żeby nie było nudno to ja wpierwiej opiszę całą historyjkę
Ostatnio był u nas pchli targ gdzie przeważali liczebnie ludzie starsi i oddawali wszelakiej maści nie potrzebne im już rzeczy, książki, itp itd ... i tego dnia zadzwonił do mnie wujek i mówi, że jakiś dziadzio ma jakieś lampy fotograficzne, ale nie umiał sprecyzować, mówiąc jedynie "takie co się trzyma oddalone od aparatu" ... oczka od razu mi się zaświeciły, bo mimo sporego bajzlu w domu, wszelkie "foto śmieci" są mile widziane ... kazałem brać wszystko ... okazało się że to takie bardzo podobne lampy (tamte zostały w moim studio i nie mam jak im teraz zrobić zdjęcia) dziadek podobno z bólem serca oddawał, bo raz tylko użył i leżały przez x lat w szafie... ja następnego dnia miałem zlecenie fotografowania lokalu i ich użyłem... sprawdziły się świetnie ... poza tym, wujek przyniósł całkiem ładny zegar ciemniowy ... i .... coś o czym mi w szkole nie powiedziano ...
mianowicie teraz chcą spytać bardziej doświadczonych kolegów i koleżanki, co to za cudaki:

cudak 1
cudak 2

z góry dzięki za pomoc w ustaleniu tożsamości podejrzanych



granicą obiektywności jest nasz gust