no masakra jest, mnie az ciary przeszly jak zobaczylem pierwsza odbitke jakie wyniki w malym i srednim obrazku? ja nie robilem tych formatow, bo mam do nich konkretne powiekszalniki - ale ciekawi mnie... sama konstrukcja jest fajna, calkiem inna niz "szkola europejska", leciutka, prosciutka, cudowna. po raz kolejny sie okazalo, ze najprostsze i bezkompromisowe sprzety daja najwyzsza jakosc a nie nowoczesne wynalazki z ulatwianiem wszystkiego. ja sam mam najnowszego ProLaba, zrobionego na bazie D5XL - tyle, ze tak naprawde sa to identyczne powiekszalniki. moja jeszcze zlapie na gorze kolumny do sciany zeby stala jak przyspawana (zreszta wszystkie powiekszalniki tak zrobie)
dadanmafak napisał(a): jak ktos chce to mam do sprzedania Omege ProLab D6 XL, sliczne kondensorowe 4x5. niewielka, leciutka i tak ostra, ze chyba bardziej nie mozna. regulowany kondensor, robi wszystkie formaty.
Potwierdzam jakość tej Omegi 4x5". Kolega kupił ja za śmiesznie małe pieniądze na Craigslist i zainstalowaliśmy ją już w mojej starej ciemni, którą mu udostępniłem. Robiłem już testowe naświetlenia dla wszystkich formatów negatywów do 4x5" max i wyniki są bardzo zadowalające. Przy maksymalnym podniesieniu korpusu i odpowiednim opuszczeniu stołu roboczego, z 4x5" otrzymałem ostre powiększenie o dłuższym boku 36".
jak ktos chce to mam do sprzedania Omege ProLab D6 XL, sliczne kondensorowe 4x5. niewielka, leciutka i tak ostra, ze chyba bardziej nie mozna. regulowany kondensor, robi wszystkie formaty.
hymmm... wczoraj za pomocą folii aluminiowej rozproszyłem światło w moom potworze do 4x5", czyli w powiększalniku... poza tym folią alu można owinąć stalowe felgi i udawać, że się wozi na alunach...
mariusz70 napisał(a): Ten aparat z pudełka po zapałkach to sport ekstremalny. Mc Gaywer (diabli wiedzą jak to się pisze...)tego nawet by nie wymyślił...
Tomku: pomysł świetny z podświetlarką. Mam taki wynalazek produkcji ZSRR dla małegoobrazka, ale tam to się napracowali: kilka soczewek, dzięki którym obraz rzucany jest na lustro, a wszystko "zgrabie" zamknięte w obudowie przypominającej mały telewizorek. Twój pomysł: genialny w jego prostocie i funkcjonalności
zgadzam sie z Yoonsonem w 100% to jest choroba i ja na nia tez jestem chory juz od dawna kazda wolną chwile poświecam na czytaniu oglądaniu a nawet sam jezdze na nocne plenery po wsiach hheeeee to gorsza choroba niz turbo hee-szukaj powiekszalnika i jazda