(a):
I doprawdy nie uważam, że powinniśmy narzucać naszym dyskursom jakikolwiek reżim. To my decydujemy o czym chcemy rozmawiać, a to, że jest to forum fotograficzne nie ma tu nic do rzeczy.

Prawda?


Prawda.
W końcu fotografia jest środkiem, może nawet pretekstem, a nie celem.



Dick Laurent is dead.
Awatar implicite
implicite

Masz słuszność Grisza. Muszę sobie odświeżyć podstawowe pojęcia fizyczne.

I doprawdy nie uważam, że powinniśmy narzucać naszym dyskursom jakikolwiek reżim. To my decydujemy o czym chcemy rozmawiać, a to, że jest to forum fotograficzne nie ma tu nic do rzeczy.

Prawda?



Wstęp do wątpienia
Awatar Grisza
Grisza

janusie, niejaki Einstein i jego teoria względności szczególna daje podobne konsekwencje czas dla obiektu poruszającego się z prędkością bliską prędkości światła upływa wolniej niż czas obserwatora względem którego się porusza. Paradoks bliźniąt polecam.
jzl, pisząc przyciąganie ziemskie to Ty masz na myśli siłę przyciągania grawitacyjnego pomiędzy dwoma masami czyli Ziemią a obiektem co się oddala czyli rakietą, a ono maleje z kwadratem odległości znacznie bardziej niż ze zmianą masy rakiety która jest zresztą dosyć mała w porównaniu z masą Ziemi. Problem z obliczaniem tej odległości tkwi bardziej w procedurze jaką jest obliczanie odpowiedniej całki która z natury rzeczy jest przybliżeniem. Zmiana masy a zmiana wagi to są dwie różne sprawy bo masa i waga to różne wielkości fizyczne pierwszą wyrażamy w jednostkach takich jak kilogram a drugą w jednostkach takich jak Niuton.

Awatar Kian
Kian

metafizyka scholastyczna i diabły na szpilce - to już chyba tylko w jakichś nieistotnych popłuczynach scholastyki. O "uczciwości" fenomenologicznej metody Husserla już i Scheler miał mocno krytyczne zdanie (idealizm transcendentalny jako efekt niezrealizowanego postulatu redukcji). Konieczność metafizyki - zgoda. Już samo pojęcie "wiedzy pewnej" suponuje metaficzne przesłanki.
A cięcie mieczem (tak jak ongiś cięcie "brzytwą") nie uwalnia wprawdzie od metafizyki (i tym lepiej), ale (właśnie dlatego) w niektórych okolicznościach bywa wręcz czyms pożądanym.
proponuję porzucić niecałkiem potrzebne dywagacje na temat metafizyki czasu i przestrzeni, tudzież (pijąc do sąsiadującego wątku) wyzute z dyscypliny terminów śmiałe "tezy" na temat teologii Wcielenia i "logiki religii".
Mówcie panowie o fotografii ( o filozofii możemy sobie porozmawiać poprzez pw, zachowując przy tym właściwy porządek dyskursu)

Awatar Steuermann
Steuermann

jac123 napisał(a):
Wg mnie pociągi miną się o godz. 15.45.

To jest jak cięcie mieczem samurajskim.



Dick Laurent is dead.
Awatar rbit9n
rbit9n

do czego? że oddalanie od Ziemi, tudzież innego ciała astronomicznego, ma tyle wspólnego z masą co ja z mercedesami? ba! można nawet pominąć masę paliwa (i jego ciężar rzecz jasna), bo po uzyskaniu odpowiedniej kosmicznej, silniki można wyłączyć. statek porusza się wtedy ruchem stałym jednostajnym. dobra powinien, ale nie musi. dobranoc.

ps. widzisz! złota myśl Hansa Gonschorka znów się sprawdziła jak ulał.

Awatar implicite
implicite

Piotrze, właśnie jestem dzisiaj 27.XII w Kielcach na ulicy Rajtarskiej. Niestety, ani ja ani Alicja nie znajdujmy się dzisiaj w odpowiednich okolicznościach przyrody, żeby odpowiedzieć. Ale nie upadamy na duchu. Czekamy na światło dnia.



Wstęp do wątpienia
Awatar rbit9n
rbit9n

jzl napisał(a):
...Względną zmianę masy rakiety powoduje również jej oddalanie się od masy ziemi etc...


chyba ciężar, n'est pas? zresztą wczoraj tj. 25.XII w Kraśniku na ulicy Żwirki i Wigury powiedziałem co o tym myślę (złota myśl Hansa Gonschorka, kto zna Zmienników na pamięć ten będzie wiedział.)

ps. masę kupy muchy jako nieistotną możemy pominąć. jej ciężar też.

Post był edytowany 2009-12-27 00:21:21

Awatar jac123
jac123

Wg mnie pociągi miną się o godz. 15.45.
Z góry przepraszam jeśli nie o to chodziło w tym pytaniu, ale rozumiecie Święta, dużo jedzenia, umysł raczej ociężały...



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar Steuermann
Steuermann

Myślę, że po tych bojach możemy wrócić do prozy życia. Za oknem ładne słońce.
A może by zrobić jakieś zdjęcie?
Nadmieniam, że brzytwa Ockhama w sprawnej dłoni jest bronią zabójczą. Zwłaszcza dla naszego dialogu.

Tata napisał(a):

po trzecie primo ultimo: mam zapalenie zatok i boli mnie głowa};


Zyczę jak najszybszego powrotu do zdrowia.
Potem oczekiwałbym rozwinięcia tematu.


Post był edytowany 2009-12-26 16:14:37



Dick Laurent is dead.
Awatar Tata
Tata

Steuermann napisał(a):
Tata napisał(a):
jzl napisał(a):
Fenomenologia to jeden z najuczciwszych sposobów postrzegania świata.


a Neuropsychofarmakologia to jeden z najuczciwszych sposobów postrzegania schizofrenii

To interesujące. Czy mógłbyś ten wątek rozwinąć w kontekście problemu postawionego przez Janusa i naświetlić go w odniesieniu do sugerowanej przez jzl spekulacji metafizycznej?


obawiam się, że jest to niemożliwe z najmniej trzech powodów:

po pierwsze primo: nie bardzo pamiętam co miałem na myśli
po drugie primo: nie bardzo wiem co mieli na myśli przedmówcy
po trzecie primo ultimo: mam zapalenie zatok i boli mnie głowa

PS: poprawiłem słówko "rozwinąć"



Awatar janus
janus

Chwile mnie nie bylo, ale oto - zagubiwszy dla niepoznaki tarcze, na ktorej sie znalazlem - powracam.

Poczulem sie wywolany do odpowiedzi, jednak spiesze doniesc, ze oczekiwania Panow byly niestety nieco daremne. Ciag rewelacji, jaki ujrzalem oczami duszy mojej po pobieznej analizie mozliwosci igrania z zaleznoscia czasu i przestrzeni, zostal skutecznie (i szczesliwie) zdeprecjonowany przez moich Przedmowcow.

A moze raczej po prostu: "niesamowite implikacje", o ktore mi chodzilo, nie zrobily na nikim oprocz mnie zbyt wielkiego wrazenia. Aby rozwiac watpliwosci co do siekiery ukrytej w petli mej pazuchy, napomkne tylko raz jeszcze o co mi chodzilo:

Mialem na mysli sytuacje, w ktorej "obiektywnie" wartko plynacy czas radykalnie zwalnia (albo tak sie wydaje) w zaleznosci od punktu, w ktorym znajduje sie obserwator. Co gorsza, ewidencja na miare zapisu fotograficznego miala byc "obiektywnym" dowodem na to, ze nie chodzi jedynie o zludzenie optyczne ani zadnego rodzaju sensualny hokus-pokus. Stad moje pytanie, jak takowe zdjecie biegnacego czlowieka bedzie koniec koncow wygladalo.

Pozostaje mi miec nadzieje, ze wspomnianej wyzej siekierki nie zamienilem na kijek, gdyby jednakowoz jakakolwiek zamiana wchodzila w rachube, z ostrych narzedzi nie pogardze brzytwa Ockhama, ktorej w razie silniejszej fali gotowym chwycic sie oburacz.

Pozdrawiam tradycyjnym staropolskim "Alleluja!"
Przepraszam za brak polskich znakow.
Konia z rzedem temu, kto przez te farmazony przebrnal!

Awatar Steuermann
Steuermann

Tata napisał(a):
jzl napisał(a):
Fenomenologia to jeden z najuczciwszych sposobów postrzegania świata.


a Neuropsychofarmakologia to jeden z najuczciwszych sposobów postrzegania schizofrenii

To interesujące. Czy mógłbyś ten wątek rozwinąc w kontekście problemu postawionego przez Janusa i naświetlić go w odniesieniu do sugerowanej przez jzl spekulacji metafizycznej?



Dick Laurent is dead.
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.