Awatar bolas

Pinole'owy terrorysta :) !

bolas 48

Nie wiem czy mieliście okazję już to widzieć, ale numer przedni
Po pinholowca w postaci burmistrza Wawy przyjechała brygada policji gdy wieszał swe pudło z dziurką na jakiejś latarni

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7369041,Burmistrz_posadzony_o_terroryzm__Bo_robil_zdjecia.html

Gazeta Wyborcza napisał(a):
Trzy załogi policyjnych radiowozów sprawdzały wiceburmistrza Śródmieścia Piotra Królikiewicza (PO), gdy zamontował na latarni pudełko od butów, które służyło mu jako camera obscura.

- Policja zachowała antyterrorystyczną czujność - uważa Marcin Rzońca (SLD), który razem z Królikiewiczem zasiada w zarządzie dzielnicy. - Zachowanie funkcjonariuszy nie wychodziło poza standardy. W całej sprawie bardziej chodziło o słup niż o czynność. Gdyby kolega robił takie zdjęcia z parapetu, zapewniam, że nic by się nie stało.

Choć wiceburmistrz realizował się artystycznie w czasie pracy urzędu, Rzońca nie widzi w tym nic złego: - Kolega wielokrotnie zostawał po godzinach.


- Patrzę na wszystko z goryczą w sercu - mówi Piotr Królikiewicz. - W tym mieście otworkowcy muszą się po prostu liczyć ze wszystkim.

Królikiewicz odpowiada za dzielnicową kulturę, oświatę i wychowanie. Poza tym - jak podaje na stronie internetowej - "lubi piesze wędrówki i dobre kino". Od niedawna także fotografię otworkową.

- W przeszłych wiekach nazwało się to camera obscura - opowiada wiceburmistrz. - To fascynujący powrót do źródeł, choć wolałbym pełny prymitywizm. Teraz po materiał światłoczuły idzie się do sklepu, potem wkłada do pudełka, praktycznie na ślepo, w ciemni. Następnie w pudełku robi się dziurkę, zalepia i pilnuje, by nie odsłonić jej w nieodpowiednim miejscu. Jestem na początku tej drogi.

Pasję zaczął rozwijać na kursach w Śródmiejskim Domu Kultury. By ruszyć w teren, zgodnie z poleceniem instruktorki zaopatrzył się w pudełko do butów. W ostatni piątek ok. południa postanowił fotografować kilkaset metrów od urzędu. - Nie miałem czasu błądzić po dzielnicy - wyjaśnia.

Przed ustawieniem kamery zaczął poszukiwać obiektu, który zapewniłby jej stabilność. Królikiewicz przykleił pudełko po butach do jednej z latarń. Planował ok. 20 minut naświetlania.

- Nagle zaczęła zjeżdżać się policja na sygnale - jeden, drugi, trzeci radiowóz, do tego straż miejska - relacjonuje. - Myślałem, że ktoś na mnie doniósł, ale od jednego z kolegów dowiedziałem się, że wyłapał mnie monitoring.

Zaczęło się sprawdzanie. - Zapytali: "Co pan tu robi?". Odpowiedziałem: "Zdjęcia metodą fotografii otworkowej". "A co pan fotografuje?". Taką metodą trudno złapać gołębia w locie, odpowiedziałem więc zgodnie z prawdą: "Architekturę". A oni: "Architekturę, tak?". Już wtedy wyczułem, że do końca nie wierzyli - mówi Piotr Królikiewicz. - Nie chwaliłem się, kim jestem, ale kiedy zapytali, czy mam pozwolenie na fotografowanie przy gmachu urzędu, ujawniłem, że tam pracuję.

Najgorsze, jak mówi, nastąpiło potem. - Czuję do policji żal, bo przez nią nie mam zdjęcia z piątku - mówi wiceburmistrz. - A przecież najpierw pozwolili mi odsłonić dziurkę, w czasie naświetlania sprawdzali moje dane, choć już wiedzieli, że nie jestem terrorystą, zmienili ton. Chyba z polecenia przełożonych kazali mi zdemontować pudełko. Byłem rozgoryczony, ale pokazałem im, co jest w środku. Nie powinni pozbawiać mnie nadziei na zdjęcie, choć nie wykluczam - mogło nie wyjść.

Policjanci poradzili mu, żeby używał aparatu cyfrowego. - Powiedzieli, żebym nie robił więcej zdjęć w Śródmieściu, bo to powoduje zamieszanie i absorbuje policję - relacjonuje. Jak mówi, tego dnia się "zniechęcił do fotografii otworkowej". - Przełamałem się w sobotę. Mimo ostrzeżenia zrobiłem zdjęcie liceum Reja, choć to w Śródmieściu.

Szef śródmiejskiej policji jest zdziwiony, że prasa interesuje się piątkowym zajściem pod urzędem dzielnicy. - To była zwykła interwencja - podkreśla insp. Marek Maruchniak. - Było zgłoszenie, więc była reakcja policji. Załoga pojechała na miejsce, interwencja zakończyła się pouczeniem. I tyle.

- Ale burmistrz ma żal, że wzięliście go za terrorystę - mówimy.

- Obywatel ma prawo mieć żal. I nieważne, czy jest to obywatel Kowalski, czy burmistrz. Było zgłoszenie, była interwencja. Nie można na latarniach wieszać, czego się chce. Skończyło się na pouczeniu. Proszę się tu nie doszukiwać żadnej sensacji.

Jak ustaliliśmy w urzędzie dzielnicy według pouczenia - Piotr Królikiewicz nie może już "montować do instalacji ulicznych żadnych przedmiotów".


Buhhahahhaha ...

Post był edytowany 2009-12-16 16:28:51



Łódź okiem przechodnia

Odpowiedzi 48

Awatar czarek
czarek

I tak mu się udało, bo jeden z kolegów został skazany w zawieszeniu za żart zamieszczony na grupie niusowej pl.rec.foto. Henry pamięta.



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar implicite
implicite

Przygoda opisana przez pana Bolasa dowodzi, że z perspektywy latarni jedynie policjanci mają prawo fotografować (przynajmniej w stolicy). Co też czynią nader sumiennie, zasilając swój skromny budżet twórczym wykorzystaniem zrobionych w ten sposób fotografii. Zrobionych aparatem cyfrowym, rzecz jasna.



Wstęp do wątpienia
Awatar janus
janus

Ojej... Dusza czulego barbarzyncy budzi sie we mnie na takie dictum i krzyczy urbi et orbi, zeby przylaczyc sie do inicjatywy pana burmistrza. Zrobmy serie fotografii z perspektywy miejskich latarni. Moze uda nam sie uzbierac grupke chetnych dla tak godnej inicjatywy? Niech wladze stolycy poczuja, ze maja wsparcie spoleczenstwa! Czy sa tu jacys woluntariusze?

PS: Edytowalem literowkie.
PS: Edytowalem literufke.
PS: Sorry, glupi zart.

Post był edytowany 2009-12-16 18:31:44

Awatar implicite
implicite

Poza tym policajnt zawsze prawdę Ci powie. Słuchaj tedy obywatelu swojego policjanta; precz z dziurką, niech żyja aparaty cyfrowe i NASA.



Wstęp do wątpienia
Awatar bolas
bolas

Haha ... w sumie fakt, wygląda to nieco podejrzanie, zwłaszcza jak ktoś montuje coś do wielodniowych, np. miesięcznych naświetleń Leży to później, ktoś się kręci i sprawdza ... normalnie 997/112 od razu



Łódź okiem przechodnia
Awatar fernando
fernando

Czasem się zastanawiam czy pod niebieskimi mundurkami nie są ukryte zielone ludki choć sam fakt interwencji mnie nie dziwi bo fakt faktem,że ktoś nie wtajemniczony w fotografię może nie mieć pojęcia o tym co można zrobić z pudła po butach to pytanie policjanta o pozwolenie świadczy o kompletnym braku wiedzy podstawowych punktów prawa.

Post był edytowany 2009-12-16 17:16:22



"Problemem fotoamatora jest to, że nie ma on powodów do robienia zdjęć"
Awatar p1ot3
p1ot3

mial szczescie, bo sa kraje gdzie sie najpierw strzela a potem sprawdza co jest w pudelku.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.