Awatar Jester

Skanowanie na bębenku...

Jester 47

Coraz mniej działających bębenków na świecie, skanerzyści wymierają - więc zapraszam potencjalnych chętnych.
Szczegóły - http://www.toya.net.pl/~formatc/skanowanie/ (info, parametry skanera, ceny, sample, kontakt).
Dla niezdecydowanych, nieprzekonanych i malkontentów - testy gratis (można podesłać kliszę, zobaczyć efekt, pogrymasić i nie zapłacić - nie będę się mścił na kliszy ).

J

Odpowiedzi 47

Awatar janus
janus

A co to takiego?

Awatar Malczer
Malczer

Hm, pomijając wcześniejsze rozważania o skanowaniu, to rozumiem, że skany chcecie później drukować na drukarce, żeby uzyskać negatyw do styków? A pomyśleliście o skorzystaniu z usług naświetlarni? ...



Niemedialnie
Awatar janus
janus

... Czyli jezeli chcialbym miec takie skany, zeby pozniejszy wydruk wielkosci 30x30 lub 30x45cm byl typu "brzytwa" i w ogole super ekstra, to z jakim pieniadzem musze sie liczyc za:
1) 1 klatke ze sredniaka
2) caly film srednioformatowy (8 lub 12 klatek)
3) (przykladowo) 100 klatek ze sredniaka

...?

Filmy sa czarno-biale (jezeli to cos zmienia w ocenie ceny).

Awatar Jester
Jester

Odpowiadając na zapotrzebowanie społeczne - troszkę poprawiłem cennik, bo były wątpliwości

Awatar sadowski25
sadowski25

Tylko skan musi by ostry i taki jak negatyw źródłowy.
Dopiero potem robi się negatyw cyfrowy do konkretnej techniki, przydałby się wtedy Klin szarości czy jak to się zwie.
Potem tą "odbitkę" klinu skanuje się na dobrym plaszczaku i tworzy krzywą dla PS lub Gimpa którą trzeba wtedy potraktować plik negatywu.
Kurczem a bym se kupił e-book'a PDN ( Precision Digital Negatives) ale cena 75$ mnie odstrasza. ( pierw wolę zrobić ciemnie i ja wyposażyć)

Co do skanów lepiej mieć 600dpi.

Post był edytowany 2009-07-23 00:59:50

Awatar Jester
Jester

janus napisał(a):
Przekonales mnie. Nie bede wyrzucal negatywow po zeskanowaniu.

Negatyw cyfrowy to to.


Chłopaki dość radośnie machają suwaczkami - ciekawe jak to działa naprawdę?

I dlatego taki powiekszony juz docelowo negatyw musi byc jak brzytwa. Ale jesli chcialbys spytac mnie, ile chce pikseli, megakajtkow etc., to prosze, wstrzymaj sie. Nie wiem.


Rozumiem. Ja też Ale przynajmniej wiem, czego nie wiem, to ułatwi zadanie

Awatar janus
janus

Przekonales mnie. Nie bede wyrzucal negatywow po zeskanowaniu.

Negatyw cyfrowy to to.

Negatyw taki kopiuje sie stykowo, dlatego podalem Ci konkretne wymiary. I dlatego taki powiekszony juz docelowo negatyw musi byc jak brzytwa. Ale jesli chcialbys spytac mnie, ile chce pikseli, megakajtkow etc., to prosze, wstrzymaj sie. Nie wiem. Chce, zeby bylo bardzo porzundnie. Tak samo napisalem niegdys Jewule, no i spisal sie dziarsko.

Cos mi sie zdaje, ze Mesje Sadowski rowniez w tym celu potrzebuje skany. Ale sie nie zdradza, wiec udajmy, ze nic nie powiedzialem. (Hop, hop, Konradzie? Czy mam racje? )

Awatar sadowski25
sadowski25

Obiektywu już nie mam tego od 10 miesięcy ;(
został sprzedany znajomemu który go rozkręcił by usunąc z 2 pyłki.
Może gdzieś znów trafie ten słoik

Analoga kupuje z powrotem po ukończeniu swojej małej pracowni fotograficznej ( bo ciemnią to nazwać to za mało, foto tradycyjna, tech. szlachetne, foto cyfrowa i inne :P )

Awatar Jester
Jester

sadowski25 napisał(a):
Wszystkie negatywy jakie mam wywołane zostały naświetlone Ricoh Rikenon 50mm f/2
Zdolność rozdzielcza przy f/4 1620lpmm ( gdzies na forum jest MDF )


Jeszcze tylko zapanować nad drżeniem rąk, wytłumić lustro, kupić cięższy statyw, trzymać się z dala od linii metra i tramwajów - będziesz robił WZORCE STABILNOŚCI

Głównie wołane w R-09 1+100 a jedna rolka 1+1000 (14h)
Oj trza będzie zebrać trochę kaski, porobić stykówki i pozaznaczać.
A tak to negatywy a i tak potrzebuje właśnie negatywy


Znaczy: negatywy chcesz skanować jak pozytywy (bez odwracania)? Tysz można, można się dalej bawić samemu, metod odwracania negatywów jest ze czterdzieści coś tysięcy... Kolorowych tyle samo, tylko do sześcianu... A w sumie to ciekawsze iż grzebanie w rawach...

Awatar sadowski25
sadowski25

Wszystkie negatywy jakie mam wywołane zostały naświetlone Ricoh Rikenon 50mm f/2
Zdolność rozdzielcza przy f/4 1620lpmm ( gdzies na forum jest MDF )
Głównie wołane w R-09 1+100 a jedna rolka 1+1000 (14h)
Oj trza będzie zebrać trochę kaski, porobić stykówki i pozaznaczać.
A tak to negatywy a i tak potrzebuje właśnie negatywy

Post był edytowany 2009-07-22 20:35:55

Awatar Jester
Jester

sadowski25 napisał(a):
Czołem,
Ile wołasz sobie za skan 135 / klatka do formatu 30x40 ?


Kolor PRZY 300 DPI ma 47,9 mega, cb - 16. Megabajt - złotówka, przy kolorze możemy się potargować (chociaż jeżeli to negatyw, to będzie ciężko - NIE LUBIĘ ich odwracać chyba nikt nie lubi...)
Tylko weź pod uwagę, że A3 z małej klatki to już spore wyzwanie dla szkieł - może być ładnie, ale możesz się rozczarować... Na dwoje babka wróżyła.
Muszę wrzucić jakiegoś sampla z A3 z małej klatki. Na stronie http://www.toya.net.pl/~formatc/jarocin/ wszystkie skany to zmniejszone atrójki właśnie (slajdy ORWO z 87 i 88 roku), ale małe są, więc mają małe walory naukowe

Tylko ciekawe gdzie ja je potem wydrukuje ... o.O


W Łodzi to bym wiedział...

Awatar Jester
Jester

yoonson napisał(a):
Jester - ale mi zadałeś pytanie... a skąd ja mogę to wiedzieć? bladego (jak niedowołany negatyw) pojęcia nie mam! a ile powinno być? chodzi o to, że mają to być wydruki portretów zrobionych na LF w wielkości wydruku - mniejszy bok 100 cm. oglądane będa z jakejś odległości (2,3metry i więcej).
co proponujesz?
klient płaci


Dla siebie - zrobiłbym ze 150 dpi, ale upewniłbym się, że mi tego przy wydruku nie przeskalują profilaktycznie w dół - bo to się zdarza, więc po co przepłacać. W ogóle zacząłbym od rozpytania się tam, gdzie będą to drukować, przeważnie po odpowiedzi można się szybko zorientować czy mają pojęcie o tym, o czym mówią.
Troszkę ma znaczenie to, co jest na zdjęciu: jeżeli coś z dużą ilością szczegółów - to warto się przyłożyć. Jeżeli mglisty zachód słońca nad Śniardwami - to można zjechać z rozdzielczością nawet o połowę, nikt nie zauważy, bo niby na czym?

A dla płacącego klienta przy takim rozmiarze - nie schodzi się raczej poniżej 70-90 dpi, ale często jest to spowodowane tym, że teraz prawie wszystko idzie z cyfrówek i jesteś ograniczony matrycą (i ludzie od wydruków się do tego przyzwyczaili: drukują to, co dostają - przy wydruku wielkoformatowym grymasić nie mogą). Jak powiesz: "podajcie mi po prostu ZALECANĄ na waszym ploterze rozdzielczość bo będę skanował i nie jestem ograniczony wielkością matrycy - ma być najlepiej, jak się da" - to się może okazać, że zamiast 70 zalecą jednak trochę więcej. Albo DUŻO więcej...
I jeszcze jedno: zanim powiesisz ten plakat i każesz go oglądać z odległości 3 metrów - może się okazać, że Ci go klient obejrzy z bliska żeby sprawdzić jak wyszło i czemu tak drogo. I wtedy często łatwiej akceptuje drogi i ewidentnie odstający in plus jakością wydruk niż ciut tańszy - za to rozmemłany jak fotka z komórki. Życzę Ci takich klientów

Awatar Jester
Jester

Filip napisał(a):
Jakiej wielkości plik wyjdzie dajmy na to z klatki formatu 6X9cm zeskanowany tak, żeby wielkość docelowa wyniosła 24x36cm 300dpi?


Czarno-biały: 11,5 mega, kolorowy - 34,5

Awatar sadowski25
sadowski25

Czołem,
Ile wołasz sobie za skan 135 / klatka do formatu 30x40 ?

Hehehe pod negatywy cyfrowe potrzebuje Uber skan

Tylko ciekawe gdzie ja je potem wydrukuje ... o.O

Awatar Yoonson
Yoonson

Jester - ale mi zadałeś pytanie... a skąd ja mogę to wiedzieć? bladego (jak niedowołany negatyw) pojęcia nie mam! a ile powinno być? chodzi o to, że mają to być wydruki portretów zrobionych na LF w wielkości wydruku - mniejszy bok 100 cm. oglądane będa z jakejś odległości (2,3metry i więcej).
co proponujesz?
klient płaci

Awatar FILIP
FILIP

Jakiej wielkości plik wyjdzie dajmy na to z klatki formatu 6X9cm zeskanowany tak, żeby wielkość docelowa wyniosła 24x36cm 300dpi?



Krzysiek
Awatar Jester
Jester

yoonson napisał(a):
centymetrów...
rzecz jasna


To jeszcze przemyśl rozdzielczość
Za dawnych czasów takie plakaty drukowało się z liniaturą 133 linie/cal (bo duże toto, więc się nikt nie będzie przyglądał za mocno), z rozdzielczością 2400 dpi (mówię o offsecie). Czyli czarno - biały skan miał 100x140/266dpi - czyli 145 mega (czyli odpowiednik 145 megapikselowej cyfrówki )
Ale to wersja maks-nie-patrzymy-na koszty-bo-płaci-klient.
Teraz w każdej ploterowni usłyszysz "nie wiem, z jaką rozdzielczością powinien być przygotowany taki plik, bo drukujemy wszystko jak leci z taką, jaką ktoś przyniósł, bo nie mamy innego wyjścia. 30 dpi też wychodzi pięęęęknie".
Nieprawda, że wychodzi PIĘKNIE, ale spuśćmy zasłonę miłosierdzia.
Więc poproszę o rozdzielczość - to policzymy Albo wymiary w pikselach.

Awatar Jester
Jester

janus napisał(a):
Acha, to ja sprobuje sprecyzowac, o co mi chodzi. Mam negatywy 6x9 i 6x6 z aparatow typu raczej dobrego. Chcialbym zrobic z nich docelowo dobre negatywy cyfrowe o wielkosci maksymalnej, powiedzmy, 30x45 i odpowiednio 30x30 cm. Skanow tych nie planuje wiec drukowac, lecz konwertowac na negatywy. Teraz nie wiem: moze taki wielki beben nie jest mi do tego celu wcale potrzebny? A moze wlasnie jest? Chodzi mi oczywiscie o zachowanie jak najlepszej jakosci.


Pogubiłem się z tym negatywem cyfrowym
Po pierwsze - wszystkie skany są skanowane jako POZYTYWY - nie są na etapie skanowania odwracane, bo soft od bębna robi to kiepsko (w poligrafii negatywy nie funkcjonowały nigdy, więc odwracanie do pozytywu potraktowali po macoszemu - i słusznie).
Skan ze średniego formatu do 30x45 powinien wyjść bardzo ładnie (6x9 do formatu 30x40/300 dpi to raptem 1500 dpi) - o ile negatywy są naprawdę ok. Tylko nie wiem jaką docelową rozdzielczość tych skanów rozumiesz pod pojęciem "negatyw cyfrowy". Jeżeli taką labowo-odbitkową - to rozumiem (300 dpi, CEWE swego czasu chciało 400, podobno są już laby, które potrafią wykorzystać i naświetlić odbitki z rozdzielczością 600 dpi - o ile to prawda to może warto pomyśleć przyszłościowo), jeżeli inną - to musisz sprecyzować, bo to wszystko ma wpływ na rozmiar wyjściowy pliku w megabajtach, czyli w efekcie na cenę.
Albo podać docelowy wymiar w pikselach - wtedy rozdzielczość nie ma znaczenia.

Aha: on nie jest wielki - on jest TYPOWY - mniejszych nie było, były większe (Crosfield).
A jeżeli chcesz te zdjęcia zeskanować RAZ - to zrób to na najlepszym skanerze, jaki Ci wpadnie w ręce, bo lepszych, niż te znikające powoli bębny już nigdy nie będzie - nie ma zapotrzebowania. A tanie płaskie są robione pod www, GÓRA pod małe odbitki, więc lepsze też już nie będą - bo po co? Wszystko oglądamy na ekranie...
Ale klisz po zeskanowaniu to bym raczej nie wyrzucał...

Post był edytowany 2009-07-22 15:33:05

Awatar janus
janus

Acha, to ja sprobuje sprecyzowac, o co mi chodzi. Mam negatywy 6x9 i 6x6 z aparatow typu raczej dobrego. Chcialbym zrobic z nich docelowo dobre negatywy cyfrowe o wielkosci maksymalnej, powiedzmy, 30x45 i odpowiednio 30x30 cm. Skanow tych nie planuje wiec drukowac, lecz konwertowac na negatywy. Teraz nie wiem: moze taki wielki beben nie jest mi do tego celu wcale potrzebny? A moze wlasnie jest? Chodzi mi oczywiscie o zachowanie jak najlepszej jakosci.

Awatar Yoonson
Yoonson

centymetrów...
rzecz jasna

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.