Awatar implicite

Zenit przepalił kliszę

implicite 63

Witam,
Mam problem ze świeżo nabytym Zenitem 122. Pierwszą, testową kliszę, jaką założyłem, wypalił niemal do "goła", pozostawiająć na każdej klatce u dołu poprawnie naświetlony pas ok.0,5cm. W zakładzie raczej wykluczono nieszczelność korpsusu. W mojej opinii nie jest to również wada przysłony obiektywu, ponieważ używałem różnych obiektywów (Helios i Pancolar), które doskonale współpracowały z aparatem cyfrowym (poprzez przejściówkę, rzecz jasna). Czy ktoś spotkał się już z tym problemem?



Wstęp do wątpienia

Odpowiedzi 63

Awatar implicite
implicite

"Zastanawia mnie skąd się biorą opinie o awaryjności zenitów". Z życia. Kiedy rozmawiamy o wyższości fotografii analogowej nad cyfrową (lub na odwrót) czy wyższości Canona nad Nikonem (lub na odwrót), to spór ma w dużej mierze charakter ideologiczny. Tymczasem pisząc, że mój Zenit ma usterkę, nie przedstawiam swojego stanowiska, tylko stwierdzam fakt empiryczny. Wiesz, Weesee, bardzo bym chciał być po stronie owych 98%ludzkości używającej Zenita. Ktoś jednak musi reprezentować pechowe 2%. Padło na mnie...



Wstęp do wątpienia
Awatar rbit9n
rbit9n

serwis p. Piotrowskiego na Hryniewieckiego polecam. oddawałem tam co nieco raz czy cztery, jest tylko problem, bo sprzętem analogowym zajmuje się tylko p. Piotrowski, co się czasem objawia długim oczekiwaniem. był jeszcze serwis na Kołłątaja w bramie, ale chyba splajtował razem z komisem, który tam się mieścił. do serwisu na Zielonej raz dzwoniłem i sam telefon mnie zraził, widać za krótko żyłem w tzw. komunie, żeby być przyzwyczajonym do takiego traktowania, nawet przez telefon. komis na Zielonej/Staszica przemilczę tylko. o!

co do awaryjności zenitów, to tez się nie spotkałem ani osobiście, ani z drugiej ręki, a miałem tego najgorszego plastikowego, 12-2 i używałem go solidnie.

Awatar orwo
orwo

MarcinD napisał(a):
Awaryjny sprzęt.

przez kilkanaście lat miałem i używałem zenita 12xp, nigdy mnie nie zawiódł. w szufladzie mam jeszcze swojego pierwszego zenita 3m, poza koniecznością wymiany smarów dalej jest sprawny. zastanawia mnie skąd się biorą opinie o awaryjności zenitów. praktycznie 98% tych co fotografią zaczęli zajmować się w zeszłym stuleciu używało przez jakiś czas jakiegoś zenita. nikt z osób mi znanych nie narzekał na awaryjność, tylko ew. na to że sprzęt narzuca sporo ograniczeń.

Awatar implicite
implicite

Już wiem gdzie. A komis przy placu Łokietka znam - prowadzi go przemiły człowiek. Udałem się tam kiedyś w poszukiwaniu szerokiego kąta. Mogłem sobie wyjść na ulicę z Chinonem 28mm (nie polecam) w celu przetestowania. W zastaw co prawda oddałem swojego Pancolara, ale to drobnostka nie warta wspomnienia.



Wstęp do wątpienia
Awatar fiakier
fiakier

Nie komis. od strony Świętoduskiej idąc jakieś 20m. po lewej stronie - Naprawa aparatów fotograficznych. A tańszy komis jest przy placu Łokietka (2 piętro), tam też można zostawić sprzęt do naprawy (serwis przy Hryniewieckiego ale nie korzystałem).

Awatar implicite
implicite

Jeżeli rozmawiamy o komisie na Zielonej, to przyznaję, tutaj ujawniają się moje uprzedzenia - w stosunku do cen i zachowania owego pana, który interes prowadzi. Ale sentymenty na bok, skorzystam z rady i - jak to mówią - moi ludzie skontaktują się z jego ludźmi.



Wstęp do wątpienia
Awatar fiakier
fiakier

jzl napisał(a):
a oddawać aparat do serwisu nie opłaca się.

Czasem może się opłacać - nie wiem jak gdzie indziej, ale w Lublinie przy Zielonej zaczynają od podania ceny, jaką może osiągnąć naprawa. Nie zdarzyło mi się jeszcze, żeby tę cenę przekroczyli. Znajdź serwis, zapytaj jaki może być koszt i wtedy oceń czy się opłaca. Ja tam wolę naprawiać to co mam niż ładować się w niepewne nabytki z 3, 4 czy też piątej ręki. Pozdrawiam.

Awatar MarcinD
MarcinD

A czy Twój wykonuje zdjęcia należycie? Czy kolejny też to robi? Awaryjny sprzęt. Jest o wiele więcej aparatów lepszych od Zenitów. Uprzedzony do nich jestem, fakt.

Post był edytowany 2009-08-13 21:52:58

Awatar implicite
implicite

Wieńczysławie, miałeś rację. To wina lustra, które ani drgnie. Poniekąd i moja, ponieważ powinienem zorientować się, że ów subtelny (jak to w Zenitach) dźwięk przy naciskaniu spustu migawki nie jest generowany przez lustro, ale samą migawkę. Podejrzewam, że domowym sposobem nie naprawię usterki, a oddawać aparat do serwisu nie opłaca się. Przy okazji, interesujące są owe ideologiczne (bo jak inaczej je nazwać) dywagacje na temat sensu lub bezsensu używania Zenita "w dzisiejszych czasach". To jakby twierdzić, że w czasach edytorów tekstów nie warto pisać ołówkiem. Zadaniem aparatu jest zrobić zdjęcie i każdy, który to zadanie wykonuje należycie jest godny szacunku. Bez względu na markę, wiek i zaawansowanie techniczne.



Wstęp do wątpienia
Awatar orwo
orwo

wienczyslaw5 napisał(a):
a zkąd ty dłuższe czasy w Zenicie weźmiesz \-\-- na 1/30 to i tak z reki wyjdzie

punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, o ile dla 50mm 1/30 to ni ejest długi czas, to dla 135mm już waga ma znaczenie.

Awatar rbit9n
rbit9n

a jak jeszcze pomyśleć, że migawka była elektromagnetyczna, sterowana elektronicznie, to człowiek zaczyna się zastanawiać z czego to zerżnęli.

ale i tak, gdzie mu tam do KIEV'a 20?

Awatar viper1986
viper1986

Jakbym miał w ręku to pewnie tak... Chodziło mi raczej o parametry np. czasy , które zwykłemu zjadaczowi zenita nie są znane. To tak jak by trochę silnik poloneza w maluchu. Niby wygląd ten sam, a jednak... Choć to nadal maluch, co by w nim nie zmienić. To samo z Zenitem.

Awatar rbit9n
rbit9n

jak byś go miał w ręcu to od razu byś uwierzył, że to zenit. ja miałem, w porównaniu z canonami serii A, od razu widać, słychać i czuć, że to zenit. ale zenitar 50/1,7 super był. albo niewysrany byłem.

Awatar Lemek
Lemek

Jest parę rzeczy, które Ci o tym przypomną. ALe generalnie bardzo fajna "ciekawostka".



ja cóż... włóczęga niespokojny duch
Awatar viper1986
viper1986

o rzesz ty .... Ta 19 to naprawdę niezła zabawka, aż trudno uwierzyć, że to Zenit...

Awatar Lemek
Lemek

wienczyslaw5 napisał(a):
weesee \-\-\-\-\-\-- a zkąd ty dłuższe czasy w Zenicie weźmiesz \-\-- na 1/30 to i tak z reki wyjdzie a do ' B ' to raczej statyw potrzebny \-\-\-\- chyba , że ktos ma 19-kę ale to piekielnie żadka bestia .



Żadka to może być....! raczej RZADKA, ale jak ktoś chce to znajdzie i dobrym stanie nawet, ja taki miałem i w piersi się walę ze się go pozbyłem.

Post był edytowany 2009-08-13 12:35:49



ja cóż... włóczęga niespokojny duch
Awatar wienczyslaw5
wienczyslaw5

weesee \-\-\-\-\-\-- a zkąd ty dłuższe czasy w Zenicie weźmiesz \-\-- na 1/30 to i tak z reki wyjdzie a do " B " to raczej statyw potrzebny \-\-\-\- chyba , że ktos ma 19-kę ale to piekielnie żadka bestia .

Awatar viper1986
viper1986

darek-td napisał(a):
ale jak się pojawią problemy i potrzeba naprawy - sentymenty na bok, a bardzo łatwo i tanio można nabyć inny, dużo lepszy sprzęcik.


Albo nabyć drugi korpus zenita, jeśli darzy się go ogromnym sentymentem. Zastanawia mnie jedno: mam 4 korpusy zenita, i żaden jeszcze mnie nie zawiódł. A tu ciągle na forum czytam, że ktoś ma problem bo to i tamto mu nie działa.... Fatalna seria czy może ja mam taki mały przerób negatywu, że zenit daje rade? Zawsze gdy naciskałem jego spust miałem pewność, że nie zawiedzie. I najważniejsze: lepiej wydać 50zł (bo tyle w najdroższej opcji kosztuje body zenita w idealnym stanie, a nawet myślę, że practice udało by się znaleść), niż po wywołaniu kliszy płakać z rozpaczy i zadawać sobie pytanie co się stało. Ja na jakiś czas odstawiam zenka do pudełka z racji nabycia Practicy, choć nie powiem: rozstania bywają trudne

Awatar orwo
orwo

ciężki to raczej zaleta, zwłaszcza jak ktoś dłuższe czasy lubi

Awatar darek-td
darek-td

Przepraszam, ale czy dzisiaj warto sobie zawracać głowę Zenitem? Szkoda czasu, pieniędzy (na naprawianie i stracone filmy). Aparat ciężki, min czas 500. Uważam, że jak ktoś go posiada i robi zdjęcia - ok, ale jak się pojawią problemy i potrzeba naprawy - sentymenty na bok, a bardzo łatwo i tanio można nabyć inny, dużo lepszy sprzęcik.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.