Chcialem poczatkowo napisac "Ratusz", ale pomyslalem, ze wyszukiwarka nie znajdzie, wiec dzis kompromisowo obedzie sie bez glupich dowcipow.

Przeczytalem przed chwila pod jednym ze zdjec w Galerii, ze pypcie i paprochy nalezy bezwzglednie stempelkowac. Jak najbardziej. Ciekawi mnie jednak, czy zdarza Wam sie retuszowac zdjecia rowniez w "realu". Przyznam sie od razu, ze - o ile sa to naprawde tylko mikrobledy - czasem zdarza mi sie to lub owo maznac na odbitce celem korekty. Jesli sa to duze pypcie/rysy/giewonty, to oczywiscie skazuje odbitke na niebyt, przemieszczajac ja do kosza i o zadnym retuszu nie ma mowy.

A Wy? Macie zawsze czyste powiekszenia? Chetnie poczytam, jak postepujecie w podobnej sytuacji, bo - zdaje mi sie - temat ten byl dotad wstydliwie pomijany.