Awatar hobbes

brednie o analogach..

hobbes 29

Brednie o analogach na swiatobrazu.pl

Autor w swej "analizie" porównawczej trzyma sie idiotycznego acz modnego konceptu - że w analogu "to jest klimat"..a cyfrą to można robić serie, poza tym analog jest drogi a rolki przy wymianie wypadają same z rąk .. kk...wa - chyba się zapiszę na ten swiatobrazu bo koles pisze breeeednie, plus jeszcze taka mała manipulacja - nowiutki dSLR vs. stary Kiev (z calym szacunkiem dla Kieva) :>>>

Post był edytowany 2009-10-24 19:06:33

Odpowiedzi 29

Awatar rbit9n
rbit9n

akuratnie z jednej strony zawsze jest siakiś taki czarniawy.

Awatar Tata
Tata

twardawy może być! byle nie był niebieskawy, czerwoniawy, albo czarniawy



Awatar rbit9n
rbit9n

nie wiem czy be się nadał, troszku twardawy.

Awatar orwo
orwo

papierek na orwo toże miętą zalata, a jeszcze lizać każą.

Awatar Tata
Tata

rolka? do ubikatora? miętowa? aaaaaa... rozumiem (nomen omen) analogię!
że miętowa to taki gryps vel slang, że to takie odniesienie do mentolu, co sprawia, że się chłód czuje, a chłód potrzebny rolkom! jaaaasne!



Awatar rbit9n
rbit9n

a mnie kiedyś rolka wpadła do ubikatora. na szczęście miałem przy sobie chusteczkę higieniczną, o smaku miętowym.

Awatar Fenix1957
Fenix1957

Witam!
Mnie analog uczy myślenia i starannego dobierania kadru. Kiedy wychodzę w plener z Yashicą C (1957) i mam 12 klatek do dyspozycji czuję się jak powiedział ktoś " Jak snajper z karabinem Mosin wz 1891 w oblężonym Leningradzie, któremu zostało kilkanaście naboi" To uczy szacunku dla materiału. Potwierdzam opinię kolegów ten artykuł to brednie! Pozdrawiam! Andrzej

Awatar wienczyslaw5
wienczyslaw5

Spoko panowie \-\-- takie artykóły piszą ludzie , którzy w prawdziwej ciemni nigdy nie byli , o fotografii maja dośc mgliste pojęcie a lustrzanki analogowej to wżyciu nie widzieli nawet z daleka .

Awatar Grisza
Grisza

A ja się pośmiałem a potem wzruszyłem ramionami - efekt soboty w ciemni z yoonsonem i T. Stańko i naszym nowym powiększalnikiem

Awatar Yoonson
Yoonson

no... ja tam wolę posiedzieć w ciemni.

Awatar romek
romek

widzialem, gdy wyzej omawiany artykul ukazal sie pare dni temu na glownej 'swiata obrazu', ale przyznam, ze nawet go nie otworzylem. nie interesuja mnie takie rzeczy.
stracilem jednak czas na przeczytanie przykrej frustracji jaka wyrosla w polu 'komentarze do artykulu'

brak mi slow.

Post był edytowany 2009-10-25 23:47:25

Awatar Ramius
Ramius

dobrzeee dowalić mu jeszcze ;p



Średni format to jest potęga! średni format najlepszy jest! średni format trzeba szanować! średni format START 66!!!
Awatar Tomaszka
Tomaszka

A ja sobie popełniłem elaborat
http://www.swiatobrazu.pl/fotografia_cyfrowa_czy_analogowa__poradnik_dla_niezdecydowanych.html,read,441#komentarze

Awatar marcin
marcin

Ja sie przyznam, że kiedyś chciałem zmienić nową rolkę na inną i ją zwinąłem do końca.
Analog to zło.

Awatar Tata
Tata

mnie też kiedyś rolka wypadła z ręki, tyle, że podczas nawijania srajtaśmy na szpulkę. Może i bym coś Wam o tym więcej napisał, ale było tak, kurwa, ciemno, że nic nie widziałem!

PS: sory, za wulgaryzm, ale nie wiedziałem jak mam opisać ciemności, które mnie otaczały!



Awatar bolas
bolas

Normalnie rolka mi po lekturze wypadła. I się prześwietliła
Ciekawe, że po przeczytaniu można odnieść wrażenie, że chcąc np. zmienić coś w tradycyjnie wykonanym zdjęciu jesteśmy skazani tylko na pędzelki i mozolne prace na negatywie ... skaner zniknął z powierzchni ziemi ?



Łódź okiem przechodnia
Awatar fiakier
fiakier

Ja odniosłem wrażenie, że twórca artykułu "wkręcił" się w cyfrowy wyścig zbrojeń i tym tekstem pyta innych (w formie błagania "tylko powiedzcie, że się nie wpakowałem...") czy dobrze zrobił . Generalnie nie widzę powodów do niepokoju.

Awatar Henry
Henry

jzl napisał(a):
Przyczepiłbym się tylko do końcówki tekstu, która wywołała we mnie 'jęk zawodu'. Naprawdę liczyłem, że ktoś mi wreszcie powie, jakie aparaty są lepsze: analogowe, czy cyfrowe.


Przecież to już od dawna jest jasne - do fotografowania cyfra, do zabawy analog.
Zresztą to widać po forach - na cyfrowych dominuje problem co zrobić ze zdjęciem
(hdr, panoramy, programy do obróbki, skalowania), a na analogowych problem jak w ogóle to zdjęcie otrzymać.

Awatar implicite
implicite

Świetny artykuł. Napisany ze swadą, lekkim piórem i co najważniejsze, merytoryczny. Autor dokładnie uchwycił istotę zarówno fotografii cyfrowej i analogowej. W tej pierwszej chodzi o to, żeby było więcej, łatwiej, szybciej i bez klimatu. Analogowa jest tego przeciwieństwem. Kochamy męczyc się z pokonywaniem oporu muzealnego sprzętu, tracic nerwy na zmianę filmu i majątek na materiały (z tekstu wynika, że przynajmniej woda z octem jest darmowa). A do tego jeszcze klimat, którego nie ma fotogfafia cyfrowa.
Coś zostało pominięte, drogie panie i panowie? Jakośc. Jako, że autor nie wspomina o niej przy żadnym z systemów, jest to prawdopodobnie cecha bez znaczenia.
Przyczepiłbym się tylko do końcówki tekstu, która wywołała we mnie "jęk zawodu". Naprawdę liczyłem, że ktoś mi wreszcie powie, jakie aparaty są lepsze: analogowe, czy cyfrowe.



Wstęp do wątpienia
Awatar kurzymis
kurzymis

W ogóle mnie nie przekonuje ten artykuł. Gość wyłożył absurdalne wady i zalety, co utwierdza mnie tylko jeszcze bardziej przy analogu. Jak to już ktoś kiedyś wspomniał - "cyfra jest dla mas". Zatem cieszmy się, że odstajemy, że nie jesteśmy szarym tłumem. "Tłum ma oczy, ale nie ma spojrzenia". I tym optymistycznym akcentem zakończę swoją wypowiedź.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.