Dawno temu juz zastanawialem sie nad taka rzecza: ludzkie oko, z oczywistych powodow posiadajac cechy swojego wlasciciela, jest tworem niedoskonalym. Henry wyjasnil kiedys matematycznie (czyli w moim mniemaniu niepodwazalnie), ze jestesmy w stanie widziec ostry obraz ze szczegolami tylko z pewnej okreslonej odleglosci. Jesli odleglosc te przekroczymy, to szczegoly przestaja byc wyrazne. Szczegolow nie pamietam (a przynajmniej nie ostro), ale moze Henry bedzie tak mily i przypomni.

I teraz tak. Pokupowalismy sobie tutaj ostatnio lub powykonywali mniejsze lub wieksze aparaty wielkoformatowe. Nie wiem, kto sie czym motywowal, ale mnie krecila miedzy innymi perspektywa ultra-mega-giga jakosci odbitek i mozliwosc robienia duuuzych powiekszen. Przechodze do sedna: w jaki sposob w ogole oglada "sie" (prosze zwrocic uwage na cudzyslow) duze powiekszenia wielkoformatowe? Bo ja coraz natarczywiej mysle o tym, ze jest to... rzecz niemozliwa.

Pare tygodni temu w wywiadzie z Kenna przeczytalem ku swemu zdziwieniu, ze czlowiek ten od wielu lat robi TYLKO powiekszenia 19,5x19,5cm. Nie wieksze. I argumentuje to nastepujaco: "Zwykle" (patrz: "sie") ogladamy gwoli rozpoznania szczegolow obraz z odleglosci ok. 25cm. Kat widzenia oka ludzkiego pozwala nam objac naraz tylko pewna okreslona powierzchnie, a ta - jak twierdzi Kenna - wynosi wtedy wlasnie owe 19,5x19,5cm.

Co smieszniejsze: w instrukcji obslugi Rolleiflexa, jaka otrzymalem pare dni temu w zalaczeniu do aparatu, przeczytalem nastepujace slowa: "Fotografie oglada sie zwykle z odleglosci 25cm, ktora daje wowczas wyrazny obraz. Aby zapewnic wlasciwa percepcje perspektywy, konieczne jest 3,3-krotne linearne powiekszenie negatywu 6x6 do wielkosci 20x20cm." Pasaz ten rozlozyl mnie na lopatki, tym bardziej, ze mialem w zywej pamieci wywod Michaela Kenny.

I co Wy na to? Moja robocza teza jest taka, ze NIE DA SIE ogladac duzych powiekszen z wielkoformatowca. A przynajmniej nie w sposob standardowy dla sztuk wizualnych, czyli natychmiastowy. Mozliwe jest tu linearne "odczytanie" kolejnych fragmentow obrazu na modle sredniowieczna lub - z innej beczki - na sposob komiksowy... Jesli macie pomysly, co z tym fantem percepcyjnym zrobic, to mocno zapraszam.