Awatar janus

Widok przez dziure

janus 30

Witam! Pytanie takie: Czy jesli do kartonowego pudla, ktore z jednej strony ma kilkucentymetrowy otwor, a z drugiej jest otwarte, przyloze matowke, to czy tak samo ujrze na niej obraz jak wtedy, kiedy do dziury przypne obiektyw? Jesli tak, to dlaczego nic nie widze? A jesli nie, to dlaczego nie?

Odpowiedzi 30

Awatar Grisza
Grisza

wpadłem w pułapkę
Ale oba te stwierdzenia maja sens, mimo wszystko.

Awatar rstag
rstag

moje słowa odnosiły się właśnie do tego "peer review"

Awatar implicite
implicite

Grisza napisał(a):
Fizyka nie odpowiada na pytania dlaczego, tylko jak coś działa od odpowiedzi na pytanie dlaczego są religie i filozofowie...Wszystkie próby interpretacji słownej wzorów to proteza dla ludzi nie rozumiejących matmy, niestety



Wstęp do wątpienia
Awatar Grisza
Grisza

Fizyka nie odpowiada na pytania dlaczego, tylko jak coś działa od odpowiedzi na pytanie dlaczego są religie i filozofowie, tyle tylko, że te dwie gałęzie nie poddają się weryfikacji poprzez tzw. "peer review" a zatem z naukowego (w sensie nauk ścisłych i przyrodniczych) pktu widzenia są mało wiarygodne
PS. Przykłady podobne do tego o liczbie pi można mnożyć... ale to nie prowadzi nigdzie poza krainą fajnych paradoksalnych anegdot

Awatar Yoonson
Yoonson

a i tak koniec końców - najważniejsze są uczucia...

Awatar rstag
rstag

kto to wie...

Awatar implicite
implicite

Grisza, nie zgodzę się z Tobą. Wzór matematyczny pozwoli Ci zrozumieć jedynie jak coś działa, ale nie powie Ci dlaczego. By nie wnikać w skomplikowany świat kwantowy, pierwsze z brzegu przykłady: dlaczego liczba pi wynosi właśnie 3,14? Potrafimy ją policzyć, ale nie wiemy dlaczego wynosi właśnie tyle; wiemy wiele o oddziaływaniu elektromagnetycznym, ale żaden wzór nie odpowie Ci dlaczego właśnie ono jest zasadą wiążącą cząsteczki materii. Umieć czegoś użyć, a wiedzieć dlaczego to coś działa to różnica fundamentalna.

Grisza napisał(a):
Wszystkie próby interpretacji słownej wzorów to proteza dla ludzi nie rozumiejących matmy, niestety.
. Otóż właśnie rozumienie matmy oznacza jej interpretację. Komputer potrafi policzyć algorytm, choć go nie "rozumie". To nas odróżnia od maszyn, że chcemy rozumieć to, co potrafimy policzyć.



Wstęp do wątpienia
Awatar Grisza
Grisza

rstag, obawiam się że pojechałeś za daleko z tymi wzorami.

Awatar rstag
rstag

Grisza napisał(a):
A po co Wam te interpretacje kwantówki, przecież to tylko słowa a fizyka się nie posługuje słowem tylko matematyka jako językiem, a tam wszystko jest jednoznaczne nawet w przypadku logiki rozmytej. Wszystkie próby interpretacji słownej wzorów to proteza dla ludzi nie rozumiejących matmy, niestety.

Zgodze się i się nie zgodzę QM to czasem taka trochę statystyka w ujęciu częstotliwościowym lub czasem bayesowskim z zaakcentowaną wiedzą "przed pomiarem" tak czy inaczej wzory to niekiedy również protezy wiedzy ehhh dużo by o tym

Awatar rbit9n
rbit9n

janus napisał:
... z jednej strony ma kilkucentymetrowy otwór ...


ja tam węszę jakiś hoax, ale pospamować zawsze można, choćby na temat fasetek pszczoły.

Awatar Grisza
Grisza

A po co Wam te interpretacje kwantówki, przecież to tylko słowa a fizyka się nie posługuje słowem tylko matematyka jako językiem, a tam wszystko jest jednoznaczne nawet w przypadku logiki rozmytej. Wszystkie próby interpretacji słownej wzorów to proteza dla ludzi nie rozumiejących matmy, niestety.
janus, a może obiektyw skupia światło a ta dziurka jakby nie skupiała i po prostu rozproszenie jest takie że nic nie widać. Przytknij oko do dziury i zobacz czy coś widzisz

Awatar rbit9n
rbit9n

nowość, w płatkach. tu jest dla młodzieży, z rysunkami.

Awatar Yoonson
Yoonson

reklama kremu do rąk?

dziwne...

Awatar rbit9n
rbit9n

dużo liter, ale nadal nic o dziurze.

to ja może obrócę kota ogonem

Awatar Yoonson
Yoonson

jzl napisał(a):
Pozostaje mi tylko odkryć dziedzinę, w której niemożnośc odróżnienia niebieskiego i zielonego jest atutem.

sprzedawca damskich fatałaszków w sklepie dla snobów?

Awatar implicite
implicite

Otóż drogi Piotrze, fizyka sir Newtona należy jeszcze do czasów, kiedy nauki szczegółowe dopiero zaczynały się wydzielać z filozofii, tedy każdy uczony empiryk był po części filozofem. Zresztą na moim rodzimym uniwersytecie (UMCS) jeszcze kilkadziesiąt lat temu każdy absolwent otrzymywał dyplom magistra filozofii (np. w dziedzinie chemii, matematyki, fizyki itd.). Z kolei zrozumienie natury świata kwantowego wymusza wyjście poza paradygmat "mędrca szkiełka i oka", ponieważ jej konsekwencje są do tego stopnia sprzeczne zarówno z naszą dotychczasową wiedzą jak i zdrowym rozsądkiem, że nie mamy wyboru: musimy snuć interpretacje.

Czy jestem Indianinem? Hmm, nie jestem znawca Indian, podejrzewam, że u nich to była kwestia kulturowa związana z brakiem odrębnych pojęć dotyczących tych kolorów. Ja z kolei w napadach megalomanii powtarzam sobie, że wzorem synestetów, posiadam niepowtarzalną okazję sięgnięcia wskutek własnej ułomności po wielkość. Pozostaje mi tylko odkryć dziedzinę, w której niemożnośc odróżnienia niebieskiego i zielonego jest atutem.



Wstęp do wątpienia
Awatar janus
janus

A tak, jak najbardziej. Na niebie wlasnie prawda wyszla na jaw.

Wiem, ze jezyki indianskie nie znaja rozroznienia pomiedzy niebieskim a zielonym, ergo: Indianie nie widza ich jako dwoch osobnych kolorow. Hm... Moze Ty jestes Indianinem?

Ja ze swej strony obiecuje nie mieszac, ale musze jeszcze doczytac czego.

Awatar rbit9n
rbit9n

aha, a kiedy wychodzę z obory krowa znika, najzwyczajniej w świecie jej nie ma, bo jej nie widzę.

ale nie ma co mieszać filozofii do fizyki newtonowskiej, lepiej poczytać o załamaniu i rozproszeniu fali (tak wiem, jej też nikt nie widział). oraz o ogniskowej.

ps. czeski błąd, a nawet czechosłowacki.

Post był edytowany 2009-11-29 19:44:05

Awatar implicite
implicite

A mnie się myli niebieski z zielonym. To znaczy potrafię je odróżnić, ale muszę mieć chwilę na zastanowienie.

Ba-ba-ba! To, co na jednej płaszczyźnie może być postrzegane jako ułomność, na innej często bywa szansą. A sprawdzałeś czy niebo ma różne odcienie w zależności od tego, które oko przykładasz przy fotografowaniu do celownika?



Wstęp do wątpienia
Awatar janus
janus

Kiedy bylem malym chlopcem zadawalem sobie pytanie, skad pewnosc, ze to, co ja nazywam kolorem niebieskim, nie jest postrzegane przez moich bliznich jako czerwien, zielen itd... Gdyby byc w tym konsekwentnym, to nie ma kolizji komunikacyjnej.

Ba-ba! Ja nawet widze rozne kolory lewym i (ka)prawym okiem, jak sie okazalo pare miesiecy temu. Zwlaszcza niebieskiego widze calkiem rozne dwa odcienie. :-)

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.