tak sobie pomyślałem, że na taki projekt będzie większy odzew niż na "Godzinę słynną piątą pięć"...
nie mam siły pisać - bo chyba nie ma o czym...
popijam egipską herbatkę z anyżem i zamyślam kolejne plany oświetleniowe do wybranych przeze mnie okładek. kolekcjonuję płyt, mam ich trochę i większość to ukochane płyty... ale z tych ukochanych jest kilka, kilkanaście, może kilkadziesiąt
- najukochańszych... wśród nich są te, które czarują nie tylko muzyką na nich zapisaną - a także fascynują mnie swoimi okładkami...
jakiś czas temu postanowiłem zrobić własne wersje tych okładek.
wezmę łyka herbatki...
pomyślałem, że miło by było zrobić to wspólnie...
hę?
na zachętę: (było już co nieco w galerii, ale nie wszystko) 
Post był edytowany 2009-05-13 00:31:28