Awatar Flawiusz

Proszę się przyznać: Analog czy Cyfra???

Flawiusz 26

No to głosujta!!! Pamiętajcie że chodzi o fotki PAMIĄTKOWE!!!
PS. Edytowałem bo musiałem

Post był edytowany 2009-09-16 00:20:59



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!

Odpowiedzi 26

Awatar Flawiusz
Flawiusz

A że tak sobie zapytam o tych motocyklistów... w tych wszystkich opisanych sytuacjach, mając pod ręka cyfrę i analoga, sfociliście byście ich cyfrowo, czy analogowo cha?



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar Tata
Tata

slepy_snajper napisał(a):
żaden mnie nie wyprzedził, ani z prawej ani z lewej


jezusmaria... apokalipsa



Awatar pattom
pattom

Robię zdjęcia aparatem cyfrowym, czy mi wychodzi ? nie wiem, robię zdjęcia aparatami tradycyjnymi, czy mi wychodzi nie wiem
Jestem w trakcie robienia zdjęć z cyklu: rzemieślnicy, może ktoś widział? Celowo wybrałem 5D dla plastyki obrazu (50/1.4 i 35/1.4).
Bardzo lubię senność Holgi chociaż czasami mam wrażenie, że nie zawsze się nadaje do niektórych zdjęć, może bardziej nadaje się do zdjęć specyficznych, których temat określa zrozumienie treści po wykonaniu zdjęcia, nie przed



pattom
Awatar marcin
marcin

Dla przyjemności analogiem.


Poza tym od noszenia cyfrowego Pentaxa bolą mnie plecy

Post był edytowany 2009-09-16 21:42:19

Awatar slepy_snajper
slepy_snajper

Z motorami też miałem przygodę. Otóż ostatnio wracałem do Gdańska drogą nr 1 (na tym odcinku jest dozwolona maks. prędkość 50 km/h). Jakieś 12 km przed węzłem Rusocin (DK1-S6) przyłączyli się do mnie gromadnie motocykliści. I mimo, że byłem uprzejmy i jechałem 59 km/h ustępując miejsca z lewej, to oni cierpliwie jechali za mną i żaden mnie nie wyprzedził, ani z prawej ani z lewej. Byłem tak roztrzęsiony, że nie mogłem zasnąć.

Awatar marika
marika

flawiusz:

nie mam porównania z innymi mju ale bdb. nawet z występu ulicznego szalonych japończyków mam celne strzały, może 2 albo 3 klatki sa całkowicie out of. przyznam, że częściej niż af nie trafiał, ja podchodziłam zbyt blisko i ostry jest krzak a nie to co ja chciałam.
aha i jeszcze jedno: ulica, wysokie kamienice, pełno ludzi, słońce w gębe i koles na wysokości - klapa. ostrość poszła na budynki, pomimo, że ustawiłam na punktowy i facet na krzesłach był w środku kadru. zrobiłam 2 takie strzały, żaden się nie udał.

Post był edytowany 2009-09-16 18:13:59



2.8 nie robi na mnie wrażenia.
Awatar bolas
bolas

"Cyfrowo i analogowo, w zależności od sytuacji"

... a rozwijając temat wygląda to tak: analoga używam do upamiętniania miejsc i chwil na których mi najbardziej zależy, a cyfra jeździ ze mną czasami jako "bezpiecznik" gdy po prostu szkoda marnować film na wszystko co jednak chciałoby się zachować, a gdzie nie potrzeba analogowej jakości.

Ostatnio problem zniknął, bo sprzedałem cyfrę i mam tylko już w komórce. Jednak i tak się jakaś przyda w przyszłości. Analogi pozostaną do hobby, a w roli pstrykaczki - cyfra.



Łódź okiem przechodnia
Awatar kajko
kajko

Ja robię tylko nalogowo, z prostej przyczyny - nic innego nie mam, tylko zenki, lomo, smiena. Ciągle ciułam na cyfrowy, co by móc więcej robić (finanse), i jakoś nie mogę uciułać

Awatar Flawiusz
Flawiusz

chloe, a jak oceniasz celność AF w mju II ?



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar marika
marika

ostatnia imprezę zrobiłam vilią i filmem z kauflandu. na początku niektóre osoby miały dziwne miny (lubię wyskakiwać zza rogu ) no ale potem było ok. zwykle mam przy sobie mju dwójeczke wiec jak coś to wyskakuje nagle z torebki...

cyfra...nie chce mi się targać klunkra.



2.8 nie robi na mnie wrażenia.
Awatar rbit9n
rbit9n

ja miałem inną historię w sierpniu, albo w lipcu. jechałem z tyrki remontowaną dziewiątką, miejsca mało, a w dodatku ni stąd ni zowąd pojawiła się kawalkada motocykli wszelkiej maści i kremu. patrze, że mimo zwężenia, walców i innych zagęszczaczy do bryndzy chcą mnie wyprzedzać z lewej, jako że jestem uprzejmy więc nie patrząc w prawe lusterko, bo po co skoro tam tylko pachołki stoją, odbijam na pobocze, nagle słyszę klakson, patrze a z prawej jakiś baran na harleju już wjeżdża do rowu. ale nie mogę dać w lewo, bo przecież z lewej tez jada na biklach i bądź tu człowieku mądry. no ale jakoś fartem odbiłem nieco w lewo i facet uniknął zmiażdżenia 250 kilowym motocykielem. swoja droga ten z prawej to jakiś prze-chojrak, nie miał kurteczki żadnej, tylko sam podkoszulek, a tablice warszawskie, więc pewnie już był nielicho przewiany.

Awatar janus
janus

Sluszna uwaga. Dzien jest piekny, a my - mimo drobnych przykrosci, jakie plata nam iluzja zwana rzeczywistoscia - wciaz pchamy do przodu ten rozkoszny wozek.

Gdyby ktos mnie zapytal, to osobiscie uwazam motocykl za wynalazek zbedny, bo laczy wszystkie niedogodnosci samochodu (+ bonusowe decybele) z niebezpieczenstwami roweru. Ale nikt mnie o zdanie nie pyta, wiec niniejszym zamykam sie.

Na codzien korzystam ze wspomnianego powyzej roweru, ktorego jestem wielkim zwolennikiem. Przemieszczam sie wzglednie szybko, nikomu nie szkodzac, ani nie robiac halasu. Przy okazji ucze sie uwaznosci, bo debili na drogach dostatek. O czym pisal juz Tata.

Awatar Tata
Tata

ja proponuję na poprawę humoru pomyśleć sobie co by było, gdyby było gorzej niż jest. Dla przykładu wczoraj, w drodze do pracy, pierońsko się zamyśliłem. Jadąc drogą o dwóch pasach w jednym kierunku wszcząłem procedurę przeciskania się pomiędzy stojącymi w korku samochodami. Wszystko cacy, tyle, że nagle kierowca jadący (hahaha... jadący! taaaa... ślamazarzył się w korku) prawym pasem postanowił zmienić pas na lewy. Nie popatrzył w lusterko, ale skąd mógł przypuszczać, że na wysokości jego tylnego błotnika znajduje się jakiś debil na motorze!!
Ja w tym samym czasie widząc, że przed kolesiem na lewym pasie jest trochę wolnego miejsca postanowiłem się w owo miejsce wepchać (miejsce tam było, bo kierowca samochodu z lewej strony wpuszczał na swój pas kierowcę z prawego pasa, tyle, że ja wówczas myślałem oniewiadomoczym).

Jak to się stało, że nie wylądowałem na asfalcie? Nie mam pojęcia, ale cieszyłem się niezmiernie, że dane mi było spędzać czas w robocie, z której właśnie mnie wylali!

A wszystko przez to, że dzień wcześniej się mądrzyłem pod komentarzem Malczera.



Awatar slawoj
slawoj

Tylko analogowo.

Post był edytowany 2009-09-16 11:15:23

Awatar Bruno
Bruno

trzeba przyznac, ze esio to czerstwy kolesio. jo...

Awatar Flawiusz
Flawiusz

weesee, kolor w analogu traktuję jako całość - slajdy i negatywy do jednego worka włożyłem by nie rozdrabniać sondy jeszcze bardziej.



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar Flawiusz
Flawiusz

esio, zastanów się nad wizytą u psychoterapeuty, bo nerwowy jakiś jesteś...



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar Bruno
Bruno

a ja raz tym a raz srym, zeby potem robic owym. o!

Awatar rbit9n
rbit9n

ja ostatnio robiłem cyfrą na Babiej Górze, pan turysta mnie poprosił. ale nie podobało mnie się, bo tam gdzie się normalnie aparatowi zagląda miał telewizor. a tak poza tym cyfry ożywam w celach dydaktyczno-handlowych (jak mnie kto poprosi o prezentacje np. torby foto lub jak mnie najdzie, żeby coś sprzedać na ale-drogo, obie sytuacje równie rzadkie, co sporadyczne.)

Awatar janus
janus

1) Cyfra robie, jak mnie ktos poprosi na imprezie, wreczajac aparat. Inaczej nie, bo ni mom.

2) I jak, esio? Humor dzis nie bardzo dopisuje, jak widze?

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.