Awatar mbs

Skanowanie Epsonem V350

mbs 46

Jak wydobyć maksymalną jakość skanów z Epsona V350.
Wstępnym założeniem jest poprawnie naświetlony negatyw...

Zauważyłem znaczną zależność jakości skanów od stopnia równości negatywu.
Każde wygięcie filmu, daje ujemny efekt jakościowy.
Załączona na płytce instrukcja - pomoc jest niesamowicie uboga i wygląda na dzieło osoby, która nigdy tym skanerem nie pracowała - wręcz z treści wynika, że mamy do czynienia z plikami uniwersalnymi przeznaczonymi dla kilku skanerów. Tymczasem urządzenia te różnią się możliwościami stąd pytanie: jakie zaklęcia skłonią Epsona V350 do wykonania skanów na najwyższym możliwym dla niego poziomie.

Przy skanowaniu filmów znacznie za słabo naświetlonych (gdy wysiadła lampa), zauważyłem dość duże możliwości korekcji uzyskiwanego obrazu. Pytanie - robić to na poziomie skanera, czy raczej PS?



Praktica Super ; Pentax SP; Pentax SP-F;
Takumary: SMC3.5/28 ; SMC 1.4/50; 2.8/105; SMC3.5/135; 1.9/85;

Odpowiedzi 46

Awatar mbs
mbs

Grisza napisał(a):
Ja skanuje na epsonie 4490 i sofcie espon scan...
...oczywiście mały podgląd to utrudnia ale jak ktoś chce na domowym skanerze mieć komfort i jakość jak z profi sprzętu to chyba ma zbyt wygórowane pragnienia

Nie wiem czy pełnoekranowy podgląd, liniowa, a nie punktowa regulacja szeregu parametrów, możliwość zapisania kompletu ustawień preferowanych przez użytkownika i obsługa pozostałych nie wymagająca powtórzeń tych samych czynności w kolejnych klatkach filmu jest wygórowanym wymaganiem...
Czy logiczna instrukcja obsługi jest wygórowanym oczekiwaniem?



Praktica Super ; Pentax SP; Pentax SP-F;
Takumary: SMC3.5/28 ; SMC 1.4/50; 2.8/105; SMC3.5/135; 1.9/85;
Awatar Grisza
Grisza

Ja skanuje na epsonie 4490 i sofcie espon scan znakomita większość obrazków z galerii mojej jest tym skanowana i nie narzekam. Obracanie z pozytywu w PSie to dla mnie większe zboczenie niż wykonanie ustawień w epsonowskim sofcie zwłaszcza że można tam sobie też wypróbkować balans bieli, oczywiście mały podgląd to utrudnia ale jak ktoś chce na domowym skanerze mieć komfort i jakość jak z profi sprzętu to chyba ma zbyt wygórowane pragnienia

Awatar Jester
Jester

mbs napisał(a):
Jedynym ułatwieniem jest zapisanie krzywych dla maski danego negatywu, ale i to nie gwarantuje sukcesu - jak na razie widzę konieczność indywidualnego podejścia do każdej klatki.


Gdyby jeszcze maska danego negatywu trzymała kolor... Ale trzyma tylko w ramach jednej rolki i jednego wołania... Najczęściej dość potężnie jeździ przez wszystkie odcienie brązu zahaczając po drodze o róż i pomarańcz... I wszystkie krzywe można sobie powiesić na ścianie, niestety.

Awatar mbs
mbs

pwalczak napisał(a):
ja używam tego sposobu:
tp://pentax.org.pl/viewtopic.php?t=20080
Daje on całkiem niezłe rezultaty, ale martwię się, że kupując droższy film o lepszej jakości nie będzie widać różnicy pomiędzy nim a jakiś tańszym np. kodakiem...

Identyczną gimnastykę można uprawiać z poziomu Epsonowskiego softu, jednakże całkiem inną dokładność ustwień krzywych zapewnia PS. Decyduje choćby możliwość podglądu klatki na całym ekranie, a podgląd fragmentu klatki na całym ekranie w porównaniu z epsonowskim okienkiem jest pełną perwersją
Z jakiego powodu epson daje tak mały podgląd, jako "pełny wymiar" - tego nie wiem.
Jester napisał(a): Ładnie to wygląda w teorii. A w praktyce ustawienie levelsów indywidualnie dla każdego kanału prawie nigdy nie daje zadowalającego efektu - nawet na tym przykładzie wyszło tak sobie... A jeżeli na zdjęciu nie będzie żadnego czarnego/białego elementu - to zaczyna się jazda bez trzymanki.

Fakt - brak odniesienia wymaga niesamowitego wyczucia.
Jester napisał(a):
Poza tym te kolory nie są rozłożone liniowo - często jest tak, że jasne partie poprawiasz delikatnie, średnie - wcale, ciemne - bardzo mocno. Albo odwrotnie. I każda klisza ma to pomieszane inaczej, w dodatku jest inaczej wywołana (ja mam piękną kolekcję Superii 100, które mają maski we wszystkich kolorach tęczy. I jakiś uniwersalny sposób odwracania nie ma prawa zadziałać, niestety...)

"Uniwersalna" opcja automatycznego ustawiana koloru jest dobra dla uzyskania informacji, w którą stronę trzeba giąć...
Bez indywidualnego ruszenia kolorów nie ma co mówić o optymalnym rezultacie.
Jedynym ułatwieniem jest zapisanie krzywych dla maski danego negatywu, ale i to nie gwarantuje sukcesu - jak na razie widzę konieczność indywidualnego podejścia do każdej klatki. Recepta tego rodzaju podejścia, podana także przez Alkosa, w moim przypadku nie okazała się uniwersalną, choć nie bezużyteczną, gdyż wskazała kierunek...
Jester napisał(a):
Ja zauważyłem jedną różnicę: drogie negatywy niby-profi łatwiej się odwraca do pozytywu
Inne różnice też pewnie są (może większa tolerancja na prześwietlenie/niedoświetlenie?)

Ja widzę różnicę pomiędzy Kodakiem, a Superią - niestety Kodak wymaga więcej pracy.
Chwalone gdzieniegdzie przeterminowane Kodaki za zeta, moim zdaniem są gorsze od posiadających zapas czasowy - mają coś jakby ziarno, a przy mocnyh kontrastach nieco przebarwień pseudosolaryzacyjnych...
Superia podobne warunki (duże kontrasty) przyjmuje znacznie spokojniej i daje jakby cieplejsze, przyjemniejsze tony.
Nie ma więc obawy, że sie nie zobaczy różnic - jeżeli tylko skaner da radę je pokazać. Ja nadal eksperymentuję - wiem, że na V350 ostrośći uzyskiwanej na 12Mpix hybrydzie nie usyskam, ale i ona łatwo nie pozbędzie się plastikowej sztuczności obrazu



Praktica Super ; Pentax SP; Pentax SP-F;
Takumary: SMC3.5/28 ; SMC 1.4/50; 2.8/105; SMC3.5/135; 1.9/85;
Awatar Jester
Jester

pwalczak napisał(a):
ja używam tego sposobu:

http://pentax.org.pl/viewtopic.php?t=20080


Ładnie to wygląda w teorii. A w praktyce ustawienie levelsów indywidualnie dla każdego kanału prawie nigdy nie daje zadowalającego efektu - nawet na tym przykładzie wyszło tak sobie... A jeżeli na zdjęciu nie będzie żadnego czarnego/białego elementu - to zaczyna się jazda bez trzymanki. Poza tym te kolory nie są rozłożone liniowo - często jest tak, że jasne partie poprawiasz delikatnie, średnie - wcale, ciemne - bardzo mocno. Albo odwrotnie. I każda klisza ma to pomieszane inaczej, w dodatku jest inaczej wywołana (ja mam piękną kolekcję Superii 100, które mają maski we wszystkich kolorach tęczy. I jakiś uniwersalny sposób odwracania nie ma prawa zadziałać, niestety...)

Daje on całkiem niezłe rezultaty, ale martwię się, że kupując droższy film o lepszej jakości nie będzie widać różnicy pomiędzy nim a jakiś tańszym np. kodakiem...


Ja zauważyłem jedną różnicę: drogie negatywy niby-profi łatwiej się odwraca do pozytywu
Inne różnice też pewnie są (może większa tolerancja na prześwietlenie/niedoświetlenie? Albo odwrotnie: mniejsza? Czort wie.)

Awatar pwalczak
pwalczak

ja używam tego sposobu:

http://pentax.org.pl/viewtopic.php?t=20080

Daje on całkiem niezłe rezultaty, ale martwię się, że kupując droższy film o lepszej jakości nie będzie widać różnicy pomiędzy nim a jakiś tańszym np. kodakiem...



Człowiek - dalmierz!
Awatar Jester
Jester

mbs napisał(a):

Czyli skanując na 2400 dla wydruku 145/96mm miałbym 600 dpi, co stanowi przekroczenie potrzeb o 50%?
Jester, a mógłbyś łopatologicznie powiedzieć jaką rozdzielczość skanowania klatki małego obrazka, ustawiasz dla wydruku w formacie np. 10/15 cm ? z rachunku mi wychodzi zaledwie 1600! - to wystarczy?


Łopatologicznie:
-zrób w Photoshopie (albo w czymkolwiek) dokument o takich parametrach, jakie chcesz uzyskać NA WYJŚCIU - czyli np. 10x15cm/400dpi/RGB (o ile chcesz mieć 400 dpi, nie wiem, czy to dalej obowiązuje, kiedyś CEWE tak chciało, teraz nie wiem...)
-jak go zrobisz - wejdź w "Image size", ODPTASZKUJ "Resample image" - i zmień wymiary tego dokumentu do rozmiarów ORYGINAŁU, z którego będziesz go skanował - czyli 2,4x3,6cm. Zmienią się wymiary, zmieni się rozdzielczość - i wszystko wiesz. Z TAKĄ rozdzielczością masz go zeskanować. Wychodzi 1666 dpi, z tym, że dla tego skanera to nie jest zaledwie. To sporo. Nie powyżej jego faktycznej rozdzielczości, ale i tak wyjdzie lekkie mydełko, bo szyba, bo to, bo tamto...
A później to już normalne grzebanie. Na pewno będziesz musiał go podostrzyć. Na odbitkach przeważnie skan wygląda mniej ostro, niż na DOBRYM, nie rozjechanym monitorze, więc możesz leciutko przeostrzyć, ale to już według uznania. I tyle.


V 350 jeżeli uważać, to nie robi większych siupów, ale logika oprogramowania woła o pomstę do nieba. Czego byś nie zrobił i tak parametry następnej klatki ustawiasz osobno - wręcz poczynając od wyostrzania, które 'musi' przestawić się na 'średnie', bo tak wymyśliła blondynka-programistka.


Ja po trzech podejściach wywaliłem niepotrzebnie kupionego SilverFasta i zostawiłem darmowy EpsonScan, skanowałem bez grzebania i poprawiałem w szopie. Ale i tak poza www nie wychodziłem, bo mam bęben. Negatywów nie skanuję, bo nie używam, a do slajdów i powiększeń A5/A4 płaszczaki się i tak nie nadają.

Awatar mbs
mbs

Jester napisał(a):
Skanuj normalnie - do tifa. Jak je obrobisz - to dopiero jpg....
A co do rodzielczości - sam nie wiem. Ja swoje skanuję tak, żeby na wyjściu miały zadany rozmiar i 400 dpi (tyle kiedyś chciało cewe).


Czyli skanując na 2400 dla wydruku 145/96mm miałbym 600 dpi, co stanowi przekroczenie potrzeb o 50%?
Jester, a mógłbyś łopatologicznie powiedzieć jaką rozdzielczość skanowania klatki małego obrazka, ustawiasz dla wydruku w formacie np. 10/15 cm ? z rachunku mi wychodzi zaledwie 1600! - to wystarczy?

Jak dotychczas, to udało mi się zaledwie zapoznać z maszyną. Nie kupiłem jeszcze dobrego papieru, a na zwykły wręcz szkoda tuszu.
V 350 jeżeli uważać, to nie robi większych siupów, ale logika oprogramowania woła o pomstę do nieba. Czego byś nie zrobił i tak parametry następnej klatki ustawiasz osobno - wręcz poczynając od wyostrzania, które "musi" przestawić się na "średnie", bo tak wymyśliła blondynka-programistka.
Jeżeli chcesz obrabiać skany przy pomocy epsonowskiego softu, to owszem, można zapisać krzywe korekcji dla danego filmu, lecz maszyna i tak przy kolejnej klatce przestawi się na "auto", gdyż nie wie, że ta kolejna jest na tym samym pasku filmu, mimo iż skanowanie do podglądu jaie wykonała dotyczyło sześciu klatek...
Można powiedzieć, że w każdym miejscu epsonowskiego softu są tego rodzaju kfffiatki, dzięki czemu gro pracy sprowadza się do ustawiania w kółko tych samych parametrów, które sofe uparcie przestawia na "domyślne". Nie doszedłem jak to ominąć - wiem, tylko, że powracanie do ustawień klatki jest częściowo powiązane z funkcją automatycznej ciągłej ekspozycji. Jej wyłączenie daje możliwość nieco spokojniejszej pracy - np zmiana wymiarów (przekadrowanie)nie powoduje powrotu do automatycznych ustawień korekcji koloru. Jak wyeliminować resztę "myślenia" softu jecze nie wiem, gdyż logika instrukcji jest równa softowej...



Praktica Super ; Pentax SP; Pentax SP-F;
Takumary: SMC3.5/28 ; SMC 1.4/50; 2.8/105; SMC3.5/135; 1.9/85;
Awatar Jester
Jester

mbs napisał(a):

Skanowanie mógłbym robić do JPEG przy kompresji 1:10, gdyby była pewność, że będą tylko oglądane na monitorze. Jednak bardzo wiele ujęć zasługuje na wydruk. Mam do dyspozycji atramentówkę dającą teoretyczne 1200 dpi, więc z rozdzielczośćią skanowania nie wypada zbyt nisko zjeżdżać.


Skanuj normalnie - do tifa. Jak je obrobisz - to dopiero jpg. To nie wyjdą duże pliki (czarno-białe o ile kojarzę?), więc niewiele miejsca oszczędzisz.
A co do rodzielczości - sam nie wiem. Ja swoje skanuję tak, żeby na wyjściu miały zadany rozmiar i 400 dpi (tyle kiedyś chciało cewe). Zresztą - masz drukarke - zrób test na jakimś ostrym zdjęciu z dużą ilością szczegółów i będziesz wiedział najlepiej.

Post był edytowany 2009-07-24 13:57:27

Awatar mbs
mbs

Mam ponad 120 filmów do zeskanowania. Były wywołane, ale nigdy nie zrobiono z nich pozytywów.
Dziś nie mogę powiedzieć, czy będzie coś w nich grubiej grzebane, ale drobna kosmetyka im się należy - choćby wyostraznie, o którym pisałeś. Teraz zostaną tylko właściwie opisane i zapakowane (były w zwinięte).
Skanowanie mógłbym robić do JPEG przy kompresji 1:10, gdyby była pewność, że będą tylko oglądane na monitorze. Jednak bardzo wiele ujęć zasługuje na wydruk. Mam do dyspozycji atramentówkę dającą teoretyczne 1200 dpi, więc z rozdzielczośćią skanowania nie wypada zbyt nisko zjeżdżać.



Praktica Super ; Pentax SP; Pentax SP-F;
Takumary: SMC3.5/28 ; SMC 1.4/50; 2.8/105; SMC3.5/135; 1.9/85;
Awatar Jester
Jester

mbs napisał(a):

Myślę, że TIFF jest najbardziej logicznym wyborem spośród dostępnych.


Jeżeli masz zamiar w nim grzebać - owszem.

Awatar mbs
mbs

Jester napisał(a):
mbs napisał(a):
W jakim formacie odbierać plik - obowiązkowo w TIFF, czy może być JPEG z kompresję ustawioną na 1?

Z labu to pewnie dostaniesz jotpega - oni w ogóle dają tify?
Jednorazowa kompresja za dużej krzywdy fotce nie zrobi, tylko staraj się już więcej z tego jotpega nie robić, bo zacznie być widać....

JPEGa z innym stopniem kompresji lub innym sposobem kodowania - wychodzą śliczne kwadraciki
Poza JPEG można sobie zażyczyć BMP, ale ta przyjemność ma cenę 30 zł!
V350 odda skan w BMP, TIFF, JPEG z wyborem stopnia kompresji.
Myślę, że TIFF jest najbardziej logicznym wyborem spośród dostępnych.



Praktica Super ; Pentax SP; Pentax SP-F;
Takumary: SMC3.5/28 ; SMC 1.4/50; 2.8/105; SMC3.5/135; 1.9/85;
Awatar Jester
Jester

mbs napisał(a):
W jakim formacie odbierać plik - obowiązkowo w TIFF, czy może być JPEG z kompresję ustawioną na 1?


Z labu to pewnie dostaniesz jotpega - oni w ogóle dają tify?
Jednorazowa kompresja za dużej krzywdy fotce nie zrobi, tylko staraj się już więcej z tego jotpega nie robić, bo zacznie być widać....

Awatar mbs
mbs

Jester napisał(a):
mbs napisał(a):
V350 skanuje nieco lepiej, ale nie jest to żyleta, stąd moje pytania - jak go ustawiać, by nie bić piany, a wyciągnąć to, co on faktycznie może oddać - by nie marnować urządzenia ani czasu.

Trochę ponad 2000 dpi, a później musisz to mocno podostrzyć.

Ok - porównam co wychodzi.
W jakim formacie odbierać plik - obowiązkowo w TIFF, czy może być JPEG z kompresję ustawioną na 1?



Praktica Super ; Pentax SP; Pentax SP-F;
Takumary: SMC3.5/28 ; SMC 1.4/50; 2.8/105; SMC3.5/135; 1.9/85;
Awatar Jester
Jester

mbs napisał(a):

V350 skanuje nieco lepiej, ale nie jest to żyleta, stąd moje pytania - jak go ustawiać, by nie bić piany, a wyciągnąć to, co on faktycznie może oddać - by nie marnować urządzenia ani czasu.


Trochę ponad 2000 dpi, a później musisz to mocno podostrzyć.

Awatar mbs
mbs

Jester napisał(a):
mbs napisał(a):
3. rozdzielczość skanowania ustawiać na max jaką sprzętowo daje V350, czyli 4800?


Taką, jaka jest Ci potrzebna. Skanowanie na zapas ma sens, jeżeli masz skaner, który ma REALNĄ rozdzielczość optyczną taką, jaka jest podana w instrukcji - i nie chcesz w przyszłości skanować drugi raz jak zajdzie potrzeba. V350 ma ją na poziomie trochę ponad 2000 dpi - jak inne tego typu skanery. Skanowanie z rozdzielczością 4800 da efekt podobny do powiększenia mniejszego skanu w Photoshopie: rozdmuchasz piksele, ale szczegółów nie przybędzie, wyjdzie mydło. To walka z wiatrakami, efekt będzie zawsze kiepski.... te 4800 z V350 budzi - przyznasz - nieufność...)


Widzę, co otrzymuję ze skanera i porównuję z tym co dawał mi lab.
Lab skanował na jakiejś tam rozdzielczości, co zajmowało mniej niż 15 minut i oddawał po popdzieleniu pikseli do rozdzielczości za jaką chciałem zapłacić
V350 skanuje nieco lepiej, ale nie jest to żyleta, stąd moje pytania - jak go ustawiać, by nie bić piany, a wyciągnąć to, co on faktycznie może oddać - by nie marnować urządzenia ani czasu.



Praktica Super ; Pentax SP; Pentax SP-F;
Takumary: SMC3.5/28 ; SMC 1.4/50; 2.8/105; SMC3.5/135; 1.9/85;
Awatar Jester
Jester

mbs napisał(a):

3. rozdzielczość skanowania ustawiać na max jaką sprzętowo daje V350, czyli 4800?


Taką, jaka jest Ci potrzebna. Skanowanie na zapas ma sens, jeżeli masz skaner, który ma REALNĄ rozdzielczość optyczną taką, jaka jest podana w instrukcji - i nie chcesz w przyszłości skanować drugi raz jak zajdzie potrzeba. V350 ma ją na poziomie trochę ponad 2000 dpi - jak inne tego typu skanery. Skanowanie z rozdzielczością 4800 da efekt podobny do powiększenia mniejszego skanu w Photoshopie: rozdmuchasz piksele, ale szczegółów nie przybędzie, wyjdzie mydło. To walka z wiatrakami, efekt będzie zawsze kiepski.
Ciekawostka taka: tylko 3-4 modele skanerów bębnowych miały fizyczną rozdzielczość optyczną powyżej 5000 dpi (ale nawet w tej branży zdarzały się kwiatki marketingowe typu ScanMate 11000 - 11000 dpi... i małymi literkami dopisane: interpolowane z 8000. Chociaż i tak uczciwie podali od jakiej rozdzielczości interpolują, i że maks to naprawdę 8000. Tyle, że ten skaner kosztował chyba 70 tysięcy złotych o ile pamiętam, więc te 4800 z V350 budzi - przyznasz - nieufność...)

Awatar mbs
mbs

Filip napisał(a):
mbs napisał(a):
Każde wygięcie filmu, daje ujemny efekt jakościowy.

Z tym mam zawsze problem...wydaje mi się że rozwiązanie które zastosowała MartaW jest lepsze.

Również myślałem o szybkach...
Filip napisał(a):
Aha, zapomniałem dodać że zainwestowałem w książkę o skanowaniu.

Kupiłem tą sama pozycję - czakam na pocztę



Praktica Super ; Pentax SP; Pentax SP-F;
Takumary: SMC3.5/28 ; SMC 1.4/50; 2.8/105; SMC3.5/135; 1.9/85;
Awatar mbs
mbs

storm napisał(a):
mbs napisał(a):
1. w programach załączonych do V350 także mam do dyspozycji krzywe. Jest aż taka różnica w narzędziu?

Nie wiem co to za programy, w ps w krzywych jest możliwość ustawienia 'negative', wtedy krzywe są flipniete i można je jeszcze ładnie dopracować i powyciągać fajnie tony.

Epson Scan także ma tą możliwość. Doświadczalnie odgrzebałem stary, bardzo słabo naświetlony negatyw Orwo-Color i nie znając dokładnie programu, w dwie godzinki wydłubałem z niego kolory znacznie lepsze niż udało mi się uzyskać przed laty męcząc się ponad tydzień metodą tradycyjną. O stracie papieru i odczynników już lepiej nie mówić...

storm napisał(a):
Sam invert z negatywu do pozytywu jest liniowy (i tak zazwyczaj pracuje oprogramowanie skanerów, i traci się trochę przy tym informacji.
Najlepiej skanować w 16bitach, a po dopracowaniu skanu można > 8bit.

W V350 w trybie automatycznym jest tak jak mówisz - inwert po prostej. Istnieją jednak programowe opcje korekcji manualnej. Można nie tylko dokładnie skadrować klatkę, ale i ustawić histogram, korekcję tonalną ogólną lub dla poszczególnych kanałów - wszystko liniowo - suwaczkiem. Jest również możliwość zmiany kontrastu, jasności nasycenia czy balansu kolorów, lecz - jak sądzę - już inwertowanego obrazu - także suwaczkiem. Jest także paleta barw z pipetami do pobrania i aplikowania koloru - tego jeszcze nie dotykałem.

Żeby porównać PS do Epson Scan, trzeba by wybrać bogaty tonalnie negatyw i obrobić go obiema metodami. Jednak by było to obiektywne, musiał bym poznać dokładnie co faktycznie może V350 i jego Epson Scan...

Wyczytałem na forum Pentaxa, że V 350 najlepiej ustawić ze słabą maską wyostrzającą (Low). Bez pozostałych opcji automatycznych, gdyż usuwanie pyłków, ziarna, korekcję cieni, czy przywracanie kolorów lepiej wykonać w PS, gdyż daje większe możliwości niż trójpunktowa regulacja poprawiaczy automatycznych zaimplementowanych w ES.



Praktica Super ; Pentax SP; Pentax SP-F;
Takumary: SMC3.5/28 ; SMC 1.4/50; 2.8/105; SMC3.5/135; 1.9/85;
Awatar FILIP
FILIP

mbs napisał(a):
Każde wygięcie filmu, daje ujemny efekt jakościowy.


Z tym mam zawsze problem. Po wysuszeniu próbuję prostować negatywy, nawijam je emulsją na zewnątrz na rolkę 120, z papierem oczywiście żeby się nie porysowały. Sporo pomaga, ale wydaje mi się że rozwiązanie które zastosowała MartaW jest lepsze. To inny rodzaj przystawki do wkładania filmów. Trochę kosztuje, ale biorąc pod uwagę ilość oszczędzanego czasu (o nerwach nie wspominając), chyba warto się zastanowić. Nie wiem czy mają tam przystawki do V350, ja używam 4490.

Aha, zapomniałem dodać że zainwestowałem w książkę o skanowaniu. Zawsze męczyło mnie kręcenie ustawieniami skanera na pałę, pomyślałem że warto się trochę dokształcić . Jeszcze jej nie mam, ale gdy przeczytam podzielę się spostrzeżeniami. Trochę mnie wystraszyła ta recenzja w sklepie internetowym, ale większej objetościowo książki nie znalazłem...

Post był edytowany 2009-07-22 13:37:04



Krzysiek
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.