Jako, że zawsze kliszę (35mm) przechowywałem w całości, zapakowane w pudełko pojawiły się u mnie wątpliwości. Zakupiłem skaner z przystawką do negatywów i slajdów
(HP 3570C), którym ni w ząb nie da się zeskanować negatywu jako jednej rolki. Przed skanowaniem muszę go pociąć na kawałki po 6klatek i dopiero wtedy załadować do przystawki. Moje pytania:

1. Jeśli tniecie negatyw to po ile klatek na jednym kawałku?
2. Czy zdarzyło się wam, że lab odmówił wykonania odbitek ze względu na pocięty negatyw?