Awatar orzech

Zamiana C220 na...

orzech 51

Aktualnie używam Mamiyi C220 z 55/4.5, 80/2.8 i Super 180/4.5. Uwielbiam ją, świetnie mi się nią robi zdjęcia, ale...
Jestem jednym z tych, co potrafią wyjść na cały dzień z aparatem i zrobić 1-2 zdjęcia, a niejednokrotnie żadnego. Pod koniec sierpnia założyłem nowego FP4+, do tej pory zrobiłem 3 zdjęcia, a w lesie coraz bardziej kolorowo i fajnie byłoby założyć slajd.
Dodatkowo zainteresował mnie system strefowy i chodzi mi po głowie, aby się nim zająć.
Dlatego przydałyby się wymienne kasety.
Zastanawiam się nad wymianą mojego sprzętu na RB/RZ z kompletem szkieł, a może nawet na Hassela jedynie z 80-tką (80-90% zdjęć robię własnie 80). Trochę poczytałem o zaletach i wadach tych sprzętów, ale mimo wszytko waham się...
W związku z tym mam prośbę: pomóżcie mi podjąć decyzję. Warto wymieniać tylko ze względu na kasety? I na co warto wymieniać?

Odpowiedzi 51

Awatar orzech
orzech

Nie widziałem na żywo, ale w internecie widziałem i to nawet kilka bardzo dobrych, rodzimych prac z Araxa 60.

Awatar jac123
jac123

Daj spokój z tym Araxem. Widziałeś kogoś kto robił by nim zdjęcia?



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar orzech
orzech

Ale RB to straszna cegła i brakuje mi do niej standardu ze światłem 2.8. Oprócz tego robienie klatek 6x7 i robienie z nich powiększeń kwadratowych jest strasznym marnotrawstwem
Jeszcze nie podjąłem decyzji. Na razie muszę pozbyć się starego sprzętu, więc mam trochę czasu na rozważanie za i przeciw, ale ten Arax na prawdę mnie kusi...

Awatar orzech
orzech

Domyślam się, że to nie jest sprzęt pokroju Hassela, Mamiyi, czy Bronki, ale mnie na niego stać, a na inne nie. Za 1800zł będę miał najwyższy model z 80/2.8 i dwiema kasetami, a szkła do niego będą kosztowały po 400zł. Na Hassela w kiepskim stanie ze szkłem i jedną kasetą musiałbym przeznaczyć 2000zł, szeroki kąt, czy tele to koszt ok. 1300zł, a znalezienie kasety graniczy z cudem (ew. kosztuje 400zł). Do tego trzeba jeszcze doliczyć serwisowanie.
Na fotografii nie zarabiam i 2600 a ponad 5200 za docelowy zestaw to niestety duża różnica...

Post był edytowany 2009-09-22 19:40:37

Awatar rbit9n
rbit9n

ja się świetnie bawiłem na japońskim westernie, ale araxa chyba bym nie chciał.

Post był edytowany 2009-09-22 19:31:05

Awatar czarek
czarek

Jak mówi stare, mądre przysłowie: z gówna bata nie ukręcisz.
Araxa chwalą ci, którzy wydali na niego kupę kasy i wstydzą się przyznać, że żałują



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar stereo
stereo

To wcale nie takie śmieszne. Poszukaj trochę opinii o tym sprzęcie. To nie jest już rozszczelniony, nietrzymający czasów i nakładający klatki itp kiev. Dostajesz produkt całkowicie przerobiony i odnowiny, a do tego ulepszony. Właśnie za niewielkie pieniądze.
Osobiście jak tylko fundusze pozwolą biorę stamtąd kieva 88 z bagnetem psix



http://fotostopowicz.blogspot.com/
Awatar Yoonson
Yoonson

orzech napisał(a):
Chyba jednak zaryzykuję (...) Arax będzie bardziej niezawodny

to żart oczywiście?
no! się ubawiłem jak w kinie na koreańskiem łesternie...

Awatar orzech
orzech

Chyba jednak zaryzykuję :p Bronka byłaby bardzo fajna, ale niedostępność dłuższych ogniskowych jest dla mnie ogromnym problemem. RB67 chyba za ciężka, ale przede wszystkim brakuje mi w systemie standardowego szkła o świetle 2.8 (do portretu).
Kieva według mnie się nie opłaca przez zawodność i kiepską optykę, a Arax będzie bardziej niezawodny i przede wszystkim ma bagnet Pentacon SIX, czyli obiektywy będą śmiesznie tanie

Awatar Yoonson
Yoonson

chopie! kup Mariolkę albo Bronisławę - nie kombinuj za bardzo...
tyle.

Awatar jac123
jac123

Wg mnie cena nieadekwatna do wartości tego sprzętu. W takim wypadku lepiej już kupić zwykłego Kieva, znacznie taniej.



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar orzech
orzech

stereo napisał(a):
A nie myślałeś o araxie, czyli kompletnie naprawionym kievie? Chodzi mi o odpowiednik kieva 88 CM czyli z bagnetem psix (ale są też z bagnetem od kievów). Rozejrzyj sie na tej stronie, bo sprzęt świetny (opinie z netu!) i ceny nie są zaporowe. Wysyłają z Ukrainy i z tego co wiem, wysyłają jako prezent, więc uciekasz od cła

http://araxfoto.com/

pozdrawiam

Coraz bardziej zastanawiam się nad tym Araxem. Narazie chyba nie stać mnie na Hassela, nawet jeśli sprzedam cały zestaw, a Araxa mógłbym kupić ze szkłem i dwoma-trzema kasetami.
Ktoś jeszcze coś wie na temat jakości tego sprzętu? Warto się w to pakować?

Post był edytowany 2009-09-22 12:52:00

Awatar czarek
czarek

Jak wiesz, ja uważam przeciwnie i swoje uważanie podparłem przykładami. Jeśli uważasz, że nie mam racji, że to demagogia, to obal, proszę, te moje przykłady.

Skala możliwości, oczywiście, jest nieporównywalna z innymi aparatami, jednak - jakby ktoś kiedyś negował - nie w każdej dziedzinie fotografii; ale tu chyba mamy zgodność poglądów? ;-)



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar janus
janus

No wiesz, Czarku, to nie ja, a Ty podjales sie udowodnienia swoich tez, wiec nie powinienes teraz uznawac sie za obronce fotografii w kontrze do cudzych li tylko retorycznych wywodow.
Twierdzenia, ze wielki format nie jest: a) drozszy od sredniego i b) ciezszy od sredniego to demagogia, postawmy sprawe jasno, bo jestemy ludzie kulturalni.
Ja ze swej strony nie mam watpliwosci co do skali mozliwosci, jakie oferuje fotografia wielkoformatowa, inaczej nie bralbym sie w ogole za to.

Awatar stereo
stereo

A nie myślałeś o araxie, czyli kompletnie naprawionym kievie? Chodzi mi o odpowiednik kieva 88 CM czyli z bagnetem psix (ale są też z bagnetem od kievów). Rozejrzyj sie na tej stronie, bo sprzęt świetny (opinie z netu!) i ceny nie są zaporowe. Wysyłają z Ukrainy i z tego co wiem, wysyłają jako prezent, więc uciekasz od cła

http://araxfoto.com/

pozdrawiam



http://fotostopowicz.blogspot.com/
Awatar czarek
czarek

janus napisał(a):
Ale fakt, nie wiedzialem, ze istnieja dupki do aparatow na mikrofilmy.


W zasadzie znam tylko jeden taki aparat: Rolleiflex 3003:



Jesli chodzi o sredni format, to mysle, ze da sie znalezc nawet ciezsze egzemplarze niz Erbetka. Tylko po co, skoro jest sporo duzo lzejszych.


Można też znaleźć sporo lżejsze aparaty na klisze 9x12 czy 10x15 cm; może nie najnowsze, ale ze wspaniałą optyką i w pełni funkcjonalne.

No i jest jeszcze jedna drobna kwestia: Ile razy robiles zdjecia Tachihara z reki?


Jeśli ktoś lubi z ręki, to polecam Graflexa; to typowy aparat reporterski.

Obstawiam, ze ani - ani. Wiec w przypadku LF jest to zawsze waga aparatu + waga przynaleznego statywu, ktory musimy nosic. :-) Do sredniego formatu statyw nie jest potrzebny z samej zasady.


Janus, odnoszę wrażenie, że w tej dyskusji chodzi raczej o sztukę retoryki niż o fotografię :-) Jeśli ktoś nie chce wielkiego formatu, to jego sprawa, nie zamierzam prowadzić krucjat. Nie przekonuję też na siłę, staram się tylko wykazać absurdalność niektórych argumentów, właśnie tych powszechnych mitów o wielkim formacie.



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar rbit9n
rbit9n

janus napisał:
Ja czytalem tylko Adamsa, wiec SS rozumiem wlasnie w jego sposob. Ale fakt, nie wiedzialem, ze istnieja dupki do aparatow na mikrofilmy.


no właśnie, ja też.

janus napisał:
Jesli chodzi o sredni format, to mysle, ze da sie znalezc nawet ciezsze egzemplarze niz Erbetka. Tylko po co, skoro jest sporo duzo lzejszych. No i jest jeszcze jedna drobna kwestia: Ile razy robiles zdjecia Tachihara z reki? Obstawiam, ze ani - ani. Wiec w przypadku LF jest to zawsze waga aparatu + waga przynaleznego statywu, ktory musimy nosic. :-) Do sredniego formatu statyw nie jest potrzebny z samej zasady.


to zgroza. ostatnio w Beskidzie nie nosiłem statywu. wszystko wyszło cacy-cacy-flajszamaszine.

Awatar janus
janus

Ja czytalem tylko Adamsa, wiec SS rozumiem wlasnie w jego sposob. Ale fakt, nie wiedzialem, ze istnieja dupki do aparatow na mikrofilmy.

Jesli chodzi o sredni format, to mysle, ze da sie znalezc nawet ciezsze egzemplarze niz Erbetka. Tylko po co, skoro jest sporo duzo lzejszych. No i jest jeszcze jedna drobna kwestia: Ile razy robiles zdjecia Tachihara z reki? Obstawiam, ze ani - ani. Wiec w przypadku LF jest to zawsze waga aparatu + waga przynaleznego statywu, ktory musimy nosic. :-) Do sredniego formatu statyw nie jest potrzebny z samej zasady.

Awatar czarek
czarek

janus napisał(a):

Przyznaje, ze Czarek nie odmitologizowal wielkiego formatu w moich oczach, wiec ja rowniez bylbym rad przekonac sie co do prawdy twierdzen o:
1) systemie strefowym w mikrofilmie


Co to znaczy "system strefowy"? Jeśli rozumieć go tak, jak Adams, to faktycznie, tylko szitki. Jednak trochę czasu minęło, materiały mamy inne, obawiam się wręcz, że czystego SS Adamsa nawet nie bardzo da się dziś zrobić... Byli jednak jeszcze inni fotografowie, którzy ten system rozwijali. Mam też własne przemyślenia i doświadczenia :-) Krótko mówiąc - najważniejszą częścią systemu strefowego jest kalibracja. Reszta, to strzegóły. Powiedz mi, nie da się zrobić dobrze kalibracji na mikrofilmie...?

Da się. Da się skalibrować N, N+2 i N-2. W lato przeważnie robimy N-2 (chyba że słota), w zimie, na śniegu, N+2. W pozostały, okresie N. Oczywiście mocno upraszczam. Ale można też odciąć kawałek mikrofilmu, np. po wykonaniu 10 klatek i go wywołać. Wreszcie, jest aparat, który ma wymienne dupki na mikrofilm. Więc proszę mi nie mówić, że się nie da :-)

oraz
2) porownywalnej wagi elefa ze sredniaczkiem.


Mamiya RB 67 PRO SD z obiektywem 127 mm i z magazynkiem - 2690 g;
Tachihara 4x5" z obiektywem Apo Symmar 5,6/180 - 2085 g. No dobra, plus kaseta z szitką ;-)

Jesli chodzi o finanse, to rozumiem, ze oszczedzamy, po prostu robiac mniej zdjec niz innymi formatami. Bo inaczej, to nie rozumiem.


Wielki format, to zupełnie inna filozofia fotografowania. Właściwie więcej filozofii, mniej fotografowania. Dlatego mniej wydajemy na fotografię, więcej na książki



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.