Awatar Troit

Jednak cyfra

Troit 84

Muszę powiedzieć, że po 2 miesiącach i 5 filmach, nieco się rozczarowałem powrotem do analoga. Niestety, tak jak pisali uczestnicy tego forum, chyba trzeba by wołać filmy samemu, żeby mieć satysfakcję. W innym przypadku jesteśmy zdani na laby, które podkręcają ostrość w cyfrowych skanach z negatywów, tak że odbitki nijak się mają do tych z analogów sprzed paru lat. Sorry, ale w tych warunkach ciekawsze zdjęcia można robić cyfrową lustrzanką, również do większych odbitek - robiłem powiększenia z negatywu w relaksie w Wwie i szczerze mówiąc tak się mają do tych sprzed lat jak robione z cyfrowej hybrydy. A dodatkowo w osławionym relaksie zrobili mi coś dziwnego na odbitkach - są tam jakby utrwalone na zdjęciu małe kropelki wody?!

Odpowiedzi 84

Awatar Jantar
Jantar

Flawiusz napisał(a):
...Za wołanie filmu + 36 odbitek 10x15 + pocięcie negatywu płacę około 21 zł. To autoryzowany lab Fuji z ostatnim modelem analogowej maszlaby zaledwie sprzed paru lat, więc jeszcze trochę pochodzi .


Co? Gdzie? Też tak chcę! Poza cewe, gdzi cena jest podobna, ale jakość mniemem że już nie (papier - to ostatnio jak toaletowy, tudzież wybrakowane fragmenty negatywu, itd.). Świat jest niesprawiedliwy . Przynajmniej ten kolorowy.

Ed:
Ha! I jeszcze autoryzowany. Od razu mnie się skojarzyło, jakbym miał oddać MZ do... autoryzowanej stacji obsługi .

Post był edytowany 2009-07-20 14:23:56

Awatar Flawiusz
Flawiusz

Ja też miałem ten problem. B&W robię sam, na ile czas pozwoli. Skompletowanie podstawowej ciemni do odbitek 13x18 nie musi być drogie, a zabawa przednia jak picie samodzielnie nastawionego wina, naprawdę polecam własne B&W, choćby dla udowodnienia samemu sobie, że nie wszystko trzeba zlecać i kupować, lecz można zrobić coś samemu, prostymi technikami. Z kolorem gorzej, dla tego gdy już robię mały obrazek na kolorowym negatywie, to odbitki zlecam w analogowym labie. Efekty dokładnie takie, jak "sprzed lat". Naprawdę zalecam znaleźć taki lab, jeśli zależy Ci na prawdziwej analogowej odbitce, a sam w kolor się nie bawisz. Cena w "moim" labie jest zajebiście atrakcyjna. Za wołanie filmu + 36 odbitek 10x15 + pocięcie negatywu płacę około 21 zł. To autoryzowany lab Fuji z ostatnim modelem analogowej maszlaby zaledwie sprzed paru lat, więc jeszcze trochę pochodzi .



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar bombadilla
bombadilla

Paulinka napisał(a):
A propo B&W...szukam takich filmów,ale znaleźć nie mogę..czyżby zostało mi tylko Allegro?? i czy mogłabym zrobić małą ciemnię w mojej łazience w osiedlowym mieszkaniu???


Może ktoś mnie już uprzedził, ale odwiedź zakład Foto przy pl. Cyryla Ratajskiego. ja tam kupuję średnie formaty. Małe obrazki też tam chyba mają. A poza tym może chemią się zarazisz? Mają tam prawie wszystko, czego duszyczka zapragnie.



Prakticowałem, teraz się Pentam Moja kapela Moja gale ryja
Awatar wienczyslaw5
wienczyslaw5

Jest japońska lustrzanka na ten format \-\-- ma pryzmat i wymienne obiektywy \-\-- ale jak sie nazywa to nie pamietam . Mam gdzieś w domu książkę " Technika i technologia " \-\-- jak znajdę to podam wiecej szczegułów .

Awatar zieloo
zieloo

Ciekawy format, swego czasu chciałem nawet kupić półklatkowy mały aparacik na ulicę, ale jakoś zrezygnowałem.

Pozdr.

Awatar marecky1969
marecky1969

...dzięki, gdyż na Mickiewicza od razu mi podziękowali, myślę, że po prostu im się nie chce przestawiać labu na ten format, zresztą kto jeszcze fotografuje na 18x24 przy wszechobecnych cyfrakach??? Pozdroofka!

Awatar zieloo
zieloo

marecky1969 napisał(a):
No i zniechęcili mnie też tym, iż nie robią odbitek z 18X24(mam bowiem Czajkę 2). 'Spróbuję' tego przy alei fontann, może ci robią zdjęcia z 'półobrazka'...????


Zrobią, ale na 99% będzie to odbitka cyfrowa, czyli po zeskanowaniu negatywu. Lepsze to niż nic...

Awatar viper1986
viper1986

Popieram wypowiedz kolegi Hobbes. Każdy inaczej patrzy na świat, każdy inną droga podąża i realizuje swoje cel. Rozmowy o wyborze aparatu, technice wykonywania zdjęć, ich obróbki, zawsze stanowią temat - rzekę, w który wdziera się chęć okazania własnego, lepszego wyboru, własnych przekonań i przezwyczajeń. Myślę, że rozważania na temat wyboru którego dokonał autora tego wątku należało by jak najszybciej zakończyć. Zapewne świadomie podjął taka, ą nie inną decyzję. Przytoczę, tu jeszcze słowa mojego kolegi, który gdy dowiedział się, że fotografuje analogowym aparatem powiedział: "masz dobrą cyfrówkę, z możliwością wszelkich ustawień menualnych, to po co tak utrudniasz sobie życie". Ja moge odpowiedzieć tylko tyle: będe "utrudniał" sobie tak dalej życie, zainwestuje we własną ciemnie, bo to stanowi dla mnie właściwą drogę, wyzwanie w którym odnajduje siebie i staram się pokazać świat takim, jakim Ja sam go widzę.

Awatar marecky1969
marecky1969

dzięki, zieloo....pozdroofka!!!!
szczerze tym labem na ryneczku to się właśnie trochę zniechęciłem - raz zrobią dobrze odbitki, raz gorzej, od jakiegoś czasu bowiem tam zanoszę negatywy. No i zniechęcili mnie też tym, iż nie robią odbitek z 18X24(mam bowiem Czajkę 2). "Spróbuję" tego przy alei fontann, może ci robią zdjęcia z "półobrazka"...????

Post był edytowany 2009-07-15 13:04:45

Awatar Jantar
Jantar

Tak zupełnie na marginesie to oddałem dziś swoje fomy do punktu cewe, mają zrobić kilka tradycyjnych odbitek, zobaczymy co z tego wyjdzie.

Awatar Paula
Paula

i chyba trzeba zmienić tytuł tego forum na:"Jednak analog"

Awatar Paula
Paula

miło czasami,że mężczyzna słucha kobiety

Awatar CHoSSeN_OnE
CHoSSeN_OnE

Hm, czy dobrze zrozumiałem, że kolega zniechęcił się, bo w jednym labie popsuli mu odbitki z koloru ? Bo mogłem się zgubić w gąszczu lubości dla analoga [;

Awatar zieloo
zieloo

Fotobest (kodak) przy alei fontann (Jana Pawła). Jeden z niewielu analogowych jeszcze \-\- na ryneczku pogodno (fuji).

Awatar marecky1969
marecky1969

Ja też z jakieś pięć lat temu nabyłem Konicę Minoltę Z3(cyfrak), gdyż zablokował mi się spust w Praktice BX20 i nie chcąc jej naprawiać zdecydowałem przejść na cyfrę, ale trzy lata temu kupiłem dla syna Zenita TTL na Allegro(chcąc go wtajemniczać w arkana fotografii) i jak wziąłem go do łap, to cała "magia anologa" powróciła do mmie jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Nawet naprawiłem Prakticę i zacząłem kupować(kolekcjonować)analogi. Mówię Wam, to naprawdę frajda focić co jakiś czas innym analogiem. Poza tym człowiek przez te kilka lat dowiedział się, jakie to cuda techniki(w cudzysłowiu i naprawdę)wyprodukować potrafili inni ludzie, zachęcam do podobnego hobby, pozdroofka, Marek.
P.S. Czy ktoś mogłby polecić dobry i sprawdzony lab w szczecinie, wywoływałem już w kilku, ale bez większych "rewelacji".

Post był edytowany 2009-07-15 10:15:14

Awatar Filet
Filet

bo moi drodzy: "negatywy przechowuje się". Coś Wam to mówi?
Tym optymistycznym akcentem można by zwieńczyć, żeście Szanowni uratowali zbłąkaną duszę!

Jak zaczynałem sam robić zdjęcia B&W, tak od A do z jakieś dziesięć lat temu, to było to wtedy wielkie gówno a nie fotografia. Próbowałem na raz opanować poprawne robienie zdjęć, wywoływanie filmów i robienie odbitek. Nic z tego nie wychodziło i dziś wypadałoby spalić owe gnioty. Potem była cyfra kompaktowa...wtedy to był szpan... Zaledwie kilka lat później aparacik zdechł bezczelnie w najmniej oczekiwanym momencie. Zenek i cały ciemniowy szwadron natomiast, czekali dzielnie zakonserwowani kurzem. Wróciłem więc doń jak ten synek... i nawet gdy niedługo potem Pentax K20 wpadł w moje ohydne łapska, z analogami się już nie rozstałem. Nie wyjaśnię tego w żaden logiczny sposób, ale po prostu to jest to. Yeah!

Awatar ozar
ozar

jest jeden jeszcze plus fotografowania na filmach - jak komputer trafi szlag i całe archiwum zeskanowane pójdzie się rypać to pozostanie jeszczenegatyw (nagrywanie na płyty nie załatwia sprawy bo za pięć dajmy na to lat nie wszystkie się otworzą ) tak więc negatywy sprzyjają archiwizacji



hardcore christian <><
Awatar Fernandesgravity
Fernandesgravity

Mnie niestety też tego typu refleksje dopadają. Czasem aż miewam trzydniową chandrę i jestem pełen wątpliwości. Męczy mnie czasem to, ale to szlachetne kłapniecie analogowego lustra mnie w kocu ulecza. Na razie wywołuje filmy w labach, ale może kiedyś poznam zapach odczynników i doznam tego uczucia gdy widzi pojawiające sie na papierze obrazy, ale na razie robie co do mnie należy



http://isowielcerozne.blogspot.com/
Awatar Troit
Troit

Powiem tak, bo czasem sobie żartuję
W te wakacje zrobię jeszcze 3 superie, żeby się wypstrykać z filmów i od jesieni wchodzę w czarno biały, w Wwie jest taki punkt: czarno-białe na Prostej - tam spróbuje, a może i ten koreks, jak Paulina namawia - naprawdę nie jestem bojaźliwy, tylko niechluj. Będzie tak: na co dzień DX, od święta cz-b analog

Awatar rudi
rudi

A w moim przypadku odkąd się zaczęły analogi gnieździć w szufladzie to ciężko mi jakoś cyfratkę brać do ręki - ale koreks mam swój , nie jakiś labowy . Aż sobie przypomniałem że rola czeka do obrobienia ... rolka czeka ... średnioformatowcy mi tutaj zwrócą uwagę żę to małe to nie rolka tylko film 135 ale niech tam ... ważne że czeka w kolejce do koreksu .




Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.