Muszę powiedzieć, że po 2 miesiącach i 5 filmach, nieco się rozczarowałem powrotem do analoga. Niestety, tak jak pisali uczestnicy tego forum, chyba trzeba by wołać filmy samemu, żeby mieć satysfakcję. W innym przypadku jesteśmy zdani na laby, które podkręcają ostrość w cyfrowych skanach z negatywów, tak że odbitki nijak się mają do tych z analogów sprzed paru lat. Sorry, ale w tych warunkach ciekawsze zdjęcia można robić cyfrową lustrzanką, również do większych odbitek - robiłem powiększenia z negatywu w relaksie w Wwie i szczerze mówiąc tak się mają do tych sprzed lat jak robione z cyfrowej hybrydy. A dodatkowo w osławionym relaksie zrobili mi coś dziwnego na odbitkach - są tam jakby utrwalone na zdjęciu małe kropelki wody?!