Awatar viper1986

Ciąć czy pozostawić w całości?

viper1986 47

Jako, że zawsze kliszę (35mm) przechowywałem w całości, zapakowane w pudełko pojawiły się u mnie wątpliwości. Zakupiłem skaner z przystawką do negatywów i slajdów
(HP 3570C), którym ni w ząb nie da się zeskanować negatywu jako jednej rolki. Przed skanowaniem muszę go pociąć na kawałki po 6klatek i dopiero wtedy załadować do przystawki. Moje pytania:

1. Jeśli tniecie negatyw to po ile klatek na jednym kawałku?
2. Czy zdarzyło się wam, że lab odmówił wykonania odbitek ze względu na pocięty negatyw?

Odpowiedzi 47

Awatar janus
janus

Tym lepiej. Bedziemy trzezwo patrzec, jak Malczer sie degraduje. Znaczy, deprecjonuje. To jest, degeneruje... Po namysle: To jak? Chlapniem?

Awatar Yoonson
Yoonson

że nie pijesz? o! to zupełnie jak ja... nawet nie palę. co jest kurza dupa?

Awatar janus
janus

A masz moze, Filarecie, obrazek, jak taki klaser wyglada? Bo - jako zywo - nie widzialem nigdy czegos takiego. A przeciez zawsze chcialem miec takie cos.

Myslisz, Tomku, ze Malczer zjawia sie niechybnie tam, gdzie leje sie wysokoprocentowy trunek? Poczekajmy... (Tak naprawde to ja nie pale, w sensie nie pije, ale chetnie Wam potowarzysze, drodzy Towarzysze).

Awatar Yoonson
Yoonson

nu - zdarowie
(zaraz się Malczer zjawi - jakem Pomorzak z Kujaw)

Awatar Filet
Filet

temat zdecydowanie zalicza się do grupy typu: jaki korpus wybrać?
Jednak wyznam, że niebłahą radość sprawił mi wyczekiwany z dawna zakup klasera na negatywy. Z euforii i przezorności kupiłem aż dwa klasery i teraz wreszcie zaprowadziłem porządek w moich negatywach! Za parę miesięcy wyprostują się te filmy co zalegały w pojemnikach, kilometry luźnych folii z labu poszły do kosza i wszystkie negatywy mam podpisane. Koszulki są z pergaminu, najtańsza wersja, ale zadowala mnie w stu procentach. Nie wrócę już więcej do przechowywania negatywów zwiniętych w pojemniku. Z resztą Weesee to już powiedział, że częste przeglądanie filmów trzymanych w pojemnikach prowadzi tylko do tragedii. Kiedyś jeszcze były pudełka z aluminium co już w ogóle było nieporozumieniem aby w nich trzymać film.
A już co ile klatek ciąć, to jak kto woli. W labach są koszulki tak na sześć jak na cztery klatki, tak samo z domowymi klaserami. W powiększalniku operuje mi się najwygodniej z minimum czterema.
PZdR, Wujek dobra rada!

Awatar janus
janus

Eee... Wiesz co, Tomku...? Moze faktycznie polej...

Awatar Yoonson
Yoonson

dobrze Marcinku prawisz! palinki (nie mylić z Paulinką!) Ci polać?

Awatar janus
janus

Jeszcze taki drobiazg. Wspomniales, ze planujesz zakup koszulek plastikowych. Niech Cie reka boska broni. Tylko pergaminowe. Plastikowe sa wymyslem cyfrowych podzegaczy oraz sabotazystow, pragnacych zbrukac Twoje negatywy.

Awatar orwo
orwo

viper1986 napisał(a):
ale czuje się pewniej gdy trzymam mojego Zenita wykonując ważne zdjęcie, niż robiąc to samo cyfrą.


aaa, mam to samo. negatyw/slajd naświetlony choć niewywołany, jakoś pewniejszy mi sie wydaje od kilobajtów lubiących generować komunikat o treści "błąd odczytu"

Awatar viper1986
viper1986

yoonson napisał(a):
do tematu głównego:
ciąć na pojedyncze klatki, zostawiać tylko te udane, reszta do pieca...


rada trafna ale idąc dalej: Pani w fotolabie załamała by ręce, gdy bym przyniósł jej 20 pojedynczych klatek dla wykonania odbitek... Dopóki własna ciemnia w oddali pozostanę przy cięciu po 6klatek.

weesee - zgadzam się. Gdybym chciał mieć cyfrowe zdjęcie sięgnął bym po cyfrowy aparat, jednak gdy potrzebuje dużego formatu odbitki do powieszenia na ścianę lub jako prezent zawsze wybieram analoga i tradycyjny proces wywoływania.

Temat można by ciągnąc w nieskończoność, bo każdy ma swoje zdanie. Kupiłem skaner za grosze (jako uszkodzony na allegro za 25zł, naprawa we własnym zakresie), bo gdybym miał inwestować w niego, zawsze wolał bym iść w kierunku analoga i tradycji. Na chwile obecną nie stać mnie na cyfrową lustrzankę, nawet średniej klasy (posiadam tylko hybrydową minoltę dimage Z2), a świat analogów umożliwia mi wykonanie (wg. mojej sugestywnej opinii) dobrych jakościowo, niepowtarzalnych kolorystycznie, naturalnych odbitek dużego formatu. Nie wiem, może to zabrzmi dziwnie, ale czuje się pewniej gdy trzymam mojego Zenita wykonując ważne zdjęcie, niż robiąc to samo cyfrą.

Awatar Yoonson
Yoonson

do tematu głównego:
ciąć na pojedyncze klatki, zostawiać tylko te udane, reszta do pieca...

Awatar orwo
orwo

nie, ze skanowaniem negatywów jest jak, kiedyś już pisałem, z seksem w gumie, niby fajnie a jednak to nie to.
viper1986 - do stykówek nie potrzebujesz ciemni i powiększalnika.
a co do plastików i barytów to popieram czarka, stare fotonbromy o wiele lepiej sie prezentują od plastikowych multigradów deluxów

Post był edytowany 2009-07-10 08:21:52

Awatar hobbes
hobbes

Czarek, co ma plastik do skanera?! roznica przeniesienia kontrastu o rzad wielkosci rozna na korzysc skanera, tak samo przy barytach!

@Weesee - wiesz z tym skanerem i cyfrówkami, troche jak miec pretensje do wynalazcy koła o to że po drogach jeżdżą debile.

Awatar viper1986
viper1986

Nie posiadam na razie możliwości umiejscowienia ciemni w domu, a i z funduszami trochę krucho, ale stworzenie własnej ciemni stawiam sobie jako cel na przyszłe miesiące. Po co pytam o cięcie i do czego mi skaner? Ilość naświetlonych negatywów znajdujących się w pudełkach zaczyna trochę być uciążliwa gdy szukam tego jednego zdjęcia do wykonania odbitki. Po za tym, jak już ktoś napisał to najlepszy sposób (trzymanie ich zwiniętych) na zarysowania i zniszczenie ich. Stąd pomysł aby pociąć je na kawałki, włożyć w foliowe koszulki, wykonać stykówki na skanerze i wszystko spakować w jeden segregator. Dużo pracy, ale mam nadzieje, że dzięki temu negatywy przetrwają, bo już zdążyłem przekonać się o możliwości łatwego zniszczenia ich. Na pewno nie dopuszczę się skanowania negatywu i wykonywania z postaci cyfrowej w labie... bo niby po co? Skoro przynajmniej w jednym labie w moim mieście wykonują odbitki metodą tradycyjną. Dobrej nocy.

Awatar czarek
czarek

Hobbes,

jak wchodziłem w wielki format, to wydawało misie, że będę robił sobie stykówki ze wszystkich szitek, na plastiku, jako wglądówki, a z nich wybiorę najlepsze do powiększenia na barycie.
Ale, pewnego pięknego dnia, zrobiłem stykówkę z tej samej klatki i na plastiku, i na barycie. Od tej pory nie dotykam plastiku.
Stykówka na plastiku nie nadaje się nawet na wglądówkę. A Ty tu nam o skanach...



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar orwo
orwo

spoko, cytat po prostu mi się nasunął propo innej kwestii, patrz np. plfoto

sławoj, do koryta mnie nie ciągnie

Awatar hobbes
hobbes

Uhmmm... czyli generalnie mam przeprosić za skaner.. bo produkuję g..no jako ze nie wybieram sobie klatek do zrobienia ze stykowek tylko z preskana.. No ok. Przyjałęm

Awatar slawoj
slawoj

hobbes napisał(a):
Oj Weesee.. Twoje rozwiązanie uznaję za idealne i do tego dążę...


Proponuję kol. "weesee" wybrać na posła w następnej kadencji.
Będziemy mieli swojego przedstawiciela w sejmie.

Kto zajmie się zbieraniem podpisów?

Awatar orwo
orwo

hobbes napisał(a):
histogram wygenerowany przez skaner na samym preskanie JEST dla mnie przydatny, bo pozwala ocenic, przynajmniej mnie (bo po negatywie tego czasem nie uwidze), jak sie zabierac za odbitke.


preferuję inną drogę: negatyw > stykówka > wglądówka > odbitka. stykówka wiadomo, wglądówki robię sobie tzw. "zerowe", bez żadnych doświetlań itp., ew. dodatkowo takie które które same się proszą np o doświetlenie nieba. dopiero po opatrzeniu mi się wiem nad czym można jeszcze popracować.
nie ma co się oszukiwać, przez 150 lat fotografia obywała się bez komputerów, a te wcale jej na zdrowie nie wpłynęły, jedynie ją upowszedniły.
cytując Ryśka Tymańskiego: "...zespół gra g...ną muzykę, ale żeby słowo g... nam nie spowszedniało będziemy nazywali tą muzykę powszednią. więc teraz zespół zagra powszednie, znaczy g... ..."
jakoś tak

Awatar hobbes
hobbes

Janus, nie upraszczaj, fotoszop itp. , histogram wygenerowany przez skaner na samym preskanie JEST dla mnie przydatny, bo pozwala ocenic, przynajmniej mnie (bo po negatywie tego czasem nie uwidze), jak sie zabierac za odbitke. Albo po ciężkiej nocy spedzonej nad jedną klatką.. ocenić co robiłem nie tak..

@Weesee - pod koniec lipca montuje sobie w lazience (po dlugich pertraktacjach) skladane blaty i wtedy bedzie mi o wiele latwiej, bo narzut czasowy sie zredukuje.

Post był edytowany 2009-07-09 19:35:41

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.