Dzisiaj w profilab Relax wywołałem film (superia 200, eos300+sigma 18-105) i zrobiłem odbitki po 5 latach przerwy w przygodzie z analogiem. Zrobiłem 10/15 z myślą że potem zamówię powiekszenia. Ale muszę powiedzieć, że wyszły jakieś takie kurczę za ostre, jak z cyfrówki. Aparat ten sam co kiedyś, ale jak oglądam stare odbitki to były jakby bardzie ciepłe i miękkie, a teraz taka żyleta jakby z cyfry. Nie wiem czy mi się poprawiła ręka, czy to "wina" cyfrowej obróbki??