Witam, ostatnio zostałem posiadaczewm ap. Yashica FRI i mam "mały" problem z obiektywem, mianowicie na wewn. soczewkach jest pewnego rodzaju nalot, wynikiem czego patrząc przez w.w obiektyw obraz jest dość mocno zamglony(tak jakby patrzyło się przez zaparowany obiektyw). Czy ktoś z Was rozbierał taki obiektyw w celu np. wyczyszczenia? Dodam, iż jedyne obiektywy, jakie rozbierałem to Tessar 2,8 50mm od Exy IB(czyszczenie listków przysłony - zaolejone) i Porst color reflex 2,8 55mm od Porsta CTL Super(w celu przesmarowania, gdyż dość ciężko się obracał)Moje doświadczenie w tego typu czynnościach "precyzyjno-manualnych" nie jest zatem zbyt duże. Czy mam to zrobić samemu, czy lepiej oddać obiektyw do serwisanta? Wczoraj odkręciłem obiektyw od "przodu", gdzie jest pierścień z nazwą i po odkręceniu zauważyłem, iz "reszta" przykręcona jest na trzy śruby - dalej już nie "szedłem". Czy rozkręcenie ob. od strony bagnetu jest mocno skomplikowane(czy nie "powylatują, gdy to zrobię, jakieś sprężynki i "zostanę" z obiektywem "w proszku"?). A ha, w obiektywie "zapiekła" się poza tym przysłona , cały czas jest otwarta i nie da się jej przymknąć przyciskiem od sprawdzania głębi ostrości(po odkręceniu obiektywu poruszanie dźwigienką w bagnecie także nic nie daje) - pewno od wilgoci. Bybym wdzięczny za wszelkie porady, szczególnie od Tych, którzy rozbierali taki sam obiektyw. A przy okazji, jakie macie zdanie na temat korpusu, mnie bardzo się podoba pod względem funkcjonalności(w wizjerze widać ustawioną przysłonę i czas, tryb pracy - czy jest manualny czy auto) warunki ekspozycji sprawdza sie przyciskiem umieszczonym z tyłu i nie trzeba cały czas mieć go wciśniętego podczas robienia zdjęć(chociaż można go zablokować wedle życzenia). Ogólnie moim zdaniem,jest to bardzo dobrze pod wzgledem ergonomii zaprojektowane body, poza tym migawka "wydaje" miły dźwięk. Tyle , co sam zaobserwowałem(od wczoraj), także byłbym wdzięczny za opinie, pozdrawiam marek.