Mam taki sam, i po wywołaniu (w negatywie) blisko krawędzi zdarzają się plamy białe (czyi w pozytywie - czarne). Myślę, że chemia tam nie dochodzi co wkurza mnie niesamowicie, tym bardziej, że plama ta potrafi nieraz wejść odrobinę w kadr.
chemia nie dochodzi? w Cesarzu? jak? inna bajka - to czasami kuleczki "samonawijające" portafią zostawiać trwałe ślady na błonie. a myjesz szpulki i koreks? miękka szczotka, detergent, ciepła woda...
No szczerzę mówiąc to nie myłem go nigdy w ciepłej wodzie, szczotki też nie widział. Tylko go długo płuczę w zimnej wodzie. Wywołuję też w nim mały obrazek i tutaj jest zawsze wszystko w porządku, żadnych plam. W każdym razie zaraz się biorę do gruntownego szorowania.
Postscriptum: Z perspektywy czasu okazuje sie, ze dla mnie przynajmniej stuprocentowego ratunku nie ma. Rady Mistrza Filareta minimalizuja jednak rozmiary kleski. Sprobuj tez innego negatywu.