Awatar Kopzz

Czy fotografia tradycyjna umarła?

Kopzz 47

Witam.
W moim mieście chyba żaden zakład nie robi odbitek metodą tradycyjną. Jedynie lipne skanowanie + odbitki z plików cyfrowych na maszynach typu Frontier. Czy rzeczywiście analogi odchodzą w zapomnienie? Miałem inwestować w poważny sprzęt analogowy, ale chyba jednak pomyślę o cyfrze.
Pozdrawiam.

Odpowiedzi 47

Awatar kfaczorek
kfaczorek

Dla mnie jednym z elementów przyjemności w tradycyjnej fotografii jest możliwość "podróży w czasie" - w czasie obróbki mogę użyć tej samej chemii którą kiedyś używał po raz pierwszy George Eastman. Mogę cofnąć się do lat 40, 50, 60 zeszłego wieku korzystając ze starych obiektywów i łącząc je z wspaniałymi współczesnymi materiałami światłoczułymi. To jest coś co sprawia mi wielką frajdę oczywiście poza wymyślaniem samego obrazu. Obcowanie z obrazem na kliszy jest niesamowite - "namacalne" zatrzymanie czasu i uczestniczenie w jego powstawaniu - to jest wielka radocha.

Pozdrawiam
Marcin

Awatar Steuermann
Steuermann

Napis na murze w w Paryżu w czasie rozruchów studenckich w 1968r.:

BÓG UMARŁ
Nietsche

ktoś dopisał pod spodem:

NIETSCHE UMARŁ
Bóg

Już umierało malarstwo po wynalezieniu fotografii, fortepian po wynalezieniu pianoli, płyta winylowa po wynalezieniu CD a nawet koszula męska po wynalezieniu cienkich golfów pod marynarkę.
Daj Panie Boże więcej takich śmierci.



Dick Laurent is dead.
Awatar Karo
Karo

Ja zaczynałam od fotografii analogowej, pomimo tego, że mam 14 lat i dostęp do cyfrówek 'od ręki', to i tak nie lubię robić cyframi. Fotografuję nimi wtedy kiedy muszę.
U siebie w domu nie mam ciemni, ale chodzę na zajęcia fotografii analogowej do centrum kultury w moim mieście. W ciemni siedzę po minimum 8 godzin w tygodniu. A jak patrzę na moich rówieśników, którzy również interesują się fotografią to robią wielkie oczy i pytają się : "Czy ci się chce?" "Nie lepiej robić zdjęć cyfrówkami? Nie musisz tracić tyle kasy!" Jak im odpowiadam, że aparaty cyfrowe to maszyny do robienia za dużej ilości zdjęć, to nie wiedzą co mi odpowiedzieć.
Chodząc na zajęcia, zauważyłam, że sporo osób, które znalazły w pawlaczu/na strychu/ w piwnicy aparat analogowy po prostu z ciekawości zaczęli szukać i znaleźli miejsce gdzie mogą wywoływać zdjęcia 'archaiczną' metodą.
Jeśli chodzi o dostępność materiałów do tradycyjnej fotografii to wystarczy poszukać, kto szuka ten znajduje.
Pozdrawiam Karo

Awatar ulv
ulv

Ja właśnie buduję swoją ciemnię (wraz z domem) i czeka mnie bardzo miły etap kompletowania i uzupełniania sprzętu. I wymienię Meoptę na Dursta :-D

Awatar Kopzz
Kopzz

...więc pozostaje mi tylko zbudować ciemnie

P.S. Cyfry nigdy nie polubiłem i raczej nie polubię.

Post był edytowany 2009-09-16 20:22:37

Awatar rbit9n
rbit9n

eRJot napisał(a):
...
A tradycyjny aparat - wiadomo - jeden model może starczyć na całe życie. Albo nawet kilka żyć.
...


a ja wczoraj się dowiedziałem, że mój Rolleicord zyskał drugą (albo i trzecią) młodość i kolejne 70 lat przed nim.

Awatar eRJot
eRJot

Jeszcze dwie sprawy mi przyszły na myśl w sprawie cyfry. Po pierwsze cyfra ustawia użytkownika bezwiednie w ciągłą gonitwę za sprzętem, jak cała elektronika użytkowa. Aparat kupiony dzisiaj za xx tysięcy złotych/dolarów/euro za jakiś czas staje się przestarzały. Wychodzi nowy model, który ma jeszcze więcej megapikseli, jeszcze lepszy AF, kręci jeszcze lepsze filmy, itd., itp. I właściciel starego sprzętu czuje się źle, zaczyna intensywnie rozmyślać nad jego zmianą. Musi przy tym cały czas śledzić zmiany na rynku, porównywać, zastanawiać się co lepsze. A tradycyjny aparat - wiadomo - jeden model może starczyć na całe życie. Albo nawet kilka żyć.
I druga sprawa - w cyfrze nie ma tej adrenalinki, kiedy się człowiek zastanawia, co tak naprawdę wyszło na zdjęciu. Od momentu zrobienia zdjęcia do jego ukazania się mija jakaś (kręcąca) chwila niepewności. A tu masz LCD, zdjęcie widzisz od razu (w pewnych sytuacjach to zaleta, nie przeczę) więc, przynajmniej ja u siebie zauważyłem taką reakcję, szybko się ono nudzi i powszednieje. Takie to moje przedpołudniowe przemyślenia "w tomacie".

Post był edytowany 2009-09-16 10:07:54

Awatar marcin
marcin

Ja porzuciłem cyfrę na rzecz analoga, a teraz na kilka dni znów dorwałem cyfrowe lustro, bo było potrzebne do zrobienia wielu zdjęć na stronę w necie, na już

Zajefajne to jest, że mogę sobie jednym przyciskiem zmienić czułość i nie muszę wydawać tyle pieniędzy na materiały.

Ale z drugiej strony te zdjęcia nie mają tej tonalności (tego akurat w PS nie podkręcę), plastyki. Nie wspominając już z litości o skali szarości w porównaniu do filmu.

No i sama przyjemność z fotografowania trochę mniejsza.
Coś za coś.

Awatar fiakier
fiakier

Żyje jak najbardziej. Właśnie powiesiłem do suszenia pierwszy po 17 latach samodzielnie wywołany film . Jakiś fotopan nominalnie ISO 400 po 10 latach leżakowania na strychu (lodówki nie widział), naświetlany na oko, wołany na oko i chyba nawet nienajgorzej wyszedł.

Awatar analogowiec
analogowiec

eRJot napisał(a):
Ja również rzuciłem w kąt aparat cyfrowy i wróciłem do tej najpiękniejszej tradycyjnej fotografii.
Chyba gmeranie w tych wszystkich fotoszopach przerosło moje wyobrażenie o tworzeniu fotografii. Nie czuję tego i nie lubię.
Moim zdaniem fotografowanie stało się teraz, brak mi innego słowa, nieco 'niechlujne'. Na karcie kompakta można zapisać 1000 albo i więcej zdjęć, 'nic to nie kosztuje' więc się pstryka. A potem rzadko komu chce się je przebierać, żeby wybrać najlepsze, o kadrowaniu nie wspominając. I tak zapychają się kompy setkami nikomu niepotrzebnych fotek.

Całkowicie się z tym zgadzam i trudno mi coś do tego dodać.
Sam również z wielką przyjemnością wracam niejako do korzeni swojego fotografowania, a zarazem do tej prawdziwszej, piękniejszej strony fotografii.
Analogowych maniaków jest jeszcze wielu, więc i fotografia tradycyjna ma się dobrze .

Awatar Flawiusz
Flawiusz

Jasne że ma się dobrze, ja właśnie testuje kolejny mały aparat



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar Flawiusz
Flawiusz

Rany Julek, ja chcę którąś z tych ciemni, niech będzie którakolwiek!!!!



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar Flawiusz
Flawiusz

Mój ojciec tak wołał mały obrazek. Ja też tak wołałem i kropki owszem były, ale po za kadrem. A średniego po prostu chce spróbować... z sentymentu.



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar Vilku
Vilku

Flawiuszu, taśmy?

Takie żółte gdzie nawija się na trzpień razem z filmem?

Wyrzuć!!!

Miałem taki pierwszy koreks i od tych taśm na filmie zaczęły się pojawiać skazy na emulsji w postaci dziwnych kropek.

Awatar eRJot
eRJot

Witam wszystkich! Ja również rzuciłem w kąt aparat cyfrowy i wróciłem do tej najpiękniejszej tradycyjnej fotografii. Chyba gmeranie w tych wszystkich fotoszopach przerosło moje wyobrażenie o tworzeniu fotografii. Nie czuję tego i nie lubię. Warunki finansowe pozwalają mi teraz zrealizować wiele marzeń z młodości jeśli chodzi o sprzęt i naprawdę się cieszę tym hobby na nowo. A jeśli chodzi o temat wątku to zauważam po części z nim związane zjawisko a mianowicie dużą tęsknotę u ludzi za dawnymi czasami. Kiedy to siadało się przy stole z rodziną lub przyjaciółmi i oglądało wspólnie zdjęcia. Wiem, że teraz też tak można ale coraz mniej ludzi to robi, tzn. odbitki z cyfry. Moim zdaniem fotografowanie stało się teraz, brak mi innego słowa, nieco "niechlujne". Na karcie kompakta można zapisać 1000 albo i więcej zdjęć, "nic to nie kosztuje" więc się pstryka. A potem rzadko komu chce się je przebierać, żeby wybrać najlepsze, o kadrowaniu nie wspominając. I tak zapychają się kompy setkami nikomu niepotrzebnych fotek.

Awatar Kian
Kian

Flawiusz napisał(a):
(DUPA) na mózgi obywateli. Nie wiem czy to jest zgodne z konstytucją?

zasadniczo nie jest, ale DUPA ma niebywałe zdolności uzgadniające

Awatar marcin
marcin

nie umarła

raj?

Post był edytowany 2009-09-03 18:37:20

Awatar janykiel
janykiel

Ja widziałem się z FT wczoraj i twierdziła, że ma się dobrze.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.