Mnie się też zdarzało, też na szpulach Kaisera. Kwestia odpowiedniego przycięcia - trzeba równo i tak, żeby film wchodząc w koreks nigdzie się nie zagiął, bo nie będzie się dał nawinąć. To samo z t-maxami zresztą.
Blog o niczem w zasadzie
Mnie się też zdarzało, też na szpulach Kaisera. Kwestia odpowiedniego przycięcia - trzeba równo i tak, żeby film wchodząc w koreks nigdzie się nie zagiął, bo nie będzie się dał nawinąć. To samo z t-maxami zresztą.