Właśnie wybieram się na ślub, a następnie uroczystość weselną mojej Przyjaciółki. Postanowiłem, że tym razem zabieram ze sobą Zenita zamiast cyfry. Mam pewien pomysł do realizacji, ale to nie o tym w tym temacie. W pośpiech przygotowań przyszła mi myśl do głowy: ciekawe czy choć jedna osoba będzie miała ze sobą analoga. Pewnie nie, bo w postępie świata cyfrowego... Podzielę się informacją jak wrócę. A w tym temacie zadam pytanie: Jak czujecie się w tłumie fotografując starszego typu, często zabytkowym aparatem? Ja osobiście staram się nie zwracać uwagi na opinie innych, gdyż wiem że to co robię, to moja osobista sprawa. Nie musi podobać się innym. Kiedyś jednak rozbawiła mnie sytuacja: stare miasto w Lublinie, fotografuje zenitem na statywie, Pan stojący obok Z nikonem D40, chciał chyba okazać swoją "wyższość" i zadał mi Pytanie: Dlaczego fotografujesz takim starym aparatem, przecież on nie potrafi zrobić poprawnego zdjęcia. W odpowiedzi usłyszał ode mnie parę powodów i zapewnienie, że wiem dobrze co robię. Z dziwną miną poszedł dalej. Nie chcę rozpocząć kolejnej rozmowy o konkurencji świata analogowego a cyfry, chciałbym jednak zachęcić do wypowiedzenia się o uczuciach towarzyszących fotografowania analogiem. Spotkaliście się z atakiem słownym na was? a może z pochwała tego co robicie? Zachęcam do pisania w tym temacie.