Awatar dadanmafak

Giełda - dziwna sytuacja, przekręt?

dadanmafak 65

Jakis czas temu dalem ogloszenie - Canon t90 i pare obiektywow. Odezwal sie ktos z Canady i chce to kupic. Zapytalem jak dotarl do tego ogloszenia i czy chce caly komplet, nic na ten temat nie odpowiedzial za to zaproponowal 750 eur i domaga sie jak najszybszego podania danych konta zeby wplacic pieniadze. A sprzet chce zebym wyslal jego synowi do...Afryki.
Czy kogos z Was tez molestowal? Czyje jakis walek, kiedys cos slyszalem o przekretach zwiazanych z wysylaniem do Afryki. Pytanie tylko jak mnie znalazl, ogloszenie bylo tylko tu i na korexie.

Odpowiedzi 65

Awatar trumil9
trumil9

Hobbes ma racje. Proba przekretu zawsze nastepuje na styku 2 operacji: pozornego przeslania pieniedzy i rownoczesnego zadania jakies kwoty na pokrycie takich czy innych kosztow. Idziesz do banku, zakladasz konto na fikcyjna osobe. Na konto deponujesz czek ( z innego banku zalozonego tez na falszywke)na duza kwote i robisz polecenie transferu do klienta majacego stac sie ofiara. Klientowi wysylasz blyskawicznie kopie transferu, ktory jest w drodze i poniewaz zamiast 100% obiecanej sumy przelales na jego konto 120% prosisz o wire transfer (15min) rownowartosci powiedzmy 15%. Te 15% wybeierasz, wszystkie czeki sie odbijaja w ciagu kilkunastu godzin i spokoj, to cie juz nie interesuje. Popularne w krajach gdzie platnosci dokonuje sie w obrocie czekowym. Sprawdzenie czeku zajmuje w niektorych bankach do 2 roboczo dni. Tutaj wcale nie chodzi o ukradzenie po cichu pieniedzy z konta a numer konta jest potrzebny po to aby zaczac cale oszustwo czyli od lewego traksferu kasy.

Post był edytowany 2009-11-03 14:42:00

Awatar implicite
implicite

Dzięki, teraz rozumiem. Wiedziałem, że to działa i nie kwestionowałem tego, chciałem jednak poznać mechanizm. Myślę, że wątek uległ wyczerpaniu. Jak na niefotograficzny - i tak rozległy.



Wstęp do wątpienia
Awatar hobbes
hobbes

Nigerian Scam bazuje na niewiedzy, naiwności ofiar. Zaczyna się od pierwszego emaila - zazwyczaj o jakiegoś bogatego krewnego który własnie kojfnął, uwięzionego przez reżim, itp..tutaj chodzi o kupno aparatu - ale wspólną cechą jest chęć poznania danych celem przesłania jakiejś KASY. Tak ot znikąd, zgłasza się ktoś kto chce nam coś DAĆ - zbyt piękne żeby było prawdziwe, ano właśnie i na to piękno dają się ludzie nabierać. Jedyne czego chce bandyta czający się za tym emailem jest INFORMACJA niezbędna do a) wyczyszczenia konta b) do sparowania z danymi które już ma, Dadan nie napisał tego..i podejrzewam, że też w ofercie nie było nic poza "give me your account number"..ale ci Oni w kolejnych mejlach proszą o dane teleadresowe, nr konta, swift code, nazwe i adres banku, oddziału, imiona panieńskie mamy itp. Potem sobie przeszukują swoje bazki po różnych kluczach i identyfikują towarzystwo, jest soft do "zgadywania haseł" do wolnych w czasie prób wejścia na konto.. Tamten pewno nawet nie wie i go to mało interesuje że gada z Polakiem, jakie jest u nas prawo bankowe i jakie zabezpieczenia.. g..no go to interesuje, oceni czy Dadan jest coś wart jak pozna jego dane.

dopizzka!
A zapomniałbym! w kolejnym emailu domagałby się przesłania np. 10% sumy celem pokrycia opłat za międzynarodowy transfer Dadan by sobie pomyślał.. sprytnie! chce mi dać 750EUro za coś co jest warte np. połowe tego! co tam.. wyślę chłopu te 75EUrasów ..i tak będę do przodu

Post był edytowany 2009-11-03 14:02:27

Awatar implicite
implicite

Właśnie o te dane mi chodzi. Ukraść można je tylko z banku, prawda? A skoro tak, to po co ta okrężna droga i docieranie do poszczególnych osób? Jeżeli podam numer konta, to resztę danych niezbędnych do wyczyszczenia mojego konta oszust i tak będzie musiał ukraść z banku. A skoro ma takie możliwości, zawracanie mi głowy fałszywą ofertą nie jest do niczego potrzebne, prawda?

Poza tym rozważana przez nas sytuacja jest teoretyczna. Nikogo nie namawiam do ryzykowania ani tracenia czasu na zakładanie kont jednorazowego użytku.



Wstęp do wątpienia
Awatar hobbes
hobbes

Zastanów się - chodzi o dane osobowe Aby założyć konto w banku - należy podać swoje dane i zawrzeć z bankiem umowę cywilno-prawną na świadczenie usług takich czy innych. Raz, że dane, a dwa stracony czas. A wszystko po to bo mu ktoś poprzez ukradzione konto na gmailu/yahoo/.. wysłał lipną ofertę, złapaną w sieci przez bota.

Awatar implicite
implicite

Nie kwestionuję tego. Rozważam tylko czysto teoretyczną możliwość "oszukania" oszusta poprzez podanie mu konta w żaden sposób niepowiązanego z moimi pieniędzmi. Zastanówmy się tedy. Żeby numer konta coś dał oszustowi, musi mieć co z niego wyciągnąć. Być może uda mu się za pomocą numeru konta namierzyć moje dane. Tylko po co mu one? A przecież oznacza to, że oszust ma możliwość włamania się do zasobów banku. A skoro to potrafi, to nie potrzebuje wyłudzać ode mnie żadnego numeru, bo w zasobach banku wszystko ma jak na tacy. Więc jakie ryzyko poniesie Dadanmafak podając numer konta założonego wyłącznie w celu sfinalizowania tej transakcji?



Wstęp do wątpienia
Awatar hobbes
hobbes

@jzl, codzienną przez rok (2008) tak średnio, internetowe podziemie "dowiedziało się" o ok. 70mln unikalnych nr-ach kart kredytowych wraz z danymi do nich.

Awatar Malczer
Malczer

Ja nie mam, nawet na plfoto. Mi.in. z tej przyczyny, że z żoną korzystamy z jednego kompa, więc nam się kitłasiło ...



Niemedialnie
Awatar implicite
implicite

Czy rozwiązaniem - być może kompromisowym - nie byłoby założenie konta na tę jedną transakcję? Jeżeli to oszustwo, na konto nigdy nie wpłyną żadne pieniądze. A przecież niewykluczone, że mamy do czynienia z niecodzienną, ale prawdziwą sytuacją.



Wstęp do wątpienia
Awatar hobbes
hobbes

jest to jednak problem już tych sprzedawców, nie zauważyłem podobnej praktyki na ŻADNYM portalu aukcyjnym w krajach bardziej "cywilizowanych" - ba! tam Ci nigdzie nikt nie poda nr. konta do przelewu; A to że my podajemy a nikt nie podnosi larum, może, nie jesteśmy po prostu "targetem" jeszcze (jak się dochrapiemy średniej unijnej w PKB to może), może nie jest o tym głośno.. Oferta którą przedstawił Dadan jest SPAMEM takim phishingopodobnym, bo próbuje wydobyć właśnie te dane, a pewnie jeszcsze i wyłudzić towar A przyłazi toto z przejętych kont na m.in. gmailu. Konta takie przejmuje się błyskawicznie wypuszczając np. ładne install.exe na jakieś rapidshar-y, torrenty chomiki, pod hasłami czegoś popularnego, czego się aktualnie poszukuje, bo jest na topie itp. Kto nie ma zapisanych haseł w przeglądarce ręka do góry!

Awatar Malczer
Malczer

No ale... mi to się wydaje naciągane nieco. Jest sporo prostszych sposobów na zdobycie nr. kont i danych osobowych. Przecież wystarczy zajrzeć na aledręgo i tam konta i dane sprzedawców są wyświetlane w aukcjach. A poza tym, przecież można się tam zalogować nawet podając fałszywe dane i jako tzw. kopertka dokonywać zakupów. Nikt ze sprzedających nie protestuje jeśli tylko pieniądze wpływają na konto. ...



Niemedialnie
Awatar hobbes
hobbes

Właśnie po zamieszczeniu go miałem napisać, że autorzy nie dysponowali danymi aktualnymi trochę :] - ale daje pogląd na ogólną sytuację. Jeszcze 10 lat temu na Zachodzie, loginem był ichny PESEL a wygenerowane hasła przesyłali emailem

Awatar rbit9n
rbit9n

hobbes napisał(a):
...

Jeśli chodzi o konta.. to opublikowano już takie zestawienie polskiego e-bankingu, co jest bezpieczne a co nie. Tutaj.


he, he! w raporcie mają nieaktualne dane (BOŚ SA), przeterminowane o jakiś rok.

a sprawa z aparatem, to ewidentnie jakiś szwindel.

Awatar Bruno
Bruno

Ja na alledrogo kupuje u "sprawdzonych" "krystalicznie zielonych" sprzedawcow. Zawsze jak kupie jakis korpus to trza cos do regulacji. To swiatlomierz, to mechanizm powrotny filmu, to migawke odblokowac...

Awatar hobbes
hobbes

Dzieją się dzieją Ludzie są tylko ludźmi i nie oceniałbym że w "cywilizowanych" to jest uczciwiej a u nas nie - po prostu, przedsiębierzesz odpowiednie środki zapobiegawcze - sprawdzasz opinie, towar, opis, zdjęcia, ceny - porównujesz z innymi ofertami jeśli się da.. a potem podejmujesz decyzję. Ja kupuję i na allegro i na ebayu.. i spotkałem się tylko RAZ z nieuczciwością i tu i tu. Więc trza być po prostu ostrożnym a nie w czambuł węszyć złodziei u nas a gdzie indziej wierzyć w anielską uczciwość.

Awatar Henry
Henry

IMHO to przekręt - pewnie będzie chciał żeby wysłać zanim kasa trafi na konto. Gdzieś już o tym czytałem...

Awatar hobbes
hobbes

To nie jest teoria spiskowa, adresy emailowe, adresy IP, dane teleadresowe, numery kont, numery kart kredytowych są towarem. Zapoznałem się już ze szczegółami tej "oferty" i jest to kolejny sposób na wyciągnięcie tych danych, które potem zostaną opylone a komputer delikwenta stanie się celem ataków phishingowych i innych tak aby delikwent tylko "kliknął" w pewne miejsce i mu się pięknie załaduje jakis keylogger.
Robię w tym biznesie i wiem jak to działa, Afryka dzika nie ma nic do tego. Serio.

Jeśli chodzi o konta.. to opublikowano już takie zestawienie polskiego e-bankingu, co jest bezpieczne a co nie. Tutaj.

Post był edytowany 2009-11-03 11:18:38

Awatar Bruno
Bruno

Wiesz... Ludzie z cywilizowanych krajow nie zakaldaja, ze skoro ktos cos sprzedaje to musi byc zepsute/wadliwe jak na naszym alledrogo. Tam sie po prostu takie rzeczy nie dzieja.
PS - ile chcesz za t90? ja zawsze chcialem miec...

Awatar dadanmafak
dadanmafak

to czemu sobie na ebayu nie kupi?
tylko chce moje, bez ogladania zdjec, bez pytania o kondycje ?

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.